poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Koniec afery śmieciowej. Kary dla wójta Stężycy nie będzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lipca 2012, 19:24
Autor: Rafał Panas

Wójt Stężycy naruszył prawo godząc się żeby prywatna firma zwoziła bezpłatnie część śmieci na wysypisko. Gmina mogła stracić na tym prawie 500 tys. zł. Jednak prokuratura nie chce dla niego kary.

Cała historia zaczęła się w 2009 roku. Wójt Zbigniew Chlaściak podpisał umowę z firmą Almax na mocy, której mogła ona bezpłatnie, co miesiąc, przekazywać na wysypisko we wsi Brzeźce do 200 ton odpadów.

Od stycznia 2010 roku do kwietnia 2011 roku z tego powodu do kasy gminy trafiło prawie 500 tys. zł mniej. Na trop sprawy wpadła Regionalna Izba Obrachunkowa, która badała jak gmina wydawała pieniądze. RIO podejrzewała, że doszło do przestępstwa i w październiku zawiadomiła o tym prokuraturę w Rykach.

Wójt Chlaściak przekonywał: gmina nie straciła, a zyskali mieszkańcy, bo dzięki zwolnieniu utrzymano niskie koszty wywozu śmieci. W dodatku na wysypisku zamontowano nowoczesny monitoring i wagę. Podkreślał, że radni wiedzieli o rozmowach z firmą Almax.

Prokuratura nie ma wątpliwości: doszło do naruszenia przepisów. Przepisy nie przewidują, żeby w uchwale o wysokości opłat za składowanie śmieci zapisywać zwolnienia z opłat. Wójt takiego zapisu nie mógł umieścić w umowie z Almax, bo nie miał na to zgody Rady Gminy.

Jednak śledczy umorzyli śledztwo. – Urzędnicy i radni naruszyli przepisy ustawy o gospodarce komunalnej, ale nie kodeksu karnego. Sprawca przestępstwa musi chcieć zrobić źle, działać celowo na szkodę prywatną lub społeczną – tłumaczy Hanna Dobek, szefowa prokuratury rejonowej w Rykach. Prokuratorzy ocenili, że gmina utraciła część dochodów, ale wójt chciał zapewnić mieszkańcom jak najniższe opłaty za wywóz śmieci.

- Mieliśmy uzasadnione podejrzenie, że doszło do przestępstwa – stwierdza Jacek Grządka, prezes lubelskiej RIO. Dodaje: - Prokurator uznał, że się myliliśmy. Nie możemy tego kwestionować.

- Od początku wiedzieliśmy, że nie było przestępstwa. Zdziwiliśmy się jak sprawa trafiła do prokuratury. To, co zrobiliśmy, robiliśmy dla dobra ogółu mieszkańców – mówi Andrzej Wąsik, sekretarz gminy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!