środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Kibole terroryzują letników, policja zwija żagle

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 lipca 2008, 19:44
Autor: Paweł Puzio

Wczasowicze znad Piaseczna z niepokojem patrzą w niebo. Będzie pogoda, to w weekend znów pojawi się grupa rozwydrzonych "kiboli”.

Ostatnim razem chcieli zerwać pomost i odpłynąć na środek jeziora.

"Zabawa” zaczyna się w piątkową noc. W dyskotekach alkohol leje się strumieniami. Potem wytatuowani młodzieńcy szaleją nad jeziorem do niedzieli, siejąc postrach wśród plażowiczów. - Klną, aż uszy więdną. Pomost jest tylko ich. Policja przyjedzie, popatrzy i pojedzie. Bo jak chuligani zobaczą mundurowych, to spokojnie stoją w małych grupkach - mówi jedna z turystek.

- Rozwydrzeni młodzieńcy zajmują molo i nikogo nie przepuszczają. Staram się z nimi negocjować - dodaje Paweł Urban, ratownik znad Piaseczna.

- Według naszych informacji, to "kibole” z Łęcznej, Lublina, Świdnika i Lubartowa. Już wyrwali i połamali gruby metalowy maszt z kamerą, niszczą sprzęt sportowy.

Próbowali nawet podpalić molo. A jak im mało, to leją się między sobą - mówi Wiesław Tokarz z Antaru, użytkującego plażę nad Piasecznem. - Tutaj jest za mało policjantów.

Nie zawsze tak było. W ub. roku w każdy letni weekend o bezpieczeństwo turystów dbał 6-8-osobowy patrol prewencji z Lublina, wspomagający miejscowych funkcjonariuszy. - W tym roku nie ma takiej potrzeby. Mieliśmy tylko dwa zgłoszenia z Piaseczna - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. Tymczasem Wiesław Tokarz twierdzi, że tylko w lipcu - w okolicach ich ośrodka - doszło do 14 rozrób i awantur.

Policja tłumaczy, że jezioro patrolują policjanci z posterunku w Ludwinie.

A w weekend przez całą dobę mogą liczyć na posiłki z Łęcznej. - Poza tym, na plażę wysyłamy patrole po cywilnemu - wyjaśnia Sławomir Cielniak z komendy z Łęcznej.
To wszystko na nic. "Kibole” znają tajniaków. - Najpierw przychodzi trzech, czterech i patrzą, czy plaża jest "czysta”. Po chwili na pomoście siedzi cała grupa - mówi jeden z ludzi z Antaru.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że policja z Łęcznej niechętnie interweniuje na plaży w Piasecznie. - To prywatny ośrodek i właściciel powinien zapewnić bezpieczeństwo - mówi nasz informator.

Tymczasem plaża należy do Urzędu Gminy w Ludwinie, a Antar ma jedynie pozwolenie na jej użytkowanie. - Będę interweniować, aby patrole z Lublina wróciły nad Piaseczno. Dla nas bezpieczeństwo turystów jest priorytetem - mówi Adam Niwiński, starosta łęczyński.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
...
~~
as
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

...
... (5 sierpnia 2008 o 12:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
do asa:
od kiedy to kibole słuchają owsika???
coś na umysł ci padło...
Rozwiń
~~
~~ (3 sierpnia 2008 o 00:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kibole to nie jedyny problem nad Piasecznem.
Policja nie zwraca też uwagi na spuszczane luzem psy, często ras zarejestrowanych jako groźne.
Niedawno uciekaliśmy przed amstafem, szczęście, na szczęście nic się nie stało, ale przestraszył dziecko.
Zdarzało się, że atakował i ranił inne psy.
Rozwiń
as
as (2 sierpnia 2008 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
---- Owsik od 10ciu lat óczy "Róbta co cheta". No i jest efekt - robią co chcą. Specjalnie napisałam "óczy'.
Rozwiń
bbb
bbb (1 sierpnia 2008 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
więcej kodeksów prW UCZNIA , BEZSTRESOWEGO WYCHOWANIA , CACKANIA A NIE WYJDZIEMY NA UKLICĘ W OBAWIE PRZED TZW MŁODZIEŻĄ
Rozwiń
małpa
małpa (1 sierpnia 2008 o 12:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TAkie scweny zdarają sie nad KAŻDYM jeziorem. W nocy spac nie można bo młodzięż włacza radyjko w samochodzie z otwartymi drzwiami na cały regulator, wrzeszczy, rzyga, demoluje.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!