środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Łąki już zapłonęły. 555 interwencji strażaków

Dodano: 26 lutego 2015, 09:45
Autor: Paweł Puzio

Wyjątkowo wcześnie zaczął się sezon wypalania traw. Od początku roku w Lubelskiem strażacy interweniowali już ponad 550 razy.

Podpalacze nie zważają na sankcje karne i finansowe. - W miniony weekend w Lublinie i powiecie lubelskim zanotowano 33 pożary łąk i nieużytków. - W okolicach ul. Turystycznej płonęło 10 hektarów, a w Sobianowicach 2 hektary - podaje przykłady brygadier Michał Badach, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Straży Pożarnej.

Województwo lubelskie jest krajowym "liderem” w wypalaniu traw. Od początku roku do ostatniego poniedziałku w woj. lubelskim strażacy gasili aż 555 pożarów. W Polsce strażacy interweniowali w tym zakresie już 3577 razy.

Trawy płoną już od dwóch tygodni - podpalaczom sprzyja bezśnieżna zima. W Wojciechowie z dymem poszło 65 hektarów traw. - Akcja gaśnicza trwała 5 godzin, z ogniem walczyło 25 strażaków - mówi aspirant Tomasz Stachyra, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej.

Dramatyczny był ubiegły piątek. - W Szostakach pod Biłgorajem spłonęło 65 hektarów i 200 sztuk bel siana. W akcji trwającej ponad 8 godzin brało udział 7 zastępów straży pożarnej, w sumie 45 strażaków. Kilka godzin później w pobliskich Kozakach trzeba było zaangażować 28 strażaków, bo zdusili ogień na 15 hektarach.

- Podpalacz ryzykuje karą aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość może wynieść od 20 do 5000 zł - ostrzega aspirant Stachyra.

Kara może być bardziej dolegliwa, jeżeli w wyniku podpalenia zostanie zagrożone mienie o dużej wartości, albo życie i zdrowie wielu osób - wówczas podpalaczowi grozi od roku do 10 lat więzienia.

Pożary nie ustają, bo wciąż pokutuje mit, że wypalanie użyźnia glebę, powoduje szybszy i bujniejszy odrost traw. W rzeczywistości ogień na łąkach i nieużytkach powoduje nieodwracalne, niekorzystne zmiany w środowisku naturalnym - ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza. W płomieniach giną zwierzęta: użyźniające glebę dżdżownice, gryzonie, ptaki, sarny...

Zgodnie z prawem unijnym, podpalacze-rolnicy narażają się także na utratę dopłat bezpośrednich. - Każdy kontroler jadąc w teren ma obowiązek odnotować fakt wypalania traw - mówi Monika Piętas z lubelskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. - Na podstawie danych GPS określają właściciela areału. Takie działki są typowane do powtórnych kontroli. W przypadku powtarzających się wypaleń stosujemy najpierw obniżenie dopłat bezpośrednich, aż do ich całkowitego odebrania. Takie narzędzia zastosowaliśmy w minionym roku 60, 70 razy - dodaje.

Co roku wiosenne wypalanie traw zbiera śmiertelne żniwo. - Giną podpalacze, przypadkowe osoby oraz strażacy. W 2013 w wyniku wypalania traw zginęły trzy osoby, a kolejne trzy uległy poparzeniom. W minionym roku nie było ofiar śmiertelnych, ale dwie osoby były poparzone - kończy aspirant Tomasz Stachyra.
dziad z fioletovymi uszami
dziad z fioletovymi uszami
PREDICTER
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

dziad z fioletovymi uszami
dziad z fioletovymi uszami (27 lutego 2015 o 10:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Często też słyszę w telewizji "jakiż to dobry sprzęt obserwujący (chyba chodzi o drony) mają niektóre służby w Polsce". Namierzenie takiego podpalacza jest chyba dość proste: każdy człowiek będący teraz (o nietypowej porze na polu) może być "przypilnowany/obserwowany" przez drona i łatwo zidentyfikowany. Natomiast co do utraty Dopłat Unijnych (za podpalenia trawy na polu) , to też nie był bym do końca tego taki pewny: skąd wiadomo, że to akurat złośliwy Kowalski swojemu sąsiadowi Nowakowi pola/trawy nie podpalił celowo, aby ten dopłaty Unijnej nie został pozbawiony ???

Rozwiń
dziad z fioletovymi uszami
dziad z fioletovymi uszami (27 lutego 2015 o 10:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie wiem, czy to aż tak naprawdę trudne, aby np."pożyczyć" od kolejarzy sprzęt służący do obserwacji przechodzących przez tory? Następnie "wytypować" miejsca, gdzie co roku dochodzi do podpaleń oraz "posadzić" człowieka przy takim sprzęcie, aby pilnował przez kilkanaście dni (dni, w których może prawdopodobnie dojść do podpaleń) -a następnie wyłapać takich podpalaczy i ukarać np.bezwzględnym więzieniem albo wielotysięczną grzywną.

Rozwiń
PREDICTER
PREDICTER (26 lutego 2015 o 20:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Pożary nie ustają, bo wciąż pokutuje mit, że wypalanie użyźnia glebę, powoduje szybszy i bujniejszy odrost traw." 
Nie wierzę że ludzie są aż tak głupi skoro co roku, kilkanaście razy jest tołkowane o akcji NIE wypalania traw z min. z tego względu. Moim zdaniem raczej wciąż pokutuje mit że strażacy nie mają nic do roboty to niech pojeżdżą trochę i pogaszą bo tak to tylko siedzą cały dzień a kasę i tak wezmą...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!