środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Klasztor się sypie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lipca 2007, 17:31

Jedna ze ścian zabytkowego klasztoru franciszkanów w Kazimierzu może w każdej chwili runąć - ostrzegają specjaliści.

Sami franciszkanie nie mają pieniędzy na ratowanie zabytkowej budowli. Sprawa trafiła już do ministra kultury.
Ekspertyza przygotowana dla władz klasztoru przez Ryszarda Zawiszę z lubelskiej firmy "SZG” nie pozostawia złudzeń: - Mamy do czynienia z sytuacją awaryjną. Jeżeli natychmiast nie rozpocznie się prac zabezpieczających skarpę, południowa ściana klasztoru może runąć.
Kontrolę w klasztorze przeprowadzał również wojewódzki konserwator zabytków. - Zaleciliśmy w trybie pilnym opracowanie dokumentacji i odbudowę muru - mówi Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków w Lublinie.
O osuwaniu się skarpy otaczającej klasztor franciszkanów od strony ul. Plebanka pisaliśmy pierwszy raz w lutym. Naszą uwagę zwróciły kamienie i resztki muru osuwające się na ulicę. W ciągu kilku miesięcy erozja posunęła się bardziej i w każdej chwili może dojść do katastrofy budowlanej. Dlatego postępowanie w tej sprawie wszczął nadzór budowlany, który w najbliższy czwartek przeprowadzi na miejscu wizję lokalną. - Już wysłaliśmy pismo informujące o fatalnym stanie zabytku do ministra kultury i dziedzictwa narodowego - mówi Elżbieta Dudzińska, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Puławach.

Minister kultury może dofinansować remont zabytku. Tak stało się chociażby w przypadku kościoła św. Katarzyny w Gdańsku, którego dach spalił się w pożarze w ubiegłym roku. Na razie nie wiadomo jednak czy ministerstwo pomoże w sprawie naszej budowli. - Pismo trafiło do Departamentu Ochrony Zabytków. W najbliższym czasie na nie odpowiemy - informuje Hanna Pijanowska z wydziału prasowego MKiDN.
Sami franciszkanie nie mają pieniędzy na prace remontowe. Wczoraj gwardian klasztoru był poza Kazimierzem. Ale już w lutym mówił nam, że zakon nie ma pieniędzy na remont. - O pomoc zwrócimy się wszędzie - zapowiadał ojciec Edwin Kozicki.
Na pomoc finansową Urzędu Miasta w Kazimierzu nie ma jednak co liczyć. - Nie mamy pieniędzy na własne inwestycje, a co mówić o klasztorze. Ale na pewno pomożemy w przygotowywaniu wniosków o wsparcie unijne remontu - zapowiada Grzegorz Dunia, burmistrz Kazimierza.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!