poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Kapelusz pełen wiosny

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 maja 2006, 19:10

Powodem organizacji szkolnego święta i sympatycznej zabawy może być nawet coś tak prozaicznego jak to, że zakwitł bez. Wiosna zintegrowała przedszkolaki, uczniów, strażaków i wiejskie gospodynie. Najwięcej emocji było w czasie wyboru najpiękniejszego wiosennego nakrycia głowy.

W Pilaszkowicach "Święto kwitnących bzów” to już tradycja, bo w tym roku zorganizowano je po raz trzeci. Przed szkołą już od rana widać było ogromne poruszenie. Dzieci z niecierpliwością oczekiwały na swoją kolej, bo występy mogły zacząć dopiero, kiedy w wielkich koszach ustawiono bez. Cały dziedziniec przed szkołą i ogród pełne były zapachów białych i liliowych kwiatków.
Oprawę artystyczną wczorajszych uroczystości przygotowały przedszkolaki i uczniowie z podstawówki. Występy rozpoczęli najmłodsi od piosenki o ogrodniczce. Potem przyszła kolej na starsze dzieci i kolorową inscenizację. Z bocianimi nosami i przebrani za drzewa i biedronki - mali artyści budzili wiosnę.
Najwięcej emocji wzbudził konkurs na... najbardziej wiosenne nakrycie głowy. Na scenie prezentowało się ponad 30 dzieci w fantazyjnych kapeluszach. Na każdym z kapeluszy aż roiło się od kwiatów. Jury długo nie mogło się zdecydować, który kapeluszowy ogród jest najpiękniejszy. Ostatecznie więc postanowiono przyznać kilka wyróżnień.
- Kompozycję robiłem wspólnie z mamą i ciocią - opowiadał Jakub Garstecki, jeden z wyróżnionych uczestników konkursu. - One wybrały rodzaje kwiatów, a ja kolory. A poza tym, musiałem wszystkie ozdoby wpiąć potem w wiklinową ramkę kapelusza. Ale już kokardy nie dałem rady sam zawiązać - zdradza kulisy konstruowania swojego cuda na głowie Jakub.
Młodych artystów z Pilaszkowic wspomogli też członkowie młodzieżowej Orkiestry Dętej z Motycza. Swoim graniem porwali do zabawy całą publiczność. Po orkiestrze scenę pod bzowym zagajnikiem opanowały panie z miejscowego zespołu. - Kiedyś w Pilaszkowicach było Koło Gospodyń Wiejskich, potem powstał zespół. A teraz, proszę, jak nam pięknie śpiewają - mówił z dumą o swoich krajankach Lech Kutrzepa.
A na koniec wszyscy uczestnicy uroczystości zasiedli do wspólnego stołu w przyszkolnym ogrodzie.
- To będzie wesołe święto, bo razem chcemy cieszyć się z wiosny - zapowiadała Jadwiga Miedzianowska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Pilaszkowicach.
I tak się stało. Występy artystyczne trwały do późnego popołudnia. Potem jeszcze strażacy ochotnicy z Pilaszkowic zaprezentowali się w pokazach strażackich.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!