poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Lekarze chcą jeszcze więcej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 kwietnia 2008, 18:30
Autor: Ewa Stępień

Ponad 300 lekarzy ze szpitala klinicznego przy ul. Jaczewskiego 4 w Lublinie już wypowiedziało dyrekcji zgodę na pracę ponad 48 godzin w tygodniu.

Szykują się do kolejnego starcia o podwyżki pensji.

- Nasza zgoda była czasowa. Dążymy, aby zarabiać trzy średnie krajowe (około 7,5 tys. zł brutto) - mówi dr Krzysztof Jaguś, przewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy przy Jaczewskiego. - Ustawa o czasie pracy weszła po to, by pracować określoną liczbę godzin, a nie na okrągło, jak my teraz. I to za marne grosze.

Praca ponad unijną normę to dla lekarzy karta przetargowa w negocjacjach o wyższe płace. W lutym lekarze z Jaczewskiego zgodzili się pracować więcej w zamian za podwyżki. Dostali je. Płaca starszego asystenta wzrosła do 4 tys. zł brutto pensji zasadniczej. Preferencyjnie potraktowano anestezjologów - 4950 zł. Porozumienie w tej sprawie związek zawodowy lekarzy podpisał z dyrekcją jednak tylko do końca kwietnia.

Marta Podgórska, rzecznik szpitala mówi, że teraz lekarze masowo wypowiadają to porozumienie. - Ponad 300 już tak zrobiło - podlicza. - Spodziewamy się kolejnych żądań płacowych i braku obsady w razie ich niespełnienia. Zaczęliśmy szukać dodatkowych lekarzy, którzy mogliby zapełnić grafiki.

Szpital szuka na etaty kardiochirurgów, chirurgów ogólnych, anestezjologów, chirurgów naczyń, neonatologów. Prof. Janusz Stążka, kierownik Kliniki Kardiochirurgii, podchodzi do tych poszukiwań sceptycznie. - Nie znajdą - twierdzi. - Lekarze uciekają do innych specjalizacji. W tym roku odeszło z mojej kliniki dwóch kardiochirurgów. To w stosunku do zarobków niewspółmiernie ciężka praca.

Na nowo z problemem próbują się uporać w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Lublinie. Tu w styczniu pensje wzrosły o sto procent. Z 2000 zł do 4000 zł. - Podwyżka wraz ze zgodą na pracę ponad 48 godzin była na trzy miesiące - mówi Mirosława Borowiec, dyrektor szpitala. - W kwietniu powróciliśmy do pierwotnych zarobków. Teraz wprowadzamy zmiany organizacyjne, motywacyjny system wynagradzania, łączymy dyżury na oddziałach, aby zmieścić się w 48 godzinach.

Około 1700 zł podwyżki wprowadzono na początku roku w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Pensja wzrosła tam do 4 tys. zł.

Porozumienie zawarto na trzy miesiące. - Lekarze przedłużyli nam zgodę na pracę ponad normę także na kwiecień - mówi Anna Zmysłowska, zastępca dyr. ds. medycznych. - Potem będziemy rozmawiać. Mam nadzieję, że bez kolejnych podwyżek zgodzą się pracować więcej już na stałe.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
elek
misia
Medeor
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

elek
elek (11 kwietnia 2008 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
misia napisał:
A kto bronił się uczyć szanowni wyznawcy urawniłowki? Ja bym nie chciał aby mnie operował lekarz z M-2 jeżdżący MPK.

a ja bym chciał, żeby mnie łapownik i próżniak nie leczył, za co te podwyżki jak panowie doktorzy mają 10 razy(conajmniej) gorsze wyniki w leczeniu niż lekarze z U.E., U.S.A.- wyznacznikiem jest czas pobytu pacjenta w szpitalu.Nie przytaczajcie z tych krajów aby poprawic swoje samopoczucie patologicznych odstępst, które zapewne i tam znajdziecie a w Polsce wprowadzacie jako normę.
Rozwiń
misia
misia (11 kwietnia 2008 o 13:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jol napisał:
Za marne grosze. Muszą mieszkać w M2 w 15 piętrowym wieżowcu i jeździć komunikacją miejską.

A kto bronił się uczyć szanowni wyznawcy urawniłowki? Ja bym nie chciał aby mnie operował lekarz z M-2 jeżdżący MPK.
Rozwiń
Medeor
Medeor (11 kwietnia 2008 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic dobrego to nie wróży, dyrekcje dbają tylko o zarobki lekarzy, inne grupy zawodowe stały się nieważne. Zresztą tak o innych myślą też lekarze, tylko oni są potrzebni szpitalom. Źle się to skończy, bo żaden lekarz nic nie zrobi bez specjalistów innych zawodów. Ale to dla medyków jest zupełnie nieważne. Strajki wiszą na włosku!
Rozwiń
jol
jol (11 kwietnia 2008 o 07:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za marne grosze. Muszą mieszkać w M2 w 15 piętrowym wieżowcu i jeździć komunikacją miejską.
Rozwiń
~lolek~
~lolek~ (11 kwietnia 2008 o 06:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
... terroryści, nie lekarze. Ciekawe ile muszą zarabiać, aby skończyć z "braniem" i wykorzystywaniem drogiego sprzętu szpitalnego dla swoich prywatnych pacjentów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!