czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Jak błyskawica i co z tego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2006, 22:03
Autor: Paweł Puzio

We wczorajszej Grand Prix Węgier w Budapeszcie Robert Kubica zadebiutował w Formule 1. Dojechał do mety na doskonałym 7. miejscu i wszystko wskazywało na to, że zdobył dwa cenne punkty. Ale, niestety, komisja techniczna FIA zdyskwalifikowała Roberta Kubicę. Pomiar samochodu po wyścigu wykazał, że bolid jest o dwa kilogramy lżejszy niż przewiduje to norma.

A miało być tak pięknie. Wyścig był niezwykle dramatyczny. Kubica znakomicie wystartował z piątego rzędu i zdołał awansować o jedną pozycję. Dwukrotnie miał jednak problemy z opanowaniem wozu na mokrej i przez to śliskiej nawierzchni. Musiał nawet zjechać do garażu, by mechanicy naprawili uszkodzony bolid.
- To wielki sukces Roberta - mówi Andrzej Borowczyk, dziennikarz sportowy, komentator wyścigów F1 w TV4. Kubica zbierał gratulacje, bo jechał w trudnych warunkach atmosferycznych. Z przyczyn technicznych wyścigu na Węgrzech nie ukończyli mistrz świata Hiszpan Fernando Alonso z Renualt i Michael Schumacher z Ferrari.
W związku z dyskwalifikacją polskiego kierowcy na siódmym miejscu sklasyfikowany został Felipe Massa, a na ósmym Michael Schumacher (obaj Ferrari).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!