poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Koperty z "dowodami wdzięczności”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 czerwca 2002, 19:22

Pacjenci dają lekarzom pieniądze, ale nie chcą o tym mówić - wynika z badań prowadzonych przez Lubelskie Centrum Zdrowia Publicznego. Najwięcej osób przyznaje się do opłat za skierowanie do szpitala, chorzy jednak milkną, gdy są pytani o niefor-
malne opłaty dla personelu.

O tym za co, kto płaci, w którym szpitalu czy gabinecie można dowiedzieć się z opracowania "Lubelska służba zdrowia w dobie reformy” autorstwa prof. Stanisława Tokarskiego i prof. Macieja Latalskiego. Przeanalizowano ankiety wypełniane przez ponad 2, 5 tys, osób z całego województwa, z czego blisko 70 procent stanowiły osoby, które chociaż raz przebywały w ciągu ostatnich dwóch lat w szpitalu. Oceniono większość placówek służby zdrowia w województwie lubelskim. Chociaż chorzy pozytywnie wypowiadają się na temat personelu medycznego, większość z nich źle oceniła reformę systemu opieki zdrowotnej. Niezadowolenie budzi przede wszystkim utrudnienie dostępu do specjalisty, długie kolejki i ograniczenie badań diagnostycznych.
Najmniej chętnie chorzy mówią o opłatach nieformalnych. Jednak 20,5 procent ankietowanych przyznało się do wręczania "dowodów wdzięczności” w szpitalach - w 48 procentach przypadków były to upominki, w 31 procentach przypadków - pieniądze.
Najczęściej trzeba płacić za skierowanie do szpitala. W szpitalu w Hrubieszowie przyznało się do tego blisko 10 procent ankietowanych, w Kraśniku - 24,4 procent, w Lubartowie - 25 procent. W szpitalach lubelskich za skierowanie zapłacili chorzy z Okręgowego Szpitala Kolejowego (1,43 procent ankietowanych), szpitala specjalistycznego przy al. Kraśnickiej (1,92 procent ankietowanych), oraz wojewódzkiego szpitala im. Jana Bożego (3,2 procent ankietowanych). Żaden chory nie wspomniał jednak o opłatach nieformalnych dla personelu w tych jednostkach.
Niewątpliwym rekordzistą okazał się w tym względzie SP PSK1 przy ul. Staszica - 3,3 procent chorych przyznało, że płaciło za skierowanie do szpitala, 10 procent ankietowanych wręczało pieniądze lekarzom, 3,33 procent - pielęgniarkom, 5 procent - salowej. Brak jest danych z innych lubelskich szpitali klinicznych.
Okazało się, że oszacowanie problemu opłat nieformalnych jest bardzo trudne. Dlaczego?
- Chorzy boją się, że zostanie to w jakiś sposób wykorzystane - mówi Edyta Fijałkowska-Kolano z Lubelskiego Centrum Zdrowia Publicznego, która brała udział w zbieraniu ankiet. - Wydaje im się, że lekarze się o tym dowiedzą, z czego mogą potem wyniknąć jakieś kłopoty z uzyskaniem pomocy medycznej. Obecnie prowadzimy kolejne badania. Niestety, chorzy znowu unikają jak ognia odpowiedzi na temat "dowodów wdzięczności”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!