poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Robimy z siebie pośmiewisko – mówią radni. Ostatnia sesja była jednym wielkim zamieszaniem z polityką w tle. Mający większość w radzie klub Kraśnik 2002 może ją stracić.

To, co działo się podczas specjalnej sesji zwołanej na 23 listopada, przerosło wyobrażenie nawet... samych radnych.
– To jakaś polityczna hucpa – grzmiał Mirosław Sznajder.
– Zwołujecie sesję i nagle unieważniacie mój mandat, mimo że wcześniej go zatwierdziliście? Odwołujecie radnego, który radnym nie jest, bo dwa lata temu pozbawiliście go bezprawnie mandatu? – denerwował się Tadeusz Członka, poirytowany sytuacją.
Afera mandatowa rozpoczęła się w kraśnickiej radzie w październiku 2003 roku. Wtedy radni pozbawili mandatów swoich kolegów. Zarzucili im prowadzenie działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego. Odwołali więc Piotra Iwana, Mirosława Sznajdera, Ryszarda Irackiego i Tadeusza Członkę. Stanisław Bieleń uprzedził ich działania i sam zrezygnował z mandatu. Wkrótce dwaj z tej piątki – Sznajder i Iracki wrócili do rady. Wojewoda w ich sprawie uchylił decyzję większości radnych. Na miejsca pozostałych trzech wykluczonych rada powołała nowych radnych. Tymczasem były radny Iwan poszedł do sądu. Wygrał i do rady wrócił. Automatycznie z mandatem pożegnała się osoba, która zajmowała zwolnione przez Iwana miejsce w radzie. Dwaj pozostali wykluczeni, czyli Członka i Bieleń, nie robili nic. Ale wnioski w ich sprawie do WSA skierował...wojewoda. A sąd uznał, że uchwały, na mocy których Członkę i Bielenia pozbawiono mandatu, są niezgodne z prawem. Radny Członka przyszedł więc 5 listopada na sesję i głosował. Z tym, że na sali był także radny, którego powołano na jego miejsce.
I teraz Rada Miejska w Kraśniku liczy 22 radnych, choć powinna 21. To pierwszy na Lubelszczyźnie przypadek, kiedy rada ma więcej radnych, niż przewiduje ustawa.
Radni robili już dwa podejścia, by to uporządkować. W środę znów próbowali odwołać radnego Bielenia. Zwłaszcza zależy na tym radnym z popierającego burmistrza Czubińskiego klubu Kraśnik 2002. Gdy 27 listopada Bieleń na mocy wyroku NSA wróci do rady, Kraśnik 2002 straci większość w radzie. A rada będzie liczyła już 23 osoby.
– Nie zostałem nawet powiadomiony o sesji, na której ważą się losy mojego mandatu – żali się Stanisław Bieleń.
– Ja się już wstydzę, że w takiej radzie pracuję. Przecież będą się teraz z nas śmiać – martwił się Piotr Iwan. Przewodniczący Ofczarski jednak przekonał radnych, aby głosowali wygaśnięcie mandatu Bielenia. Strasząc nawet tym, że jeśli nie przegłosują, wojewoda może rozwiązać radę. Wynik głosowania: 10 radnych za, 10 radnych przeciw. Danuta Madej wstrzymała się od głosu. Uchwała nie została podjęta. Kolejna sesja odbędzie się 29 listopada. Będzie na niej 23 radnych.

Cytat dnia

Ireneusz Ofczarski, przewodniczacy:

– Na poprzedniej sesji rada nie mogła panu powiedzieć, że nie jest pan radnym, bo wyrok nie był prawomocny. Poza tym sam pan usiadł na miejscu dla radnych. I głosował.
Tadeusz Członka: – To pańskie biuro wpisało mnie na listę radnych i... zaprosiło na obrady.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!