środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Kryzys wykańcza handel. Upadają sklepy spożywcze

Dodano: 19 lipca 2009, 17:35

Sklepy spożywcze notują rekordowy spadek obrotów. W branży odzieżowej jest lepiej, ale i tak połowa handlowców planuje spore oszczędności. To oznacza mniej nowych sklepów i zwolnienia pracowników.

W najgorszej sytuacji są właściciele małych sklepów spożywczych. Boją się plajty. – Ludzie mniej kupują, oszczędzają gdzie się da. A my mamy mniejsze obroty – mówi Tadeusz Kutnik, właściciel kilku osiedlowych sklepów w Lublinie. – Mam nadzieję, że po wakacjach coś się ruszy, bo inaczej można będzie już mówić o prawdziwym kryzysie.

Z danych organizacji monitorujących handel wynika, że obroty w branży spożywczej spadły o jedną trzecią. To rekord. Nie pomagają niskie ceny, promocje. – Większość już stosuje marże 2–5 procent – mówi Zbigniew Jarzyna, prezes Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług. – Nie ma więc z czego obniżać. Większe sieci mają jeszcze jakieś pole manewru. Małe muszą szukać oszczędności.
I szukają.

– Właścicielka zwolniła już dwie osoby – mówi pracownica osiedlowego sklepu w Lublinie. – Jeszcze 3 lata temu miałyśmy dzienny obrót ok. 4–4,5 tys. zł; teraz ledwo 2,4 tys. zł.

Najprostsza droga, to zmiana lokalizacji na tańszą i zwolnienia pracowników. Duże hipermarkety ratują się poszerzaniem asortymentu. Dyskonty przyciągają ceną. Jak wynika z badań, produkty spożywcze są tam średnio o 25 proc. tańsze, niż w hipermarketach. To oznacza mniejsze zyski, ale o fali plajt nie ma mowy.

– Rocznie otwieramy ok. 130 nowych sklepów i zamierzamy utrzymać to tempo – mówi Paweł Tymiński, rzecznik Jeronimo Martins Dystrybucja, właściciela sklepów Biedronka. – Nawet, jeśli czasem jakiś zostaje zamknięty, to otwiera się nowy, w lepszym miejscu.

Handlowcy uspokajają, ale anonimowe badania pokazują nieco inny obraz sytuacji. Zwłaszcza w sieciach sklepów odzieżowych i obuwniczych. Firma PMR przepytała ponad 150 przedstawicieli tej branży. Okazało się, że ponad połowa chce zamknąć najmniej rentowne sklepy, a 46 proc. planuje ograniczenia w powstawaniu nowych. – Spada sprzedaż, a jednocześnie rosną koszty – mówi Patrycja Nalepa, analityk z PMR. – Sytuacja jest nieciekawa, ale trudno prognozować, kto i kiedy zniknie z rynku.

W tym roku było już kilka spektakularnych plajt. Ogłoszono upadłość takich marek, jak Galeria Centrum, czy Monnari. To nie oznacza, że sklepy automatycznie kończą działalność. Bankrutów często przejmują nowi inwestorzy.
Właściciele sieci odzieżowych mają jeszcze spore pole do oszczędności. Stosują średnie marże na poziomie aż 50 proc. i nie chcą z nich rezygnować. Wolą szukać lepszych lokalizacji i likwidować mało rentowne sklepy.

(MAG)
Czytaj więcej o:
abi
michał 23
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

abi
abi (13 sierpnia 2009 o 22:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem ci sklepikarze sami są sobie winni. Nie wiem, jak jest na innych osiedlach, ale na Kleeberga zakupy można zrobić wyłącznie rano. O godzinie 17, kiedy wracam z pracy nie mogę kupić nawet pieczywa, o wędlinie czy świeżym mięsie mogę zapomnieć. Jedyne wyjście do spacer do Leclerca. Nie znaczy to, że sklepy nie są zaopatrywane w towar. Owszem są, ale towar znika do południa - trafia do ludzi, którzy nie pracują, czyli do emerytów, rencistów, matek wychowujących dzieci i bezrobotnych. Nie wiem, dlaczego małe sklepy prowadzą taką idiotyczną politykę handlu (aczkolwiek Lux Społem czy sieć sklepów mięsnych Łukowa i Ryjka to nie małe sklepiki), ale skoro i tak muszę iść na zakupy do hipermarketu, to jak dla mnie taki sklep może nie istnieć.
Rozwiń
michał 23
michał 23 (20 lipca 2009 o 09:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kryzys powinien wykończyć pośredników,a oni mają się dobrze,dlaczego?Niech na to pytanie odpowiedzą sobie handlowcy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!