niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Jak tu nazwać SW-4?


Ważka, komar a może trzmiel? Szkoła Orląt szuka nazwy dla śmigłowców SW-4, które niebawem wylądują w Dęblinie. Ten, kto do 10 listopada wymyśli najlepsze imię, dostanie w prezencie właśnie SW-4 tyle, że kilkadziesiąt razy mniejsze.

Dwie maszyny wyprodukowane w WSK "PZL-Świdnik” trafią do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w połowie listopada. Śmigłowce będą wykorzystywane do szkolenia podchorążych. Szkoła już przygotowuje się na przyjęcie nowych maszyn. Chce je też "ochrzcić”. - Przyjęło się, że statki powietrzne mają swoje nazwy, oprócz tych czysto technicznych - mówi kapitan Andrzej Białek, rzecznik prasowy WSOSP.
I tak TS-11 jest "Iskrą”, a PZL-130 - "Orlikiem”. Teraz komendant WSOSP, gen. bryg. pil. Ryszard Hać, ogłosił konkurs na imię dla SW-4. Mogą wziąć w nim udział wszyscy: i cywile, i lotnicy. Nie ma ograniczeń co do nazwy (poza tym, że nie może się dublować z tą już używaną w siłach zbrojnych). Dla ułatwienia organizatorzy konkursu sugerują, że od czasów międzywojennych statki powietrzne najczęściej otrzymywały nazwy ptaków, ssaków, ryb. A w przypadku śmigłowca można brać pod uwagę także owady. Natomiast nazwy ptaków drapieżnych nadawane są najczęściej myśliwcom.
Karty konkursowej szukaj na http://www.wsosp.deblin.pl/konkursSW4.htm i wyślij: spol-wych.wsosp@wp.pl.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!