środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Kacperek potrzebuje nowego serca

Dodano: 10 czerwca 2008, 21:35
Autor: Ewa Stępień

Waży zaledwie osiem kilo, tyle co niemowlę. A ma prawie cztery latka. Jedną czwartą życia spędził w szpitalu. Pilnie potrzebuje nowego serca.

Śpiący, skulony kłębuszek na wielkim, szpitalnym łóżku to Kacperek. Młoda kobieta wpatrująca się w ekran monitorujący pracę chorego serduszka to jego mama Monika Zagrodna.

- Sam nie siądzie na łóżku, nie ma sił - opowiada kobieta. - Nie chodzi, nie rozwija się tak, jak inne dzieci. Je, układa puzzle i śpi. Tak mijają nam dni.

Mama głaszcze drobną rączkę, bo malec płacze przez sen. I mówi, że wszystko zaczęło się, kiedy synek miał 8 miesięcy. - To choroba wrodzona - dodaje. - W sumie około roku spędziliśmy w szpitalach w Łukowie i Lublinie. Nie pomogło.
Chłopczyk cierpi na kardiomiopatię restrykcyjną. Jego serce jest niewydolne.

Opiekująca się Kacperkiem dr Barbara Połecka, kardiolog z DSK, rozkłada ręce:  Codziennie czuję tę bezradność - wzdycha. - Jego choroba jest nieuleczalna. Można stosować tylko leczenie wspomagające. Jedyny ratunek to przeszczep serca.

Chłopczyk jest zakwalifikowany do pilnej transplantacji. Liczy się każdy dzień, bo stan czterolatka się pogarsza. Raz na tydzień lubelscy lekarze kontaktują się z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnym ds. Transplantacji "Poltransplantem” w Warszawie. Jednak dawcę dla takiego malucha znaleźć bardzo trudno.

- Zaprzyjaźniona pani doktor z Łukowa poradziła nam, by nie czekać, tylko na własną rękę szukać pomocy - mówi pani Monika. - Znalazła nam szpital w Monachium, który byłby gotowy przeszczepić serce. Potrzeba dużych pieniędzy. Od 100 do 200 tys. euro.

Pieniądze można wpłacać na konto Fundacji Polsat
Invest Bank S.A

numer konta 21 1680 1248 0000 3333 4444 5555 z dopiskiem "dla Kacpra Zagrodnego”.

Wpłaty z zagranicy należy kierować na BIC: IV SEPLPP, IBAN: PL na ten sam numer konta i tym samym dopiskiem.

Doczekał przeszczepu

Prof. Andrzej Kutarski, kardiolog z Lublina, od 10 lat żyje z nowym sercem. Cierpiał na to samo schorzenie co Kacperek. Diagnozę postawiono mu w 1985 roku, zalecając fotelowy tryb życia.

Nie posłuchał, bo jako lekarz wiedział, że jego życie się kończy. Pracował na okrągło - szpital, gabinet prywatny, praca naukowa. Bóle i duszności nasilały się. Chodził z trudem. Jednak podjął decyzję, że dociągnie w pełnym biegu do końca. Zamiast końca nadeszło wezwanie ze szpitala. Znalazł się dawca.

Oddaj swoje organy

Ci, którzy chcą przekazać po śmierci swoje narządy innym, powinni wypełnić specjalne deklaracje i nosić przy sobie. Rozprowadzają je szpitale i przychodnie.

Druki można otrzymać też pocztą, pisząc do Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. transplantacji "Poltransplant”, ul. Lindleya 4, 02-005 Warszawa lub wysłać w tej sprawie email ow@transplantacja.info.
Czytaj więcej o:
alexandra
REMUS
iza
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

alexandra
alexandra (6 lutego 2009 o 13:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie badzmy ludzmi i pomozmy kacperkowi.
Ja dzis juz zrobilam przelew na nowe serduszko ♥ dla Kacperka.
Rozwiń
REMUS
REMUS (27 stycznia 2009 o 23:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowiek tyle jest wart ile da z siebie innym.
Rozwiń
iza
iza (24 stycznia 2009 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Strona internetowa Kacperka

Zapraszam na strone o Kacperku Zagrodnym [url="http://pomozkacperkowi.pl/"]http://pomozkacperkowi.pl/[/url] Prosze przekazac adres tej strony kazdemu kogo znacie i zachecam do wplaty nawet drobnej sumy na konto Kacperka.
Rozwiń
Ola
Ola (13 stycznia 2009 o 20:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomóżmy Kacprowi! Wpłacajcie każdą sumę!! Tak smutnego dziecka jeszcze nie widziałam. Chce zobaczyć jak się uśmiecha.
Rozwiń
Slawek W.
Slawek W. (22 listopada 2008 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kosa napisał:
Ja myślałem, że nie jest potrzeba zgoda na oddanie organów do przeszczepu a jedynie brak sprzeciwu. Jak jest na prawdę ??

Czlowieku, nie zastanawiaj sie, tylko wplac na konto cokolwiek, tyle na ile Ciebie stac.
Szlag mnie trafia, jak ludzie zaczynaja "filozofowac" publicznie nie po to, aby pomoc, ale zeby zaistniec!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!