środa, 13 grudnia 2017 r.

Lubelskie

„Kopiuj-wklej” już nie przejdzie. System antyplagiatowy w gimnazjach i liceach

Dodano: 10 września 2015, 15:02

Od 1 września gimnazja i licea mogą sprawdzać prace swoich uczniów programem antyplagiatowym, który ma wychwytywać wszystkie zapożyczenia.

Nauczyciele przyznają, że problem korzystania z prac zamieszczanych w internecie jest ogromny i dotyczy nawet wypracowań pisanych w klasach (fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Nauczyciele przyznają, że problem korzystania z prac zamieszczanych w internecie jest ogromny i dotyczy nawet wypracowań pisanych w klasach (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Z programu antyplagiatowego korzysta ponad 190 uczelni wyższych w całej Polsce. Teraz dołączają do nich gimnazja i szkoły średnie. Nauczyciele będą sprawdzać wypracowania, klasówki i prace domowe uczniów nie tylko z języka polskiego czy historii, ale też z języków obcych. Program wskaże rozmiar i źródła wykorzystanych zapożyczeń. Porówna prace uczniów z ogólnopolską bazą zadań domowych i zbiorem prac, który stworzą same szkoły.

– Zjawisko „kopiuj-wklej” jest wyzwaniem dla systemu edukacji w skali globalnej, z którym jeszcze niewiele krajów potrafi sobie skutecznie radzić. Uważam, że nie jest przesadą stwierdzenie, że nasza inicjatywa odmieni polską szkołę – ocenia Sebastian Kawczyński, prezes firmy Plagiat.pl.

– Walka z niepożądanym i wciąż rosnącym zjawiskiem plagiatowania prac powinna być działaniem wychowawczym szkoły, ukierunkowanym na budowanie świadomości uczniów w zakresie szacunku do autorstwa własnego i innych osób. Nie ma przeszkód, aby stała się jednym z założeń programu wychowawczego każdej szkoły – dodaje Marcin Kempka, prezes zarządu firmy Librus.

Problem plagiatów zauważają też lubelscy nauczyciele. – Do tej pory było tak, że choć miałam pewność, że praca nie jest samodzielna, bardzo często nie mogłam tego udowodnić – mówi prosząca o anonimowość nauczycielka języka polskiego w Zespole Szkół nr 10 w Lublinie. – Teraz będę miała na to dowód.

– Nasi nauczyciele wykorzystywali programy antyplagiatowe już wcześniej – przyznaje Monika Wrona, dyrektor XXIII LO im. Nauczycieli Tajnego Nauczania w Lublinie. – Problem korzystania z prac zamieszczanych w internecie jest ogromny. Dotyczy on nie tylko zadań domowych, ale nawet wypracowań pisanych w klasach. Nasi uczniowie byli już przyłapywani podczas bezkrytycznego przepisywania prac z sieci.

Przy pierwszym stworzeniu niesamodzielnej pracy o sprawie powiadamiani zostali rodzice lub opiekunowie prawni ucznia. On sam zaś musiał pisać pracę od nowa. Bardziej restrykcyjne kroki podjęlibyśmy przy ponownej próbie plagiatu, ale recydywa nigdy się nie powtórzyła – śmieje się dyrektor Wrona.

– W tej chwili zajmujemy się głównie uroczystościami rocznicowymi szkoły, ale po ich zakończeniu ustalimy, w jakim zakresie będziemy korzystali z programu antyplagiatowego i jakie kary będą obowiązywały przy przyłapaniu uczniów na przepisywaniu – mówi Małgorzata Klimczak, dyrektor II L.O im. Hetmana Jana Zamojskiego w Lublinie.

Czytaj więcej o: szkoła edukacja gimnazjum liceum
agatajas
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

agatajas
agatajas (25 stycznia 2016 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tia system antyplagiatowy nie działa tak super jakby sobie wielu życzyło, nadal w necie jest sporo osób piszących prace na zamówienie oraz oferty pracy dla nauczyciela języka polskiego w Warszawie w Preply http://preply.com/pl/warszawa/oferty-pracy-dla-nauczycieli-języka-polskiego

Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2015 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale bzdury, tu jest prawda: http://a/%%30%30
Rozwiń
Gość
Gość (10 września 2015 o 20:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Katechetkom też nie przejdzie?
Rozwiń
Gość
Gość (10 września 2015 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten wspomniany w artykule program to nic nie da w obecnej szkole dlatego, że jest niż demograficzny i każda sztuka (uczeń) na wagę złota dla Dyrekcji szkoły za uczniem idą pieniądze. Obecny system oświatowy szkół podstawowych i ponadgimnazjalnych nie wspominając o wyższych osiągnął już dno. Teraz każdy kto chce mieć papier ma go a uczniów i studentów przepycha się na siłę w szkołach oraz na uczelniach państwowych i prywatnych, prywatna uczelnia student płaci to ma studia ukończone mimo, że nie wie co na nich było. Chcesz mieć tytuł doktora przed nazwiskiem OK masz pieniądze to zamiast 4 lat doktoratu zrobisz go w 2 lata nawet studia techniczne, przykład z W-wy. W całej Polsce dzieją się takie cuda od podstawówek przez szkoły ponadgimnazjalne a skończywszy na uczelniach wyższych, że można powieść napisać. Pomysł, idea słuszna dotycząca programu tylko spóźniona już o jakieś 10 lat za późno obecnym uczniom wszystko się należy a jeszcze od nich coś wymagać to zbrodnia. P.S. Ciekawi mnie czy mnie ocenzurują w DW ??????????
Rozwiń
czeresienka
czeresienka (10 września 2015 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To kolejne dołożenie pracy nauczycielom, ale pozwoli zadbać o samodzielność ucznia.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!