niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Jasio po pierwszej chemioterapii. Pomoc nadal potrzebna

Dodano: 22 stycznia 2015, 08:00

Blisko dwuletni Jaś Karwowski z Krępca k. Lublina, który walczy ze złośliwym nowotworem oka, nadal potrzebuje pomocy. Po badaniach w nowojorskiej klinice okazało się, że chłopiec ma w oku dwa guzy. Będzie więc musiał dostać większą dawkę leku.

W środę dostał pierwszą serię chemioterapii. - Zamiast trzech serii, Jaś będzie musiał dostać co najmniej cztery. Po podaniu leku będzie konieczna kolejna diagnostyka, żeby sprawdzić, jakie jest jego działanie, oraz zabiegi laserowe - mówi Marta Demkowska-Kutrzepa, ciocia Jasia. - Koszt trzech pierwszych serii plus kilka zabiegów laserowych to 80,5 tys. dolarów i taką sumę mamy.

Na początku Karwowscy byli przekonani, że kwota zebrana w złotówkach wystarczy na więcej, ale sporo stracili na dużym wzroście dolara w stosunku do złotówki.

Rodzice będą musieli zostać z Jasiem w Nowym Jorku przez ok. 2-3 miesiące. - Pobyt może się jednak przedłużyć, jeśli okaże się, że będzie konieczne podanie kolejnych serii leku. Na szczęście cała rodzina jest pod wspaniałą opieką Polonii. Mieszkają u polskiej rodziny, a jedzenie zapewniła im polska restauracja, również za darmo - opowiada Demkowska-Kutrzepa.

- Na kolejną dawkę leku potrzebujemy 39 tys. dolarów. Do tego koszt diagnostyki, którego na razie nie znamy. W ciągu ostatnich tygodni udało się zebrać 90 tys. zł w ramach m.in. zbiórek w kościołach, koncertu w kościele "na Poczekajce” oraz biegu zorganizowanego w Świdniku.

Przypomnijmy, że przed wyjazdem do USA Jaś był leczony w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarze nie dawali rodzicom nadziei na to, że chłopiec będzie widział. Państwo Karwowscy wierzą jednak, że syn nie straci wzroku. Zdecydowali się na chemioterapię dotętniczą. - Jesteśmy w kontakcie z rodzinami dzieci, które były leczone w USA i wiemy, że to się udaje. Mamy przynajmniej dwa takie przykłady. Stan Kuby i Adasia był gorszy niż naszego syna, bo obaj mieli usunięte jedno oko - podkreślał Krzysztof Karwowski, tata Jasia. - Po leczeniu melphalanem Kuba widzi bardzo dobrze. Adaś też widzi, mimo że guz w jego oku rozpadł się.

Każdy, kto chce pomóc Jasiowi może wpłacać pieniądze na konto Fundacji "Ludzie Serca”, której chłopiec jest podopiecznym. Nr konta: 812490000500004530 2639 9793 z dopiskiem: Jasiu Karwowski - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

Rodzinie chłopca będzie też można pomóc podczas charytatywnego koncertu kolęd i pastorałek "Emmanuel. Pieśni o Narodzeniu” w wykonaniu Gospel Rain. Koncert odbędzie się 25 stycznia o godz. 19. w parafii p/w św. Brata Alberta w Lublinie.
hania
sowa i przyjaciele
mama
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hania
hania (23 stycznia 2015 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

kocham tego Jaśka :)

Rozwiń
sowa i przyjaciele
sowa i przyjaciele (22 stycznia 2015 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tę rzecz ufundują : SIENKIEWICZ, BELKA i SIKORSKI !! ONI na jedną kolację wydają 1500 zł , z naszych, podatników pieniędzy!
oczywiście jedzą i piją jakieś wymyślne drinki i potrawy,kosztuje to krocie, a płacimy my, podatnicy!
Dla nich te 39 tys.us$ to pikuś!!
Rozwiń
mama
mama (22 stycznia 2015 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Krasnik gra jutro!!! Trzymaj się Jaśku, razem damy radę!!!!

Rozwiń
Daro
Daro (22 stycznia 2015 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Walcz Mały !!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!