poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Kolejne firmy mają apetyt na elektrownię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lipca 2009, 21:16

Według planów spółek energetycznych, w naszym regionie miałyby powstać nowe elektrownie o łącznej mocy blisko 4000 MW. To blisko jedna dziesiąta tego, co w tej chwili wytwarzamy w całym kraju.

Apetyt na nasz rynek mają zarówno globalne koncerny, jak i krajowi producenci.
Francuski GDF Suez chce postawić elektrownię węglową w okolicach Lublina. Ma produkować ponad 700 MW energii. Francuzi chcą kupować węgiel z kopalni Bogdanka. Firma złożyła wniosek o warunki przyłączenia do sieci. Podobnie, jak
Polska Grupa Energetyczna.

Państwowy gigant planuje postawić elektrownię dwukrotnie wydajniejszą od francuskiej. Również jak najbliżej Bogdanki.

Za każdy megawat produkowanej przez siłownię energii trzeba na etapie budowy zapłacić blisko 1,5 mln euro. - To gigantyczne koszty, ale PGE ma pieniądze - mówi Tomasz Chmal, ekspert ds. energetyki z Instytutu Sobieskiego. - Mimo to podchodziłbym do tych planów ostrożnie. Firma musi określić swoje priorytety. Chce inwestować w Bełchatowie, Opolu, Turowie, w energię odnawialną i elektrownie węglowe. Nie da się zrealizować wszystkiego.

Kolejna i największa z planowanych siłowni ma powstać w Puławach. To wspólne przedsięwzięcie szwedzkiego koncernu Vattenfall i Zakładów Azotowych. Chodzi o elektrownię o mocy ponad 1660 MW. Ze wszystkich trzech, ten projekt jest najbardziej zaawansowany. W czerwcu inwestor dostał decyzję o warunkach przyłączenia do krajowej sieci przesyłowej.

- Wciąż jesteśmy na etapie projektowania - mówi Maciej Zimnoch, rzecznik Vattenfall Poland. - Pracujemy nad harmonogramem inwestycji. Za wcześnie, by mówić o dokładnych terminach.

Według ekspertów, zalew wniosków o przyłączenie do sieci, nijak się ma do liczby elektrowni, które rzeczywiście powstaną. Koncerny spieszyły się ze składaniem dokumentów, by w przyszłości oszczędzić na opłatach ze emisję dwutlenku węgla.
- To kwestia interpretacji, ale po części taki był zamiar - mówi Grzegorz Kulik, rzecznik puławskich Zakładów Azotowych. - Z drugiej strony tylko my otrzymaliśmy odpowiedź na wniosek.

Zdaniem ekspertów, realny termin ukończenia takiej inwestycji, to siedem lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
beduin
sd
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

beduin
beduin (14 sierpnia 2009 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo w Polsce społeczeństwo woli węglowe jak atomowe przeciętny obywatel jest zacofany i ułomny w kulturze technicznej ot i cała tajemnica a jak dodamy różnych zielonych i innych oponentów to mamy to co mamy wszyscy są za a nawet przeciw .To tak jakby np. Wałęsie elektrykowi kazać zreperować awarię elektryczną w Boeingu !. A po za tym w tym kraju nic nie można tzn.można przepraszam LIKWIDOWAĆ co się da i jak najszybciej brawo PO i inni im podobni zamiast chleba dostajemy pseudo olimpiadę !
Rozwiń
sd
sd (4 lipca 2009 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Francuzi u siebie budują elektrownie atomowe,a w Polsce węglowe.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!