czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

"Kancelaria" donosi na policję (wideo)

  Edytuj ten wpis

Teraz w Mełgwi mówią na nas "kancelaria” - żalą się przymknięci po niedzielnych dożynkach mężczyźni.

I zapowiadają podjęcie kroków prawnych przeciwko funkcjonariuszom za - ich zdaniem - brutalne potraktowanie.

Dziś mężczyźni sami zadzwonini do redakcji, opowiadali nam przed komisariatem w Mełgwi, jak postąpili z nimi policjanci. Pokazywali siniaki, a jeden rozbity łuk brwiowy.

Określenie "kancelaria” przylgnęło do nich po tym, jak policja nagłośniła, co zaszło na niedzielnych dożynkach. Najpierw mundurowi zatrzymali Marcina A., który na ulicy zaczepił o lusterko samochodu. Potem zgarnęli Kazimierza P. i Stanisława W., którzy przechodzili obok radiowozu. Następny do policyjnego aresztu trafił Marcin W. Przyszedł do komisariatu, gdzie przetrzymywano jego kolegów i - jak podała policja - podał się za ich adwokata (stąd określenie na jego znajomych "kancelaria”). Potem w komisariacie pojawili się Andrzej A. i Paweł K. Też poszli za kratki.


Zatrzymani na komisariacie donoszą na policję


Prokuratura postawiła wszystkim zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów, ubliżania im i wygrażania. Zdaniem śledczych, zachowywali się tak, jakby próbowali odbić zatrzymanego za uszkodzenie lusterka kolegę.

Kazimierz P. twierdzi, że nie znał wcześniej reszty chłopaków. - Więc jak mogłem któregoś z nich odbijać? - denerwuje się. Przechodził ulicą obok jakiejś grupy i przypadkiem dostał gazem w twarz. - Krzyknąłem: "Co wy k… robicie” - opowiada. Chwilę po tym siedział już w radiowozie.

Marcin W. nie przypomina sobie, żeby podawał się za adwokata. Przyszedł do komisariatu, bo sądził, że będzie mógł zabrać brata do domu. - Mam wyrok, bo kiedyś popełniłem błąd, ale teraz mam dobrą opinię - zapewnia.

Wszyscy utrzymują, że nie wszczynali awantur. Policjanci mieli ich godzinami trzymać na podłodze w kajdankach, kopać, pryskać gazem łzawiącym w twarz. Zapowiadają, że złożą doniesienie do prokuratury. Na razie są pod dozorem policji i dwa razy dziennie muszą się stawiać w komendzie. I to - jak zarządził prokurator - na trzeźwo. Inaczej grożą im ostrzejsze sankcje.

Grzegorz Hołub, zastępca komenda powiatowego policji w Świdniku uważa, że policjanci nie przesadzili używając wobec mężczyzn środków przymusu.

- Często dochodzi do sytuacji, że ktoś nie wykonuje naszych poleceń, a inne osoby próbują agresywnie interweniować w jego sprawie - mówi. - Nie zdarzyło się tylko, że przychodzili w tym celu do komisariatu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
prawdomówna
oburzona
AniaZ
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

prawdomówna
prawdomówna (5 października 2008 o 17:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bany ten cwaniaczek i jego święta rodzinka nie są warci najmniejszej uwagi! ich mamusia całe życie potrafiła robić brudy na innych a swoich dzieci nie widziała! znam ich nie od dziś i każdy ma ich dosyć... robią z siebie szczęśliwą rodzinkę z reklamy a są gówno warci!!!
Rozwiń
oburzona
oburzona (4 października 2008 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak tak czytam o tym wszyskim to dochodzę do wnisku, że to jakaś chora sytuacja z jednej strony pokrzywdzona banda narwańców, na która ludzie zawsze krzywo patrzą i poprostu sie ich boją a z drugiej stony policjanci którzy wedłóg, że tak powiem wykonywali swoja pracę.
Wiem jedno człowiek spokojny i potrafiący się zachować na takich imprezach napewno od policji by nie dostał. Nie wierzę w to że tak beż powodu dostali, ale jedno jest pewne jeżeli policja perzesadziła to odpwie za to wszystko, ale napewno chłopaczki pzestana się "bujać" po Mełgwi i udawać cwaniaczków bo teraz to tylko jest z nich śmiech, przynajmiej z mojej strony
Rozwiń
AniaZ
AniaZ (4 października 2008 o 01:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do ~Gość~ i reszty "przyjaciół"
Nawet nie wiem co dokładnie mam Ci powiedzieć ... może , żebyś zamknął swą niewyparzona mordę "świętoszku", nie wykrzykiwał tu nazwiskami ani nie obrażał Pani czy tez Pana A., jak również reszty rodziny któregokolwiek z chłopaków.. Widze, ze bardzo Ci się spodobało posiedzenie tutaj i ubliżanie komus anonimowo, bo wiesz, że nikt z tego konsekwencji nie wyciagnie... wiec żebys sie nie zdziwił.. Mi sie wydaje ze Ciebie to poprostu podnieca, taki mały fetysz..? Lepiej sie czujesz jak poubliżasz innym.. Sądzac po twoich marnych, prowokacyjnych wypocinach to tak.. Zajmij sie swoim życiem i swoją rodziną.. Nie jesteś tu od wydawania sądów.. I nie wyzywaj nikogo od szmat ani tym podobnych, bo największa szmatą tutaj jesteś Ty sam.. Skoro zgrywasz takiego inteligenta to powinieneś znać pewne zasady i się ich trzymać.. Niestety .. jesteś fałszywym prostakiem.. Pluje na Ciebie i reszta tez powinna.. Kiedyś i tak każdy się dowie,ze Ty to Ty Są na to sposoby Wtedy będziesz cwaniakował
Rozwiń
kochanie 123
kochanie 123 (3 października 2008 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lala napisał:
ty sie nie nadajesz do niczego wlasnie sie zajela i to bardzo dobrze dobrze tak lochom hehe dzbany jeszcze tam paru brakuje

z ciebie jeszcze wiekszy łoch skoro tak mówisz!!
Rozwiń
Lokalny
Lokalny (3 października 2008 o 21:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak się składa , że znam Kazia P. od około 15 lat. Tam gdzie był Kazio tam prawie zawsze była zadyma z jego udziałem. O reszcie "Kancelarii" wiem tylko że to bardzo spokojne chłopaki.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!