piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Jeździsz służbowym? To płać podatek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2009, 21:32

Ministerstwo Finansów chce, by policja informowała urzędy skarbowe o zatrzymaniu służbowego samochodu, który był używany do prywatnych celów. Wszystko po to, żeby skutecznie ścigać nieuczciwych podatników.

Zgodnie z projektem resortu finansów, zawiadomienie powinno zawierać dane samochodu, jego właściciela i kierowcy, a także "wskazywać okoliczności świadczące o tym, że samochód firmowy był wykorzystywany do celów prywatnych”. To wszystko miałby zrobić policjant, który zatrzymał samochód do rutynowej kontroli drogowej. Następnie policja musiałaby przekazywać te dane do właściwego urzędu skarbowego.

– A jeśli w drodze do pracy podrzucę dziecko do przedszkola, to znaczy, że to jazda prywatna, czy służbowa? – denerwuje się pan Marek z Lublina. – I dlaczego policja miałaby o tym decydować? To kolejny biurokratyczny bubel!

Ministerstwo Finansów chce zmusić firmy do informowania, czy auta służbowe udostępniane są pracownikom do celów prywatnych i kto z nich korzysta. Osoba taka będzie musiała zapłacić podatek od dodatkowego przychodu – miesięcznie 0,5 proc. wartości samochodu. By rozwiązanie było skuteczne, resort postanowił skorzystać z pomocy policji.

Policja nie chce oficjalnie komentować projektu Ministerstwa Finansów. Ale pomysł nie budzi entuzjazmu.

– Od przepisów porządkowych są inne służby, np. Straż Miejska – mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. – I ustawodawca zmieniał do tej pory prawo tak, by raczej odciążyć policję od zadań porządkowych na rzecz ochrony bezpieczeństwa publicznego.

Obowiązujące w tej chwili przepisy nakładają na przedsiębiorcę obowiązek wpisania samochodu służbowego do ewidencji środków trwałych. Wszystkie koszty związane z jego użytkowaniem (np. benzyna, naprawy, amortyzacja) przedsiębiorca może odpisać od dochodu. Pod warunkiem, że samochód używany jest do celów służbowych.

– Ale w praktyce trudno udowodnić, że z 1000 przejechanych kilometrów część dotyczyła prywatnych przejazdów – mówi Marta Szpakowska, rzecznik Izby Skarbowej w Lublinie.

Nowe przepisy miałyby obowiązywać czasowo, od początku 2010 r. do końca 2012. Na ich wprowadzenie musi się zgodzić Komisja Europejska.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kazimiera
Annonim
Chłop Polski
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kazimiera
Kazimiera (28 sierpnia 2009 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja jestem zaaaaaa!!!!I nie chodzi mi o jeden kursik do przedszkola.Problem jest kiedy 2/3 rodziny ma samochody zarejestrowane na firmę,a nawet nie wie czym się ta firma zajmuje.
Rozwiń
Annonim
Annonim (26 sierpnia 2009 o 13:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
andy napisał:
A co zrobić z telefonami słuzbowymi? Jak sprawdzić czy rozmowa jest prywatna czy moze slużbowa?
Co na to nasze kochane Ministerstwo?


A ja mam oprócz samochodu jeszcze służbowy telefon, którego baterię ładuję najczęściej w domu "prywatnym" prądem. Co na to Ministerstwo Finansów?
Rozwiń
Chłop Polski
Chłop Polski (26 sierpnia 2009 o 12:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PANIE MARKU ODPOWIADAM-
Jeżeli podrzuci pan dziecko do przedszkola służbowym samochodem to jest to kurs prywatny bo nie jest związany z wykonywaniem czynności służbowych zawartych w umowie między Panem a Pana pracodawcą
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2009 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lizak napisał:
Wszystkie firmy t.z. KOGUCIK powinny być zlikwidowane,to są jaja po Polsku,ktoś założy firmę jednoosobową kupi samochód i się śmieje z sąsiada,że sąsiad oszczędza na auto ,zamiast wstawić kratkę i skubać państwo.Niech ktoś powie w jakim państwie na świecie samochód osobowy bez zezwolenia producenta jest przerabiany na ciężarówkę.

nikt Ci nie zabrania zalozyc sobie firmy, tylko pewnie nawet nie mialbys pojecia i jaj zeby ja prowadzic :]
swoja droga, to ze juz sie ma firme to nie znaczy ze samochod ktos daje za darmo, za niego tez trzeba zaplacic :] a nie z kazdej firmy sa takie przychody ze mozna sobie auto za 80 tys kupic w rok :]

swoja droga to moze niech zaczna kontrolowac najpierw samochody urzednikow.. przeciez mediamarkt był PO drodze do domu..
Rozwiń
Autor
Autor (26 sierpnia 2009 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ktoś założy firmę jednoosobową kupi samochód i się śmieje z sąsiada,że sąsiad oszczędza na auto

skoro ten na firmę kupił to też musiał wcześniej na to auto oszczędzić? chyba nie ukradł tego samochodu?

mamy taki z tym problem, bo u nas jest masa buraków, dla których samochód jest wyznacznikiem wartości,
jeden drugiemu nie będzie zazdrościł wiedzy, wykształconych dzieci, kochającej żony, itp. a tylko samochodu,

czasami faktycznie trafi się jakiś burak co sobie kupi za ostaną kasę ten samochód i się będzie śmiał z sąsiada, ale czy to tego sąsiada wzrusza? że jakiś gołodupiec kupił sobie auto bez VAT? trzeba mieć na prawdę niskie poczucie własnej wartości aby się takim śmiechem przejmować...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!