poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Kamera zajrzy do każdej klasy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 lutego 2007, 18:03

Kamery obserwujące uczniów i nauczycieli podczas lekcji. Takie środki bezpieczeństwa chce wprowadzić wójt gminy Firlej na terenie Zespołu Szkół.

Pomysł nie przypadł do gustu rodzicom, młodzieży i pedagogom.
- Wolimy dmuchać na zimne - uzasadnia swój plan Sławomir Cieszko, wójt gminy Firlej. - Podjęliśmy już decyzję, czekamy na pieniądze.
- Nie chcemy, żeby doszło do takiej tragedii jak w Gdańsku - dodaje Jarosław Gryglicki, dyrektor Zespołu Szkół w Firleju, w którego skład wchodzi podstawówka, gimnazjum, liceum i policealna szkoła zawodowa.
Kamery znajdą się nie tylko przy wejściu do szkoły, na korytarzach, boisku i w szatni. Bo to już w szkołach standard. Zostaną zamontowane również w salach lekcyjnych. - Na początku tam, gdzie mają lekcje starsi uczniowie - mówi dyrektor Gryglicki.

O pomyśle właśnie poinformowano rodziców. - Ja tam się cieszę. Będę spokojniejsza wiedząc, że także na lekcji moja córka będzie pod kontrolą - mówi jedna matka uczennicy gimnazjum w Zespole Szkół.
Ale nie wszyscy tak myślą. - Moje dzieci nie są kryminalistami, żeby kamery patrzyły im na ręce. Co innego na korytarzach, w szatniach. Ale w klasach? - oburza się ojciec uczniów z podstawówki i gimnazjum. Dodaje, że nikt nie pytał rodziców czy chcą monitoring w szkole. Dlatego wysłał skargę do rzecznika praw dziecka.
Mieszane uczucia mają uczniowie. - Na pewno dzięki temu będzie ciszej w klasie. Bo czasami nauczyciele nie potrafią nad nami zapanować - mówi Maciej Wąchocki, uczeń trzeciej klasy gimnazjalnej. - Ale z tego co wiem, pomysł kamer w klasach nie spodobał się kolegom.

Firlejowscy nauczyciele także podchodzą do tego sceptycznie. Niektórzy twierdzą, że może się zacząć szukanie haków na belfrów. - Będziemy pod obstrzałem kamery przez tyle godzin. Przecież to ogromnie stresujące - mówi Elżbieta Berej, przewodnicząca Związku Nauczycielstwa Polskiego w Firleju.
Zdaniem dra Roberta Porzaka, psychologa UMCS monitoring w klasach nie będzie służył wychowywaniu uczniów. - Oni sami mają się doglądać i kontrolować - mówi Porzak. - Powinni wiedzieć, czego im nie wolno robić. Kamery zwolnią ich z odpowiedzialności. Ich, a także pedagogów i rodziców.
Lech Sprawka, lubelski kurator oświaty przyznaje, że nie słyszał o placówkach w naszym rejonie, które miałyby w klasach kamery. - Chociaż ograniczeń prawnych do instalowania monitoringu w klasach raczej nie ma - mówi kurator. - Ale czy powinno być to powszechne rozwiązanie? Nad tym trzeba się zastanowić. Decyzję musi podjąć grono pedagogiczne i rada rodziców.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!