środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Jestem za, ale wątroby nie dam

  Edytuj ten wpis

Większość Polaków (87 proc. ankietowanych) akceptuje przeszczepianie narządów od osób zmarłych dla ratowania zdrowia i życia chorym. Przeciwnych jest tylko 7 proc. Jednak do darowania własnych narządów po śmierci jesteśmy już mniej chętni. Swojej wątroby lub serca nie dałoby 17 proc

. – To cieszy, że jesteśmy za transplantologią, ale niepokoi, że z podarowaniem własnego organu już byłoby gorzej – komentuje doc. Sławomir Rudzki, kierownik Kliniki Chirurgii i Transplantologii szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie, jedynego na Lubelszczyźnie ośrodka zajmującego się przeszczepami.
Z badań wynika, że wielu Polaków nie wie, iż Kościół katolicki oficjalnie aprobuje przeszczepianie narządów. Zdaniem co piątego przeszczepy są sprzeczne z religią katolicką. A 17 proc. nie umiało odpowiedzieć, czy są czy nie. Tymczasem Kościół podkreśla nieocenioną wartość tej metody leczenia.
– Nasz papież Jan Paweł II oraz arcybiskup lubelski wielokrotnie mówili, że to najwspanialszy dar człowieka dla człowieka – przypomina doc. Rudzki. – Nawoływali, by po śmierci ofiarować siebie innym.
Okazuje się też, że nie znamy przepisów obowiązujących w dziedzinie transplantacji. A te mówią, że na pobranie narządów wystarczy, tzw. zgoda domniemana, a więc brak wyrażonego za życia sprzeciwu. Znajomością przepisów wykazało się zaledwie 10 proc. ankietowanych. Wielu z nas sądzi, że do pobrania narządów potrzebna jest zgoda za życia. A blisko połowa przyznała, że się w tym nie orientuje.
Sprzeciwy od osób, które nie chcą, by po śmierci pobrano im narządy, zbiera Centralny Rejestr Sprzeciwów w Warszawie. Obecnie jest w nim ponad 23 tysiące zgłoszeń z całej Polski, ponad 800 z woj. lubelskiego. – To niewiele – uważa dr Jarosław Czerwiński z rejestru. – Ale tak naprawdę o sprzeciwie lub przyzwoleniu na pobranie przekonujemy się w praktyce. W roku mamy około 500–660 potencjalnych dawców zgłaszanych przez szpitale. W 10–15 proc. nie dochodzi do pobrań na skutek sprzeciwu rodziny, mimo że narządy zmarłego nadają się
do pobrania.
Lekarze biorą pod uwagę opinię rodziny zmarłego, choć brać jej nie muszą. – Jeżeli rodzina się nie godzi, do pobrania narządów nie dochodzi – dodaje dr Czerwiński. – Jeżeli rodzina zmarłego wie, że ich bliski miał negatywną opinię o przeszczepach i jeżeli powie o tym lekarzom, nie pobieramy narządów. (step)

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!