środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Krężnica Okrągła: Mieszkańcy wściekli na sąsiada za potworny smród

Dodano: 22 lipca 2010, 20:13

Sąsiedzi tuczarni z Krężnicy Okrągłej żalą się, że smród gnojowicy jest nie do zniesienia. Hodowca trzody odpowiada, że wszystko robi zgodnie z obowiązującymi normami. Rzecz w tym, że nie ma przepisów regulujących poziom smrodu.

Budynki tuczarni w Krężnicy znajdują się przy drodze Bełżyce–Opole Lubelskie. Sąsiadują z innymi domami. Do naszej redakcji napisał jeden z mieszkańców wsi. Skarży się na hodowcę świń.

– Smród unoszący się z tej tuczarni jest nie do zniesienia. Człowiek ucieka z miasta, aby pooddychać świeżym powietrzem, a zmuszony jest oddychać odorem z tuczarni – pisze nasz Czytelnik, który chce pozostać anonimowy. Na właściciela trzody chlewnej skarżą się też inni mieszkańcy. – Nieprzyjemny zapach czuć zwłaszcza rano i wieczorem. Nie wiem, kto zgodził na taką działalność w środku wsi. Taką hodowlę powinno się prowadzić na uboczu, kilka kilometrów od mieszkań – stwierdza Marek Pietras, sąsiad właścicieli chlewni. – Najgorzej jest latem. Nie można przewietrzyć mieszkania, bo zapach dostaje się do wnętrza.

Skargami jest zdziwiony sołtys Krężnicy Okrągłej. – Jakieś trzy lata temu na zebraniu wiejskim niektórzy narzekali, że czuć fetor przy wywożeniu gnojowicy. Potem nie słyszałem, żeby ktoś jeszcze się skarżył – przypomina Stanisław Broda. Żadne skargi nie wpłynęły również w ostatnim czasie do policji.

Hodowca świń nie ma sobie nic do zarzucenia. – Gnojowicę wylewamy dwa razy do roku, na wiosnę i po żniwach – tłumaczy Zbigniew Dębiński. – Może więc śmierdzieć najwyżej cztery dni w ciągu roku. Robimy wszystko zgodnie z przepisami. Mamy protokoły kontroli inspekcji weterynaryjnej i inspektora ochrony środowiska.

Właściciel gospodarstwa nie chce jednak powiedzieć, ile świń hoduje. – Ludzie czują zapach oczami, a nie nosem – ucina rozmowę Dębiński.

Wojewódzki inspektor ochrony środowiska w Lublinie kontrolował gospodarstwo 4 lata temu. – Były zalecenia pokontrolne, ale nie dotyczyły przykrego zapachu. Sposób wywożenia gnojowicy był zgodny z obowiązującymi normami – zapewnia Grzegorz Uliński, p.o. kierownik wydziału inspekcji lubelskiego WIOŚ. Problem w tym, że smrodu, w przeciwieństwie chociażby do hałasu, się nie mierzy. – Nie ma żadnych norm mówiących o dopuszczalnych wskaźnikach przykrego zapachu – dodaje Uliński.
Czytaj więcej o:
ak
Użytkownik niezarejestrowany
Krystyna
(50) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ak
ak (27 stycznia 2017 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawiązując do budowy nowych chlewni ,które mają być z najnowszymi technologiami  to dlaczego nie unowocześni starej ,  1)dlaczego wywożąc gnojowicę dochodzi do skażenia środowiska poprzez azoty i inne gazy , ja nie mogę oddychać czystym powietrzem , 2) czy inwestując w nowe technologie ,smród zniknie uważam że jest to absurd , gdyby miał zniknąć to nie jedna chlewnia by mogła powstać w skali kraju ,przed obiecujemy wiele  a potem to już jest problem z dotrzymaniem obietnic, Tak jest z gnojowicą wywozi się 3 razy do roku nie po jednym dniu tylko całymi tygodniami, a prawie wszystkie kursy muszą się odbywać w pobliżu mojej posesji smród nie do wytrzymania , aż mi się lepiej oddycha przy astmie. Wiem że każdy chce żyć coraz lepiej i godniej dlatego nie powinniśmy zezwalać na coraz większą degradację środowiska , budując chlewnię o wielkich gabarytach budujemy potencjalną bombę ekologiczną ,która będzie nas powoli truła a kolejki do lekarza coraz większe i leki coraz droższe .
Rozwiń
Gość
Gość (25 stycznia 2017 o 21:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkam tu i smrod jest bardzo czesto ,nie zazdroszcze mu tylko sie dziwie jak jemu to nie przeszkadza ,no ale pieniadze nie smierdza a wartosc mojego domu natychmiast spadnie przez jego powiekszanie majatku ,nie dal mi grosza to i niech i nie zabiera
Rozwiń
Krystyna
Krystyna (29 grudnia 2015 o 11:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Woda w Bełżycach jest fatalna. Chyba nie ma nigdzie tak zakamienionej wody. dodatkowo fetor z kanalizacji jest potworny i wydobywa on sie w kazdym mieszkaniu z WC. Kogokolwiek pytam czy ma ten sam problem z wydobywajacym sie fetorem odpowiada potwierdzająco. Bełżyce to jeden wielki syf! I ta porozwalana i pofałdowana ul. Wzgórze. To na barakach przy targu jest lepszy chodnik. Tragedia...

Rozwiń
polonistka
polonistka (4 grudnia 2015 o 06:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

No i w tym  BABINIE ortografi nie uczono.

Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2015 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja mam dla Was rozwiazanie tego problemu- przeprowadzcie sie do miasta. Tam nie ma chlewni i mozna spokojnie przewietrzyc dom uchylajac okno!Ludzie to jesy wies. Przez wieki ludzie choduja na niej zwierzeta i to jest wpisane w jej krajobraz, kulture i zwyczaj!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (50)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!