piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Lekarze wracają do pracy, ale ...

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 sierpnia 2007, 18:18

Opole Lubelskie. Konfliktu w szpitalu niby już nie ma

Karol Stpiczyński, dyrektor szpitala w Opolu Lubelskim powiedział nam wczoraj, że dogadał się ze swoimi chirurgami i lekarze są gotowi wrócić do pracy. - Muszą tylko złożyć oświadczenia według wzoru przygotowanego przez radcę prawnego. Poświadczą w ten sposób, że ich rezygnacja z dni wolnych w przypadku gdyby miały być bezpłatne, nie jest chwilowym kaprysem - dodał. - Ponieważ oddział chirurgii nie jest jeszcze otwarty po remoncie będą pracować na innych odcinkach. Np. w poradni przyszpitalnej.
Chociaż dyrektor zapewnił wczoraj, że nie ma problemu z dogadaniem się ze swoimi pracownikami ostatnie miesiące pokazały co innego. Poszło o urlopy. Lekarze zażądali urlopu za pracę ponad unijny limit, powołując się na precedensową sprawę Czesława Misia, pediatry z Nowego Sącza, który w sądzie domagał się płatnego urlopu za dyżury. Sąd w Krakowie, stosując się do unijnej dyrektywy zabraniającej pracy ponad 48 godzin tygodniowo, wydał orzeczenie po myśli lekarza. Dyrektor Stpiczyński zgodził się dać chirurgom wolne, ale bez wynagrodzenia. W obliczu dyrektorskiej propozycji, medycy wycofali się. Zrezygnowali z dwóch lat bezpłatnego urlopu. - Rezygnujemy z dni wolnych, jeżeli miałyby być bezpłatne, ale nie rezygnujemy z urlopu, który powinien być płatny - argumentowali przekornie.
Płatne urlopy im nie przepadły. Ich pozwy w tej sprawie leżą od maja w puławskim sądzie. Wyroki jeszcze nie zapadły.
Powodem przepychanek między dyrektorem a lekarzami jest nie tylko wolne za pracę ponad unijną normę. Dyrektor ma też zastrzeżenia do pracy oddziału chirurgicznego. Mówi, że przynosi największe straty w szpitalu. W ostatnim czasie ogłosił nawet konkurs dla wszystkich lekarzy, którzy chcieliby pracować na oddziale chirurgicznym, ale żadna oferta nie wpłynęła. Z opolskimi chirurgami nie udało nam się wczoraj skontaktować. (STEP)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!