wtorek, 27 czerwca 2017 r.

Lubelskie

Krótki żywot plakatu

Dodano: 11 września 2001, 11:18

Wyborcze afisze wiszą już niemal wszędzie. jednak komitety wyborcze twierdzą, że umieszczają podobizny kandydatów zgodnie
z prawem.

- Od dłuższego czasu wieszamy plakaty poza Lublinem - twierdzi Andrzej Moroz, szef okręgowego sztabu wyborczego AWSP. - Stolicę województwa zostawiliśmy sobie na koniec kampanii. Jeszcze nie występowaliśmy o zgodę do właścicieli słupów i latarni, ale zamierzamy to zrobić.

Dariusz Wójcik, kandydat do Sejmu, którego plakaty wiszą głównie na latarniach, twierdzi, że ma zgodę właściciela słupów. - Dostałem pozwolenie nieodpłatnie - podkreśla.


- Nie staraliśmy się, jako komitet, o zgodę na umieszczanie plakatów na latarniach - twierdzi Dariusz Sadowski, szef okręgowego sztabu wyborczego SLD-UP. - Nikt z kandydatów nie zwracał się z tym do mnie. (Według ordynacji to szef sztabu występuje o zgodę, choć prawo dopuszcza też indywidualne starania - red.). Wieszamy tam, gdzie jest to dozwolone. Jest za mało miejsc bezpłatnych. Plakat wisi godzinę, dwie i już jest zaklejony.


Także okręgowy sztab Unii Wolności nie wystąpił dotychczas o zgodę na umieszczanie swoich plakatów. Z wnioskami do właścicieli latarni, przystanków i innych miejsc, gdzie można umieszczać plakaty, kandydaci zwracają się najczęściej indywidualnie.
- Jeśli ktoś nie złoży wniosku o nieodpłatne udostępnienie pasa drogowego, którego jesteśmy zarządcą, to postępuje niezgodnie z prawem. Wnioski co prawda wpłynęły, ale plakaty pojawiły się przed ich rozpatrzeniem. A to oznacza karę - poinformowano nas w Dyrekcji Wojewódzkiej Dróg Publicznych.


- Nie mamy większych problemów z plakatami kandydatów, gorzej jest z zapowiedziami imprez przedwyborczych - mówi Ireneusz Hajczuk, komendant Straży Miejskiej w Lublinie. - Na razie strażnicy starają się jedynie ostrzegać i pouczać. Gdy to nie pomaga, składają wnioski do kolegium. Do tej pory najpoważniejszą sprawą z jaką się zetknęliśmy, było mocowanie plakatów wyborczych na drzewach za pomocą dwucalowych gwoździ. Tak było przy ul. Spadochroniarzy, Czwartaków i Weteranów w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!