poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Lubelskie

Koniec z dowcipami o policjantach


Test był banalnie prosty - mówi nadkomisarz Adam Stachyra z lubelskiej policji
Test był banalnie prosty - mówi nadkomisarz Adam Stachyra z lubelskiej policji

Ponad pięć milionów Polaków oglądało w niedzielę narodowy test inteligencji przygotowany przez TVN. Przy podawaniu wstępnych wyników nie obyło się bez niespodzianek: drużyna policjantów zajęła drugie miejsce osiągając średnie IQ na poziomie 115 punktów. To dużo więcej niż średnia krajowa, która wynosi 100,2.

W policyjnej ekipie znalazło się dwóch funkcjonariuszy z Lublina: nadkomisarz Adam Stachyra z wydziału prezydialnego KWP w Lublinie i jego kolega z zespołu analizy kryminalnej, starszy aspirant Wojciech Siedlecki. - Jak trafiliśmy do studia? Komenda Główna zwróciła się do komend wojewódzkich o przysłanie po dwóch zawodników - opowiada A. Stachyra. - I wybrano nas, być może na podstawie policyjnych testów.
Policjanci walczyli ze studentami (którzy ostatecznie zajęli pierwsze miejsce z przewagą jednego punktu), nauczycielami, góralami, kulturystami i blondynkami. - Zaskoczenia nie było, pytania były łatwe - mówi aspirant Siedlecki. - Więcej czasu trzeba było poświęcić tylko na pytania matematyczne, gdzie szybko trzeba było dokonywać obliczeń w pamięci.
Ale to nie jedyny kłopot. - Siedzieliśmy na samym końcu. Przy ostatnich pytaniach, gdzie trzeba było znaleźć różnice pomiędzy niemal identycznymi obrazkami, mieliśmy już kłopot. Bo telebim był kilkanaście metrów dalej. Ja jestem krótkowidzem i miałem spore kłopoty - podkreśla A. Stachyra.
Jakie wyniki osiągnęli nasi policjanci? Wojciech Siedlecki zdobył 125 punktów. Adam Stachyra nie chce powiedzieć ile. - Ale nie mniej niż nasza średnia.

Jak się dowiedzieliśmy, przełożeni naszych policjantów byli z wyników bardzo zadowoleni. Zwłaszcza z drugiego, drużynowego miejsca. - Mam nadzieję, że teraz pewne stereotypy stracą rację bytu - cieszy się Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie.
Czy wszyscy policjanci są tacy inteligentni? Anna Ciechanowicz z Pracowni Testów Psychologicznych ma taką nadzieję. - Na ulicach byłoby bezpieczniej. Inna sprawa, że w studiu telewizyjnym znalazła się policyjna śmietanka.
Rzeczywiście. Nadkomisarz Stachyra zajmuje się współpracą międzynarodową i integracją europejską. Zna języki obce i cały czas się szkoli. Wojciech Siedlecki to współczesny Sherlock Holmes. - Analizujemy logicznie prowadzone przez policjantów dochodzenia. Wyciągamy wnioski - tłumaczy W. Siedlecki.

Janusz Wójtowicz zapewnia jednak, że ogólny poziom policji cały czas rośnie. - Nie przyjmujemy nikogo bez minimum średniego wykształcenia, a mile widziane jest wyższe. I jesteśmy wybredni, bo sytuacja na rynku pracy jest taka, że mamy w czym wybierać.
Jak się dowiedzieliśmy, wszyscy policjanci przed przyjęciem do pracy przechodzą specjalny test złożony z ponad 1000 pytań. Test sprawdza IQ i przede wszystkim predyspozycje osobowościowe. - Na tym teście nie można oszukiwać, bo każda sprzeczność od razu wychodzi - tłumaczy J. Wójtowicz. - Nie przejdzie osoba konfliktowa, agresywna i o skłonnościach do konfabulacji. Tu często odpadają osoby po studiach. Inna sprawa, że niedawno dzielnicowym roku został absolwent filozofii.
W niedzielnym teście badano inteligencję nie tylko grup zawodowych czy społecznych. Dzięki testom wypełnianym przez Internet i za pomocą SMS-ów (ogółem ponad 150 tys. uczestników) udało się przedstawić kilka interesujących tez. "Najmądrzejszym” znakiem zodiaku jest Skorpion. Praworęczni mają kilkupunktową przewagę nad leworęcznymi. Podobnie mężczyźni nad paniami. Najinteligentniejszy wiek? 35-44 lata. Przedstawiciele tej grupy aż o 26 punktów pokonali nastolatków. Test potwierdził również, że siwe włosy słusznie zwiastują człowieka inteligentnego. Inna sprawa, że blondynki okazały się ciut roztropniejsze od brunetek.
W telewizyjnym show wzięli również udział ludzie z pierwszych stron gazet. Tu, ex aequo, z dorobkiem 135 punktów pierwsze miejsce zajął Marcin Meller, redaktor naczelny "Playboya” i Piotr Pacewicz, dziennikarz "Gazety Wyborczej”. Cztery punkty mniej zdobył marszałek Sejmu, Marek Borowski.
Pozostałe VIP-y, m.in. Jan Rokita, Michał Żebrowski i Miss Polonia 2003, Katarzyna Gorazda, swojego wyniku nie podały.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO