środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Kazali mu oddać pieniądze, choć nie miał żadnych długów

Dodano: 23 lutego 2012, 20:56

Nasz Czytelnik zmienił numer telefonu. Zrobił to, bo miał dość telefonów od osób, które dopytywały o
Nasz Czytelnik zmienił numer telefonu. Zrobił to, bo miał dość telefonów od osób, które dopytywały o

Najpierw nachodzili go w domu i dzwonili. Potem zaczęli straszyć komornikiem. Firma windykacyjna próbowała zmusić mieszkańca Bychawy, by zapłacił zaległe rachunki Telekomunikacji Polskiej. Rzecz w tym, że pan Jan telefon ma, ale w Netii.

– Od czterech miesięcy nachodzą mnie ludzie, którzy podają się za TP SA – opowiada Jan Janik z Bychawy, który od kilku lat nie jest już klientem Telekomunikacji Polskiej. Przeniósł numer do Netii.

– Najpierw dwaj młodzi ludzie przyszli do mnie do domu. Mówili, że mam zaległe rachunki za telefon i trzeba to uregulować. Nie przedstawiali się i nie legitymowali. Dwa tygodnie później przyszli do mojej żony – relacjonuje.

To był dopiero początek. – Niedawno odebrałem telefon od pani, która twierdziła, że jest z Telekomunikacji Polskiej. Zapytała, kiedy wreszcie zapłacę rachunek. Zaczęła straszyć mnie komornikiem – relacjonuje Janik.

Nasz Czytelnik przekonuje, że nie ma żadnych długów. – Nie dostałem żadnego listu, rachunku ani faktury – tłumaczy.

– Skontaktowałem się też z moim obecnym operatorem. Netia mówi, że wszystko mam uregulowane na bieżąco.

Zwróciliśmy się w tej sprawie do Telekomunikacji Polskiej. Okazało się, że problemy pojawiły się w chwili, gdy nasz Czytelnik zmienił numer telefonu. Zrobił to, bo miał dość telefonów od osób, które dopytywały o poprzednich właścicieli jego mieszkania. Ale trafił z deszczu pod rynnę – dostał numer dawnego dłużnika TP SA.

– Numer należał wcześniej do innej osoby, zamieszkałej w tej samej miejscowości, ale pod zupełnie innym adresem. To do poprzedniego użytkownika tej linii powinna kierować się firma windykacyjna – mówi Izabella Szum, szef biura prasowego Grupy TP w Krakowie.

Rzeczniczka TP SA zapewnia, że z Telekomunikacji Polskiej nikt do Janika nie dzwonił.

– Jestem zdziwiona metodami pracy windykatorów. Przed podjęciem działań powinni przecież weryfikować dane. Przykro nam, że pan Janik znalazł się w takiej sytuacji – dodaje Szum. I obiecuje załatwić sprawę.

– Miałem w środę telefon z Warszawy, z Telekomunikacji – mówi Jan Janik. – Powiedzieli, że nie jestem już ich klientem, więc niewiele mogą zrobić. Ale pomogli mi to wyjaśnić. Rozmawialiśmy z Netią i w ciągu 20 dni operator ma zmienić mi numer telefonu.
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
adsenior
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 lutego 2012 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1330093034' post='601763']
I żaden prokurator tymi gnojami sie nie zajmie, mała szkodliwośc społeczna, o. Mnie z firmy Istia czy jakos tak pseudo kobieta wyzywała od psychicznie chorych. O długu nie wiedziałam,okazało sie ,że był mały. W końcu podali mnie do sądu, a ja w sądzie postawiłam zarzut zgodny z naszym prawem o przedawnieniu sprawy i tak wygrałam z cwaniakami. Trzymali, nie upominali się i sami sie pogubili i przegrali.
[/quote]

Nie byłbym taki pewien czy wygrałaś. Mogą wpisać cię do rejestru dłużników na całe życie, chyba że kwota niższa niż 200 zł. Należy nagrywać rozmowy wszystkie. Ja od jakiegoś czasu wchodząc do jakiegokolwiek urzędu włączam dyktafon w nokii 5800(super nagrywa z kieszeni) i później czy to w celu przypomnienia czy zweryfikowania wersji odtwarzam.
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2012 o 15:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I żaden prokurator tymi gnojami sie nie zajmie, mała szkodliwośc społeczna, o. Mnie z firmy Istia czy jakos tak pseudo kobieta wyzywała od psychicznie chorych. O długu nie wiedziałam,okazało sie ,że był mały. W końcu podali mnie do sądu, a ja w sądzie postawiłam zarzut zgodny z naszym prawem o przedawnieniu sprawy i tak wygrałam z cwaniakami. Trzymali, nie upominali się i sami sie pogubili i przegrali.
Rozwiń
adsenior
adsenior (24 lutego 2012 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja również zrezygnowałem w zeszłym roku z usług tego molocha, bo blisko 25-ciu latach bycia ich abonentem. Wszak oni pracują tak dlalej jak za PRL-u, uważają, że to klient jest dla nich a nie na odwrót, dalej czują się monopolistami. Kochani, jeżeli macie tylko możliwość, to pokazać TP.S.A środkowy palec i przenieś się do innego operatora. A swoją droga, ciekawe dlaczego jeszcze uzywają nazwy telekomunikacja polska, winni nazywać się telekomunikacja W POLSCE, wszak jest to własność francuskiej firmy państwowej!
Rozwiń
stefan
stefan (24 lutego 2012 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale TP nie jest lepsza potrafią sprzedać 3 razy zaległą fakturę,i grać głupa jak im udowodni się że faktura była zapłacona wiem bo przerabiałem to.
Rozwiń
Wieśniak z Lublina
Wieśniak z Lublina (24 lutego 2012 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
U mnie taki windykator byłby sprawdzony w biegu na setkę przed goniącą go pałą....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!