piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Komendant Państwowej Straży Łowieckiej pod lupą prokuratury

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 sierpnia 2012, 18:33
Autor: rp

Prokuratura sprawdza czy nowy komendant Państwowej Straży Łowieckiej w Lublinie dopilnował swoich obowiązków w sprawie łosia zabitego przez kłusowników.

Lubelski myśliwy powiadomił na początku lipca prokuraturę, że Bogdan Stasiuk, komendant PSŁ nie dopilnował swoich obowiązków. W połowie czerwca niedaleko wsi Chmiel (gmina Jabłoń) znaleziono martwego łosia. Zgodnie z przepisami gmina powinna go zutylizować, a Straż Łowiecka sprawdzić czy zwierzę padło ofiarą kłusowników. Według myśliwego, który zawiadomił Prokuraturę Rejonową Lublin- Północ, żadna z tych czynności nie została wykonana.

Prokuratura wszczęła właśnie śledztwo w tej sprawie. – Prowadzone jest w sprawie, nikt nie usłyszał zarzutów – informuje Aldona Stefańczak, zastępca szefowej Prokuratury Rejonowej Lublin – Północ.

Kiedy pierwszy raz rozmawialiśmy o sprawie ze Stasiukiem, tłumaczył, że informacje o łosiu przekazał mu ustnie jego były podwładny. Nie sporządził natomiast notatki, która byłaby podstawą do działania. Tymczasem dostaliśmy kopię notatki służbowej świadczącej o czymś innym. Notatkę podpisał Stasiuk.

Komendant nie chciał z nami o tym rozmawiać. – Czy ta notatka powinna być w rękach prywatnych czy w dokumentacji w urzędzie? Ja się nie wypieram, że nie wiedziałem o tym łosiu – stwierdził.

Stasiuk sam też złożył zawiadomienie do prokuratury – na swojego poprzednika i byłego przełożonego. Miało chodzić o niedopełnienie obowiązku i przekroczenie uprawnień związane z nieprawidłowym ewidencjonowaniem dowodów rzeczowych związanych z kłusownictwem. W efekcie miało dojść do utraty tych dowodów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!