środa, 7 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Koniec Daewoo

Dodano: 3 września 2001, 23:02

Wniosek o upadłość Daewoo Motor Polska złożył wczoraj w sądzie zarząd firmy. Bezpośrednią jego przyczyną było zaprzestanie płacenia długów. W najgorszym scenariuszu rozwoju sytuacji pracę mogą stracić wszyscy zatrudnieni.

Decyzja o upadłości zapadła wczoraj na nadzwyczajnym zgromadzeniu. Według zarządu DMP decyzja wynika z kilku przyczyn m.in. niewypłacalności głównego udziałowca - firmy Daewoo Motor Company w Korei, braku ostatecznego uzgodnienia o wejściu inwestora oraz załamaniu rynku samochodów dostawczych.

Kłopoty DMP narastały od miesięcy: rosnące zadłużenie, niepłacenie podatków, kolejne decyzje o zwolnieniach pracowników. Szansą na wyjście z dołka było wejście do fabryki inwestora strategicznego - miał nim być Pol-Mot Holding.

- Nie jesteśmy zaskoczeni decyzją lubelskiego DMP, chociaż mieliśmy nadzieję, że do tego nie dojdzie - mówi Jerzy Musiał, rzecznik Pol-Mot Holding, zainteresowanego przejęciem zakładu.

Warszawski holding miał podnieść kapitał lubelskiego zakładu o równowartość o 20 mln dolarów i odkupić od Koreańczyków ich udziały. Dzięki temu w większościowym kapitale miał mieć 75 proc. Przed wejściem w życie umowy lubelski zakład miał dogadać się z bankami w sprawie restrukturyzacji zadłużenia. Chodziło o odroczenie spłaty rat kapitałowych. Na początku czerwca zadłużenia DMP w stosunku do ośmiu banków wynosiło 93 mln dolarów. Drugim warunkiem było uzyskanie gwarancji skarbu państwa na kredyt w wysokości 130 mln dolarów. Żaden z warunków na razie nie został jeszcze spełniony. - Dalej jesteśmy zainteresowani przejęciem lubelskiego zakładu - zapewnia rzecznik Musiał

Winą za niepodpisanie porozumienia Pol-Mot obarcza stronę koreańską.

Sąd ma teraz 30 dni na podjęcie decyzji w sprawie upadłości. Jeśli ją ogłosi to o dalszych losach fabryki zadecyduje syndyk. On rozstrzygnie czy produkcja będzie dalej kontynuowana i co stanie się z pracownikami.

Czarny scenariusz dla fabryki to zamknięcie wszystkich wydziałów i danie wypowiedzenia wszystkim pracowniom i sprzedaż zakładu w częściach.
Najprawdopodobniej do tego nie dojdzie. Zlikwidowana będzie część wydziałów, przetrwają tylko najbardziej dochodowe (np. odlewnia i kuźnia), które się usamodzielnią. Wówczas szansę na zachowanie pracy będzie miało ok. tysiąca osób.


Włodzimierz Martyna
przewodniczący Związku Zawodowego Inżynierów
i Techników DMP
w Lublinie

- To jest najgorsza rzecz jaka mogła nas spotkać. Wniosek nie przesądza jeszcze o przyszłości fabryki, bo zarząd może go jeszcze wycofać. Nie sądzę jednak, żeby do tego doszło.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO