poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Miało być lato stulecia, jest największa od lat bryndza. Właściciele ośrodków turystycznych, barów czy wypożyczalni sprzętu załamują ręce,

bo obroty w tym sezonie sięgnęły dna. Wszystkiemu winna kiepska pogoda.

Każdego ranka Krystyna Wasita z baru Dragon nad jeziorem Łukcze patrzy w niebo. Bo jak będzie słońce, to pojawią się również klienci. Ale tego lata tych ładnych dni było niewiele. - To jest najgorszy od lat sezon. Klientów jest znacznie mniej niż rok temu. Jak już się pojawiają, to tylko w słoneczne weekendy. Brakuje nawet właścicieli domków letniskowych. A obroty w barze, w porównaniu z rokiem ubiegłym, spadły o 30-40 proc. - mówi Krystyna Wasita.
W tym miesiącu słońce tylko raz zaświeciło dla handlowców. - 15 sierpnia to nie nadążyliśmy podawać frytek, schabowych i zapiekanek - mówi Katarzyna Gryciuk, studentka z Lublina, która na wakacje zatrudniła się w barze Jagódka nad Piasecznem.
- Ten rok zaliczam do kiepskich. Połowa lipca była wręcz okropna. Oczywiście, w weekendy na brak klientów nie mogę narzekać, ale nie jest to co rok wcześniej. Wydaje mi się, że to w dużej mierze przez pogodę, która w tym roku nie rozpieszczała - mówi Włodzimierz Lisowski, właściciel wypożyczalni sprzętu wodnego nad Jeziorem Białym.
Ośrodki nad jeziorami świecą pustkami. Wczoraj na 21 domków w ośrodku "Raczek” nad Łukczem zajęte były dwa. - Na pewno pogoda, ale i koniec sezonu - mówi pracownica ośrodka. - Ludzie teraz myślą o szkolnych zakupach, a nie o wypoczynku.
Zdzisław Trębski z Lublina, który zaopatruje punkty małej gastronomii nad jeziorami w różnego rodzaju gotowe dania, też lamentuje. - W tym sezonie zanotowałem spadek obrotów o połowę. Winna na pewno jest pogoda, ale i fakt, że jeziora na naszym pojezierzu są drogie. Jeżeli tydzień wynajęcia domku w Karwi nad morzem kosztuje 800 złotych, a na pojezierzu 1000, to turysta wybierze Bałtyk. Dlatego z roku na rok jeziora przeistaczają się w miejsce wypoczynku weekendowego, i tylko wtedy, gdy świeci słońce - tłumaczy Trębski.
Ale są i tacy, którzy właśnie na naszym pojezierzu chcą spędzić długi urlop. - Jeszcze nie byliśmy w tym regionie Polski. Znaleźliśmy ofertę w Internecie i przyjechaliśmy - mówi Elżbieta Frączek z Oświęcimia, która wczoraj z rodziną przybyła na 8-dniowy wypoczynek nad Piasecznem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!