sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Kontrola ws. "utopionych" basenów. Zarząd Województwa postąpił niezgodnie z prawem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 maja 2010, 18:32
Autor: Rafał Panas

Zarząd Województwa postąpił niezgodnie z prawem polskim i unijnym – stwierdzili kontrolerzy z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Badali, jak zarząd rozdysponował unijne pieniądze na obiekty sportowe.

Powiat rycki i gmina Parczew (rządzi tam PiS) napisały projekty świetnie ocenione przez ekspertów. Tymczasem – jak w lutym ujawnił Dziennik Wschodni – Zarząd Województwa (PO-PSL) przesunął ich wnioski na odległe miejsca na liście rezerwowej Regionalnego Programu Operacyjnego. Za to podciągnął dziewięć projektów ze słabymi ocenami. Marszałek województwa Krzysztof Grabczuk (PO) wyjaśniał wtedy: Zamiast wesprzeć bardzo drogie baseny, woleliśmy pomóc biednym gminom w budowie sal gimnastycznych.

Sprawa zrobiła się głośna a do akcji wkroczyło Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Kontrola jeszcze formalnie trwa, ale jest już gotowy wstępny raport. Dotarliśmy do ministerialnych dokumentów. Kontrolerzy wyraźnie napisali, że Zarząd Województwa postąpił niezgodnie z prawem wspólnotowym i krajowym. Bo kryteria, którymi posłużył się przy przetasowaniach na liście, nie zostały zatwierdzone przez Komitet Monitorujący.

Pytaliśmy o ten dokument Grabczuka i członka Zarządu Województwa Marek Flasińskiego, gdy kilkanaście dni temu trafił on do urzędu. Przekonywali nas, że Warszawa nie miała poważniejszych uwag do ich działań. I, że chce tylko, żeby decyzję zarządu przedyskutował i przegłosował Komitet Monitorujący RPO.

– Nie przeczytałem w całości informacji pokontrolnej. Flasiński i merytoryczny dyrektor twierdzili, że nie ma specjalnych zarzutów. Nic nie ukrywamy, bo przecież te dokumenty będą dostępne dla wszystkich – tłumaczy nam Krzysztof Grabczuk. A Marek Flasiński odesłał nas do dyrektora departamentu strategii i rozwoju Bogdana Kawałko.

Ostatecznie urząd odpisał, że… pracuje nad odpowiedzią dla ministerstwa. – Zrobimy to najpóźniej do 19 maja – mówi Adrianna Iwan z biura prasowego UM.

Co na to pozbawione szansy na dotacje samorządy? – Jeszcze w piątek poproszę ministerstwo o przesłanie tej informacji – zapowiada starosta rycki Leszek Filipek.

– Jeśli nic nie wskóramy w kraju, to napiszemy do Komisji Europejskiej, że bezprawnie zamknięto nam drogę do odwołania – zapowiada z kolei Michał Bożym, zastępca burmistrza Parczewa.

Samorządowcy czekają też na ruch wojewody Genowefy Tokarskiej. – Z ewentualną kontrolą wstrzymamy się do momentu zakończenia działań ministerstwa – mówi Rafał Przech z biura prasowego wojewody.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lipca 2010 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
AFERA NA KUL. DEFRAUDACJA PUBLICZNYCH PIENIĘDZY. JEDNOSTKA WOJSKOWA Finansowana z pieniędzy MEN przez kulowskich dygnitarzy


Czy muszą być nietykalni?!
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2010 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
DEFRAUDACJA PUBLICZNYCH PIENIĘDZY NA KULU. KTO JEST ODPOWIEDZIALNY? AFERA NA KUL. Na KUL u panują koterie, można powiedzieć, że swego rodzaju mafie, które nie dopuszczają nowych osób z zewnątrz do pracy. Pociotki, kolesie, dzieci,wnuki tylko oni mają wejście na KUL. To jest zatrważające!!!! Jeśli ktoś nie jest pociotkiem a chciałby awansować nie ma szans. Przykład klasyczny: Kierownik jest po zawodowej szkole a ma pracowników pod sobą po studiach!!!!!! Gdzie, w jakiej instytucji społecznej dotowanej przez państwo tak jest. Nigdzie!!!!!! Jeśli kogoś nie chcą to go zniszczą różnymi sposobami. Ci ludzie są tacy jakby nic z chrześcijaństwem nie mieli wspólnego. Oni patrzą tylko swego koryta i po trupach. Tak wiec wielka afera z defraudacją publicznych pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w dzierżawione niekulowskie tereny wydaje się, że nigdy nie trafi na ławę sądową. A sąd byłby bardzo dobry dla oczyszczenia tego środowiska kolesiów, którzy mają siebie za nieskalanych, za pierwszych przy Panu Bogu.

AFERA NA KUL. DEFRAUDACJA PUBLICZNYCH PIENIĘDZY. JEDNOSTKA WOJSKOWA Finansowana z pieniędzy MEN przez kulowskich dygnitarzy
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2010 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
DEFRAUDACJA PUBLICZNYCH PIENIĘDZY NA KULU. KTO JEST ODPOWIEDZIALNY? AFERA NA KUL. Na KUL u panują koterie, można powiedzieć, że swego rodzaju mafie, które nie dopuszczają nowych osób z zewnątrz do pracy. Pociotki, kolesie, dzieci,wnuki tylko oni mają wejście na KUL. To jest zatrważające!!!! Jeśli ktoś nie jest pociotkiem a chciałby awansować nie ma szans. Przykład klasyczny: Kierownik jest po zawodowej szkole a ma pracowników pod sobą po studiach!!!!!! Gdzie, w jakiej instytucji społecznej dotowanej przez państwo tak jest. Nigdzie!!!!!! Jeśli kogoś nie chcą to go zniszczą różnymi sposobami. Ci ludzie są tacy jakby nic z chrześcijaństwem nie mieli wspólnego. Oni patrzą tylko swego koryta i po trupach. Tak wiec wielka afera z defraudacją publicznych pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w dzierżawione niekulowskie tereny wydaje się, że nigdy nie trafi na ławę sądową. A sąd byłby bardzo dobry dla oczyszczenia tego środowiska kolesiów, którzy mają siebie za nieskalanych, za pierwszych przy Panu Bogu.


Dokładnie tak jest.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2010 o 22:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Ktoś musi za te wielkie przekręty na KULU odpowiedzieć. Miliony idą w błoto i w dodatku z MEN u.


DEFRAUDACJA PUBLICZNYCH PIENIĘDZY NA KULU. KTO JEST ODPOWIEDZIALNY? AFERA NA KUL. Na KUL u panują koterie, można powiedzieć, że swego rodzaju mafie, które nie dopuszczają nowych osób z zewnątrz do pracy. Pociotki, kolesie, dzieci,wnuki tylko oni mają wejście na KUL. To jest zatrważające!!!! Jeśli ktoś nie jest pociotkiem a chciałby awansować nie ma szans. Przykład klasyczny: Kierownik jest po zawodowej szkole a ma pracowników pod sobą po studiach!!!!!! Gdzie, w jakiej instytucji społecznej dotowanej przez państwo tak jest. Nigdzie!!!!!! Jeśli kogoś nie chcą to go zniszczą różnymi sposobami. Ci ludzie są tacy jakby nic z chrześcijaństwem nie mieli wspólnego. Oni patrzą tylko swego koryta i po trupach. Tak wiec wielka afera z defraudacją publicznych pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w dzierżawione niekulowskie tereny wydaje się, że nigdy nie trafi na ławę sądową. A sąd byłby bardzo dobry dla oczyszczenia tego środowiska kolesiów, którzy mają siebie za nieskalanych, za pierwszych przy Panu Bogu.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2010 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hfshdtret napisał:
jeszcze ciekawsza jest afera na kul-u.Oczywiście zamiatana.Kul wwalił ogromne pieniadze w jednostkę na majdanku ,która nie jest jego własnością.Nieuregulowane są sprawy z właścicielami jednostkę dzierżawi jeszcze przez 9 lat a publiczne pieniądze płyną.Ciekawe kto je potem zwróci.zwłaszcza,że KuL stara się o następne dofinansowania na cudzym terenie


Ktoś musi za te wielkie przekręty na KULU odpowiedzieć. Miliony idą w błoto i w dodatku z MEN u.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!