piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Krytykowali Biedronkę i trafili do sądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 stycznia 2009, 20:37

Na wytykanie nieprawidłowości i krytykę właściciel portugalskiej sieci sklepów Biedronka odpowiedział procesem sądowym. Wytoczył go przed lubelskim sądem stowarzyszeniu zrzeszającemu osoby skrzywdzone przez firmę.

Sprawę przegrał, ale broni nie złożył. Wczoraj Sąd Apelacyjny w Lublinie rozpatrywał jego odwołanie od niekorzystnego wyroku.

- Wytoczyli nam cztery takie procesy, z których już dwa wygraliśmy - mówi Lech Obara, pełnomocnik Stowarzyszenia Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe. - Proces lubelski jest największy, bo sąd zajmował się całą gamą nieprawidłowości, które stowarzyszenie wytknęło tej sieci.

Stowarzyszenie w wywiadach prasowych i programach telewizyjnych zarzucało sieci Biedronka m.in. łamanie praw pracowniczych, nierzetelne rozliczenie czasu pracy, a nawet doprowadzenie do śmierci do pracownicy sklepu w Ustce. Biedronka wytoczyła proces. Zarzuciła stowarzyszeniu i jego prezesowi naruszenie dobrego imienia firmy. Domagała się przeprosin w gazetach i 100 tys. zł na cel charytatywny.

Lubelski sąd zlecił przesłuchanie kilkudziesięciu świadków, ściągnął niekorzystne dla Biedronki wyniki kontroli inspekcji pracy. Wynikało z nich, że w sklepach tej sieci nagminnie nierzetelnie rozliczano godziny nadliczbowe. W aktach sprawy jest też wyrok sądu karnego, skazujący kierowników rejonów za namawianie szefów sklepów do łamania praw pracowniczych.

Wyrok zapadł jesienią ub. roku. Sprawa zakończyła się zwycięstwem stowarzyszenia. Sąd Okręgowy w Lublinie doszedł do wniosku, że zarzuty o mobbing w Biedronkach, były prawdziwe. Uznał też, że stowarzyszenie nie może nawet odpowiadać za stwierdzenia obraźliwe, bo właściciele Biedronki sami łamali zasady współżycia społecznego i nie przysługuje im ochrona prawna. Według lubelskiego sądu, wytaczając proces chcieli powstrzymać dalszą krytykę ze strony stowarzyszenia.

Wczoraj prawnik Biedronki przekonywał, że wyrok Sądu Okręgowego jest niesłuszny. Sąd Apelacyjny w Lublinie swoje orzeczenie ogłosi 27 stycznia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~gosc~
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gosc~
~gosc~ (28 stycznia 2009 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem nieslusznie Kto kiedys podawal do sadu z pracowników o nadliczbowe godziny siedzalo sie po 12 godz bo nie maial kto zastąpic a trzeba bylo prace nalezycie szanowac i wykonac w przypadku handlu to najpierw trzeba bylo posprzątac miejsce pracy towar az pod sufit i wtedy mozna bylo otworzyc sklep a nie tak jak teraz brudno kartony puste na polkach brak asortymentow kasy dlugie kolejki i nikt sie nie przejmuje Sąd Apelacyjny i instancij widocznie nie robi zakupow albo obojetne im to i nie zwracają uwagi a szczegolnosci w biedronkach mam przekonanie o sędziach zarowno bieglych jak w sądach co robią z ludzmi gdy zwrocą sie w jakiejs sprawie tys to powinien zaplacic sąd za lamanie praw i przysięgi ktorą skladali
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!