środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Wniosek o upadłość Daewoo Motor Polska złożył wczoraj w sądzie zarząd firmy. Bezpośrednią jego przyczyną było zaprzestanie płacenia długów. W najgorszym scenariuszu rozwoju sytuacji pracę mogą stracić wszyscy zatrudnieni.

Decyzja o upadłości zapadła wczoraj na nadzwyczajnym zgromadzeniu. Według zarządu DMP decyzja wynika z kilku przyczyn m.in. niewypłacalności głównego udziałowca - firmy Daewoo Motor Company w Korei, braku ostatecznego uzgodnienia o wejściu inwestora oraz załamaniu rynku samochodów dostawczych.

Kłopoty DMP narastały od miesięcy: rosnące zadłużenie, niepłacenie podatków, kolejne decyzje o zwolnieniach pracowników. Szansą na wyjście z dołka było wejście do fabryki inwestora strategicznego - miał nim być Pol-Mot Holding.

- Nie jesteśmy zaskoczeni decyzją lubelskiego DMP, chociaż mieliśmy nadzieję, że do tego nie dojdzie - mówi Jerzy Musiał, rzecznik Pol-Mot Holding, zainteresowanego przejęciem zakładu.

Warszawski holding miał podnieść kapitał lubelskiego zakładu o równowartość o 20 mln dolarów i odkupić od Koreańczyków ich udziały. Dzięki temu w większościowym kapitale miał mieć 75 proc. Przed wejściem w życie umowy lubelski zakład miał dogadać się z bankami w sprawie restrukturyzacji zadłużenia. Chodziło o odroczenie spłaty rat kapitałowych. Na początku czerwca zadłużenia DMP w stosunku do ośmiu banków wynosiło 93 mln dolarów. Drugim warunkiem było uzyskanie gwarancji skarbu państwa na kredyt w wysokości 130 mln dolarów. Żaden z warunków na razie nie został jeszcze spełniony. - Dalej jesteśmy zainteresowani przejęciem lubelskiego zakładu - zapewnia rzecznik Musiał

Winą za niepodpisanie porozumienia Pol-Mot obarcza stronę koreańską.

Sąd ma teraz 30 dni na podjęcie decyzji w sprawie upadłości. Jeśli ją ogłosi to o dalszych losach fabryki zadecyduje syndyk. On rozstrzygnie czy produkcja będzie dalej kontynuowana i co stanie się z pracownikami.

Czarny scenariusz dla fabryki to zamknięcie wszystkich wydziałów i danie wypowiedzenia wszystkim pracowniom i sprzedaż zakładu w częściach.
Najprawdopodobniej do tego nie dojdzie. Zlikwidowana będzie część wydziałów, przetrwają tylko najbardziej dochodowe (np. odlewnia i kuźnia), które się usamodzielnią. Wówczas szansę na zachowanie pracy będzie miało ok. tysiąca osób.


Włodzimierz Martyna
przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów
i Techników DMP
w Lublinie

- To jest najgorsza rzecz jaka mogła nas spotkać. Wniosek nie przesądza jeszcze o przyszłości fabryki, bo zarząd może go jeszcze wycofać. Nie sądzę jednak, żeby do tego doszło.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!