piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Krecia robota Wieprza

Dodano: 15 marca 2007, 17:24

Zalane łąki, drogi i pola. Mieszkańcy co roku tracą setki tysięcy złotych, bo Wieprz niszczy im uprawy. - Przeżywamy koszmar - załamują ręce gospodarze.

- Życie tu to tragedia! - ubolewa Jan Wojtaś, sołtys Bożniewic. - Na własne pole nie możemy się dostać, bo łąkami płynie Wieprz. Żeby krowy wyprowadzić, musimy po pas do wody wchodzić. Żyjemy w ciągłej niepewności, że w końcu rzeka wpłynie nam do domów.
W całej wsi zalanych jest 160 hektarów ziemi. - Co nam po takim polu? Nawet kombajn nie ma szans, żeby tam wjechać - dodaje Wojtaś.
W najgorszej sytuacji jest Wiesław Guz, który mieszka przy samych łąkach. - Zalało mi nawet stodołę. Jak ja mam żyć? - rozkłada ręce Guz. Jego zdaniem, najgorsze jeszcze przed nimi. - Teraz nie ma deszczu ani śniegu i woda stoi, a jak popada, to wtedy rzeka popłynie asfaltem. Jak co roku...

Rolnicy z Bożniewic ponoszą ogromne straty. Ponad 80 procent ich pól nie nadaje się do uprawiania. - Przychodzi czas na zbieranie siana, popada i już po sianie. Nawet krowy nie chcą go jeść... - denerwuje się Wiesław Guz. - A my nie mamy pieniędzy, żeby się ubezpieczyć.
- Najgorsze, że władze nie chcą nam umorzyć podatku za ziemię. A przecież prawie z niej nie korzystamy. Przez to mamy ogromne długi - tłumaczy sołtys. Jego zdaniem, problem rozwiązałoby usypanie wału lub zrobienie odwodnienia.
- Wał nic nie pomoże, bo mi woda zaleje całe gospodarstwo i dom. Trzeba najpierw Wieprz uregulować. Na razie może władze by nam ufundowały buty rybackie - dodaje pan Wiesław.

Władze Kocka znają sytuację w Bożniewicach. - Rozumiem nieszczęście tych ludzi i doskonale wiem, że o pracach w polu w tej chwili nie ma mowy - potwierdza Tomasz Futera, burmistrz Kocka. Dodaje jednak, że sprawa wymaga decyzji na szczeblu powiatu.
- Trzeba przede wszystkim uregulować nurt rzeki. Ale my nie mamy na to ani sił, ani pieniędzy. A same chęci nie wystarczą - wyjaśnia Futera. I zapewnia, że gmina złożyła już wniosek do wojewody o pieniądze na remont dróg, które zalała rzeka. - Mam też nadzieję, że pogoda nam pomoże i woda sama odpłynie - dodaje.
Rolnicy mają też szansę na umorzenie podatku gruntowego, ale będą musieli indywidualnie wykazać straty.
Burmistrz pytany o to, czy kupi rolnikom buty rybackie odpowiada: Nie mówię nie - i czeka na zainteresowanych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!