niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Kraśnik telewizją omotany

Dodano: 26 lutego 2006, 19:49
Autor: Fabian Plapis

Organizowane z rozmachem seminarium ma pokazać, jak dobrze jest promowany Kraśnik. Dobra promocja jest pewnie trudna, gdy trzeba ją robić w telewizji, której urząd płaci za reklamę i która razem z urzędem organizuje to seminarium.

Dziś zaczyna się seminarium „Kraśnik Europą motywowany” organizowane wspólnie przez telewizję i Urząd Miasta. W czasie imprezy mowa będzie o promowaniu pozytywnego wizerunku Kraśnika. Na ten wizerunek tylko w zeszłym roku miasto wydało ponad 96 tysięcy złotych. Głównym zagadnieniem seminarium ma być promocja samorządów i kształtowanie ich wizerunku. Jednym z mówców będzie burmistrz Kraśnika.
Fakt organizacji takiego seminarium w Kraśniku zaskoczył część radnych opozycji. Nie wiedzieli o takiej imprezie i nawet nie zostali na nią zaproszeni.
– Nie ma teraz klimatu na takie imprezy, nie mamy jeszcze uchwalonego budżetu na 2006 rok, a burmistrz ma mówić o pozytywnym wizerunku miasta. Co innego w Kraśniku się mówi, a co innego robi. To kolejne działania burmistrza, żeby wypromować, ale swoją osobę – podkreśla Konrad Węcławski, radny Klubu Twoje Miasto.
– Organizacja seminarium to nie jest inicjatywa, która wyszła od burmistrza. Gdyby wszystko zależało od uchwalenia budżetu to nic by się nie działo. Jeżeli budżet będzie, a miasto będzie się rozwijać, to telewizja będzie to pokazywać – podkreśla Piotr Czubiński, burmistrz Krasnika
Bardzo ścisła współpraca kraśnickiej telewizji z Urzędem Miasta zaczęła się pięć lat temu, czyli od początku istnienia KTV. Wtedy to dwaj nauczyciele z Zespołu Szkół nr 3 w Kraśniku – Sławomir Opoka i Krzysztof Machulski, założyli telewizję. W tej samej szkole uczył również Piotr Czubiński. Panowie znają się doskonale i to nie tylko z czasów pracy w jednej szkole. Jeden z właścicieli KTV, Sławomir Opoka startował z listy „Kraśnik 2002”, ugrupowania popieranego przez Czubińskiego w wyborach samorządowych i ugrupowania teraz popierającego burmistrza. A Ewa Opoka, żona Sławomira, jest podwładną burmistrza. Czubiński zatrudnił ją na stanowisku kierownika Miejskiego Ośrodek Pomocy Społecznej. Co ciekawe, wojewoda wykazał, że nastąpiło to niezgodnie z prawem. Mimo to pani Ewa stanowiska nie straciła.
Telewizja od razu zaczęła promować miasto. Z czasem trafiało z UM do KTV coraz więcej zleceń. Pieniądze z budżetu szły coraz większe, mimo niewielkiego zasięgu telewizji. Programy KTV można bowiem oglądać tylko w sieci kablowej, a ma do niej dostęp jedynie około 30 procent mieszkańców miasta.
Rosnące wydatki na telewizję zaniepokoiły również i radnych.
– Od momentu kiedy wytknąłem, że tam takie pieniądze pompujemy, filmiki zaczęły zamawiać spółki miejskie. Myślę, że około 150 tysięcy złotych rocznie trafia do kasy telewizji – wylicza Mirosław Sznajder, niezależny radny.
– Trzeba dokumentować i pokazywać rzeczy, które dzieją się w mieście. Wszystko odbywa się zgonie z prawem. Telewizja kraśnicka została wyłoniona w drodze przetargu. Rzeczą złą byłoby, gdyby odbywało się to wszystko bez przetargu – wyjaśnia P. Czubiński.
Urząd Miasta i KTV współpracowali przy organizowaniu wyborów Miss Kraśnika w 2004 roku, a nawet półfinałów Miss Polski w 2005. Miasto fundowało cenne nagrody, mimo że impreza odbywała się... w Lublinie. Jedynym wytłumaczeniem było to, że była tam reprezentantka Kraśnika. Teraz przyszła kolej na seminarium. Miasto wyda na nie 3 tysiące złotych.
Wszystko po to, aby mieć dobry wizerunek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!