poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Jeżdżą, a szklanki dzwonią

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 sierpnia 2007, 17:11
Autor: Paweł Puzio

Nocą nie mogą spać, a stojące przy drodze budynki rozpadają się od wstrząsów. 62 mieszkańców Spiczyna i Kijan podpisało się pod petycją

do Zarządu Dróg Wojewódzkich z żądaniem ograniczenia ruchu ciężkich pojazdów o masie powyżej 12 ton.
Chodzi o drogę wojewódzką numer 829. Jeżdżą po niej tiry, które wywożą skały z kopalni Bogdanka. - Nocą jest dramat. Jak tiry jadą, to w domu aż szklanki dzwonią - mówi Elżbieta Krasucka, mieszkanka Spiczyna. - Mimo że przez Spiczyn obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, to "tirowcy” go nie przestrzegają. Kiedyś jechałam za takim tirem, to pędził 80 km/h. W takim warunkach nie da się żyć - dodaje.
Mieszkańcy Kijan i Spiczyna mają tego dość, dlatego napisali petycję do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie. Pod petycją podpisało się 62 mieszkańców. Ludzie żądają, aby drogowcy na tym odcinku drogi wprowadzili zakaz wjazdu pojazdów o masie powyżej 12 ton.
Sprawę dokładnie zna Mirosław Krzysiak, wójt gminy Spiczyn. - Popieram wnioski zawarte w petycji mieszkańców. Na wspólnym spotkaniu przewoźników, szefostwa ZDW w Lublinie oraz mieszkańców uzgodniliśmy, że od godz. 22 do 6 rano "tirowcy” nie będą jeździć. Wszyscy się zgodzili z tym postulatem, tylko przewoźnicy tego nie przestrzegają. Jeden na drugiego zrzuca winę. Bodajże największym przewoźnikiem odpadów z Bogdanki jest PKS Chełm - mówi Mirosław Krzysiak, który jednocześnie dodaje, że w opracowaniu są plany przebudowy drogi na odcinku Kijany-Spiczyn. - Być może to rozwiąże problem, bo nie chodzi o to, aby całkowicie zakazać takich przewozów, tylko uczynić je jak najmniej uciążliwymi dla mieszkańców - dodaje wójt. A ten fragment drogi jest w fatalnym stanie, bo tiry zrobiły w asfalcie ogromne koleiny.
W domu Marii Źróbek ze Spiczyna po każdym przejeździe tirów odpada kit z okien. Dom z 1928 r. stoi 2,5 metra od jezdni. - Zrobiliśmy remont, ale tynk na zewnątrz dalej odpada. A jak nocą jadą, to jest taki łomot, że po prostu się budzę. I tak dzień w dzień. Najgorzej to jest z tymi dużymi samochodami z Bogdanki. One zawsze jadą po dwa, trzy. A gonią, ile tylko mogą - opowiada Maria Źróbek.
Jak ZDW w Lublinie ustosunkuje się do petycji mieszkańców Spiczyna i Kijan, o to zapytaliśmy zarząd drogą mailową. Odpowiedź mieliśmy otrzymać wczoraj do 15. Niestety, w ZDW nie zdążyli jej zredagować. Do sprawy powrócimy. 
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kijany.pl
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kijany.pl
kijany.pl (15 października 2007 o 16:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkańcy Kijan i Spiczyna nadal walczą z firmami przewozowymi które wbrew zakazowi jeżdżą drogą nr 2000L na odcinku Kijany - Łuszczów. Obecnie skierowali petycję do WITD z prośbą o kontrolę. Pod wnioskiem podpisało się 201 osób. Aby poznać wyniki akcji zajrzyj na stronę www.kijany.pl
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!