niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Ławice chińskich ryb nad Wisłą

Dodano: 8 września 2008, 19:48

W strumieniach niedaleko Wisły w powiecie ryckim pojawiły się azjatyckie czebaczki i trawianki.

W strumieniach niedaleko Wisły w powiecie ryckim pojawiły się azjatyckie czebaczki i trawianki. Zjadają pokarm i pożerają ikrę naszych ryb. Mogą też przenosić choroby i pasożyty, na które polskie gatunki nie są odporne.

- Są jak chwasty - mówi Tadeusz Czyżykowski, wędkarz z bialskiego koła Polskiego Związku Wędkarskiego "Wola”. - Mamy już problemy z sumikami karłowatymi i babkami, które pochodzą z innych terytoriów. A teraz jeszcze pojawiły się czebaczki i trawianki.

Obecnością w naszych wodach ryb z obcych kontynentów jest zaniepokojony Paweł Niski, młody ornitolog, który pasjonuje się także rybami.

- Już przed dwoma sezonami napotkałem w naszym regionie trawianki, które trafiły do mojego domowego akwarium. O swoich odkryciach powiadomiłem znanego eksperta ichtiologii dr. Jana Kotusza. Teraz stwierdziłem, że trawianki tworzą lokalne populacje również w wodach gminy Stężyca - wyjaśnia Niski.

Niedawno z niewielkiego zarośniętego strumienia wypływającego ze starorzecza Wisły w Pawłowicach wyłowił kilka czebaczków amurskich i trawianek. Czebaczek pochodzi z wód południowo-wschodniej Azji. Do naszego kraju dostał się prawdopodobnie z materiałem zarybieniowym karpia i amura. Trawianka zaś żyje w dorzeczu Amuru. Zdaniem Niskiego, została wpuszczona do polskich wód przez nieodpowiedzialnych akwarystów i hodowców amatorów.

Dr Jan Kotusz z Uniwersytetu Wrocławskiego, znany w kraju ekspert od inwazyjnych ryb, potwierdził, że czebaczek i trawianka mogą być groźne dla naszych gatunków.
- Przybysze z Azji rozprzestrzeniają się nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.
Potencjalnie istnieje niebezpieczeństwo zagrożenia naszych gatunków. Już od wielu lat w naszym kraju inwazji dokonują pochodzący ze Wschodu karaś srebrzysty i z Ameryki sumik karłowaty (przywieziony w XIX wieku). Szczególnie ten drugi jest znany i liczny na Lubelszczyźnie. Na razie trudno powiedzieć, czy czebaczek zagrozi innym gatunkom ryb przenoszonymi przez siebie chorobami i pasożytami - tłumaczy Jan Kotusz.

Niski dodaje, że polskie przepisy zakazują wpuszczania ponownie do akwenu złowionych trawianek i czebaczków. - Posiadają one status zawleczonych, szkodliwych i niepożądanych gatunków w naszym kraju. Można je jedynie hodować w akwariach.

.
Czytaj więcej o:
Fang
Bocianowiec
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Fang
Fang (9 września 2008 o 16:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo pouczający artykuł.Faktycznie przybysze są zagrożeniem dla rodzimych nacji czego przykładem jest chociażby Kosowo.
Rozwiń
Bocianowiec
Bocianowiec (9 września 2008 o 16:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Więcej info na stronie TP Bocian
[url="http://www.bocian.org.pl/aktualnosci-2008/14777-Ichtiologiczne-ciekawostki-nad-Wisla-"]Ichtiologiczne ciekawostki nad Wisłą[/url]

pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!