wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Ksiądz ratuje skórę marszałkowi

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 maja 2008, 21:31

Tylko jeden dzień leżały w sądzie akta sprawy Krzysztofa Grabczuka, marszałka województwa lubelskiego. Wczoraj zabrała je prokuratura.

Chce je ponownie przeanalizować.

O tym, że marszałek stanie przed sądem, napisaliśmy wczoraj. Włodawska prokuratura oskarża go o to, że w 2003 roku, jako prezydent Chełma, pomógł księdzu Grzegorzowi K. (drugi oskarżony) bezprawnie uzyskać 137 tys. zł na rozbudowę chełmskiego Ośrodka Wsparcia Bliźniego Caritas na działce przy ulicy Lubelskiej.

Według śledczych, Grabczuk wydał dokument, w którym potwierdził, że ośrodek pomagał niepełnosprawnym i użytkował wspomnianą działkę w latach 1998-2002. Pismo było podstawą do wypłaty pieniędzy. Tymczasem ośrodek powstał dopiero w 2003 roku.

Grabczuk nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że nie podpisał się pod dokumentem. Faktycznie, biegły wykazał, że na piśmie widnieje kopia podpisu. - Prokurator postawił mi zarzut, zanim sprawdził autentyczność dokumentu - mówił we wtorek Krzysztof Grabczuk. W prokuraturze odmówił złożenia wyjaśnień.

Śledczy znaleźli w chełmskim magistracie dwa komputery z zeskanowanym podpisem Grabczuka. Ten zapewnia: Używano go do dyplomów, ale nie oficjalnych pism.

Marszałka miał pogrążyć ksiądz Grzegorz K. - Powiedział, że osobiście dostał pismo od pana Grabczuka - powiedziała we wtorek Beata Syk-Jankowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Ksiądz mówi zupełnie co innego. - Nie pamiętam, od kogo je dostałem. Być może ktoś źle mnie zrozumiał. Otrzymałem pismo od prezydenta Chełma, ale nie oznacza to, że osobiście od Grabczuka - stwierdził Grzegorz K.

Sprawa marszałka wpłynęła do IV wydziału karnego Sądu Rejonowego w Lublinie. Nadano jej numer. Wczoraj otrzymaliśmy od przewodniczącego wydziału zgodę na wgląd do akt. Nie mogliśmy do nich zajrzeć, bo od razu zabrała je Prokuratura Okręgowa. - Akta są analizowane - powiedziała nam rzecznik Syk-Jankowska. - O jej wynikach poinformuję w czwartek.

Marszałka oskarżyła Prokuratura Rejonowa we Włodawie. Śledztwo nadzorował chełmski oddział Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Tym razem akta trafiły wprost do lubelskich prokuratorów. Zabranie akt tuż po wpłynięciu do sądu to rzadkość. (bar)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Janusz 26b14
Gość
gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Janusz 26b14
Janusz 26b14 (19 maja 2008 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odczepcie sie od Pana Grabczuka on tyle dobrego już zrobił nawet dał pieniądze na remont wiaduktu.Dawał pieniądze na biednych to może i pomoże miastu z którego pochodzi.Pamiętam jak był zasłabnięty gdy przejmował miasto od poprzedniej ekipy.I ile było śmiechu w całym kraju.Wtedy skutecznie odstraszył potencjalnych inwestorów . Bo kto będzie łożył pieniądz w bankruta.Dziwne ,że teraz nie mdlał .A faktycznie dużo zrobił dla miasta bo zbudował rondo przy WSZ .A teraz taka niewdzięczność z tyle pracy .
Rozwiń
Gość
Gość (18 maja 2008 o 13:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy sąd zgodzi się na wycofanie sprawy. teraz to zależy juz od sądu. Tak mówi procedura. Zobaczymy jak zdecyduje najwyższa sprawiedliwość. He, he. Tam też sięgają rączki "smażykota" i nieudacznika "karmarczuka"?
Rozwiń
gość
gość (15 maja 2008 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to czyste jaja ! wszyscy durni jedynie Grabczuk ma rację i nie ważne ,że w styczniu mówił ,że pismo podpisałby jeszcze raz.Teraz przypomniał sobie,że takiego pidpisu nie składał .Może jest niepoczytalny skoro nie wie co mówi ?ALE niepoczytalny może byc marszałkiem , a skazany juz nie .
Tak, tak średnio inteligentny wie,że w tej sytuacji to jedyna linia obrony przed pewnym wyrokiem.Ciekawe czy prokuratura pozwoli z siebie zrobic durnia -dwóm chyba cwaniaczkom czy stanie na wysokości zadania robiąc z tym wszystkim porządek.
Rozwiń
KK
KK (15 maja 2008 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
KłAMSTWO DLA KLECHY TO MAłE PIWO
Rozwiń
~Piotr~
~Piotr~ (15 maja 2008 o 11:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ene napisał:
"W urzędzie kierowanym przez Grabczuka miało być przejrzyście". Tłumaczenie Pana Marszałka jest beznadziejne i szczeniackie! Skan na dyplomie czy seryjnym zaproszeniu a podpis na dokumencie to dwie różne i całkiem inaczej wydłądające sprawy. Czy Pan Grabczuk jest jak żona Cezara? Skąd taka inwazja chełmskich urzędników na Urząd Marszałkowski w Lublinie? Może oni za dużo wiedzą (co podejmowała Pami Fisz po objęciu Prezydentury po Panu Grabczuku) i za lojalność i milczenie trafili do Lublina aby utrwalić gospodarczą i społeczną pozycję naszego regionu. Kombinatorstwo i kolesiostwo w otoczeniu Pana Grabczuka jest dziełem wieloletnich doświadczeń. Czy dalej mają wygrywać hasła a nie fakty?



Tak pani Fisz zwolnila panią Wolińską ktora zostala wiceministrem.A poza tym pozwalniała wszystkie osoby ktore zajmowały się pozyskiwaniem środków z UE. A nowe jak wida po efektach jeszcze się nienauczyły.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!