niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Koniec biznesu Kuców

Dodano: 9 lutego 2005, 22:03

Sąd ogłosił wczoraj upadłość Bialskich Fabryk Mebli. Szefem firmy
do czerwca ub. roku był uchodzący w Brukseli za "czołowego polskiego biznesmena”, lubelski eurodeputowany Samoobrony Wiesław Kuc. Teraz udziały w zakładzie ma jego syn.

Z wnioskiem o upadłość zakładu - jednego z największych w Białej Podlaskiej - wystąpił ZUS w Radzyniu Podaskim. Fabryka nie płaciła składek. Szefowie bialskich "mebli” nie kryli zresztą w sądzie tragicznego stanu jej finansów. Spółka ma ponad 44 mln zł długów, a jej cały majątek to ledwie połowa tej kwoty. Z tego niezajęte przez wierzycieli na poczet długów jedynie ok. 4 miliony.
- Sąd doszedł do wniosku, że spółka rzeczywiście jest niewypłacalna - mówił w uzasadnieniu postanowienia sędzia Marek Zugaj. Ogłosił upadłość z likwidacją majątku. Oznacza to, że w firmie pojawi się wyznaczony przez sąd syndyk, którego zadaniem będzie jak najkorzystniejsze sprzedanie jej majątku.
Do czerwca ubiegłego roku głównym udziałowcem i prezesem Bialskich Fabryk Mebli był Wiesław Kuc, obecnie eurodeputowany Samoobrony. Przestał być szefem zakładu, kiedy otrzymał fotel w Brukseli. Jednak w dalszym ciągu ma wpływ na to, co dzieje się w firmie (przekazał udziały swojemu synowi).
Członkowie działających w fabryce związków zawodowych niepochlebnie wypowiadają się na temat działalności Wiesława Kuca w Bialskich Fabrykach Mebli. - Kiedy w 2003 roku obejmował funkcję prezesa, nikt nie podejrzewał, że za rok firma stanie na skraju bankructwa. W naszej ocenie zrobił niewiele, żeby wyprowadzić zakład z zapaści - mówi szef działającej w firmie "Solidarności” Jerzy Truszczyński. Zdaniem zakładowej "Solidarności” były prezes źle współpracował z załogą. - Nie informował nas o tym, co dzieje się w spółce.
Pracownicy z upadłości są zadowoleni i traktują ją jako szansę na zachowanie miejsc pracy. - Liczymy, że uda się sprzedać firmę w całości i że przyjdzie inwestor, który postawi ją na nogi.
W Bialskich Fabrykach Mebli pracuje 448 osób. Zakłady nie wypłaciły im pensji za około dwa miesiące. O tym, czy i ilu pracowników bialskiej firmy trafi na bruk, zadecyduje w najbliższym czasie syndyk.
Postanowienie o upadłości jest nieprawomocne.

Wiesław Kuc

Ma 55 lat, z wykształcenia inżynier rolnik po Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Pochodzi z Sokołowa Podlaskiego. Po studiach pracował w różnych urzędach i firmach, m.in. w bankach, Centralnym Związku Kółek Rolniczych i Urzędzie Patentowym.
W wyborach do europarlamentu Kuc pokonał drugą na liście Samoobrony Małgorzatę Sadowską 260 głosami. Do momentu znalezienia się na liście Samooborny, mało kto w tej partii w ogóle o nim słyszał. Nawet teraz jest postacią anonimową dla wielu działaczy partii Leppera. Bardzo rzadko pojawia się w lubelskim biurze Samoobrony. (gp)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!