czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Lepsze czasy dla lubelskich plantatorów chmielu. Oktawia i Izabella podbiją rynek?

Dodano: 30 lipca 2015, 17:20
Autor: Paweł Puzio

Fot. Łukasz Dudkowski
Fot. Łukasz Dudkowski

Po wielu chudych latach lubelscy chmielarze powoli zaczynają stawać na nogi. Powoli rośnie areał plantacji, a szansą na przyszłość są nie tylko nowe, ale także stare historyczne odmiany chmielu

Po latach posuchy idą lepsze dni dla lubelskiego chmielarstwa. Powoli rośnie areał upraw, a piwni potentaci chętnie kupują lubelski chmiel. Według danych Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) w 2014 roku, chmiel w Polsce uprawiano na powierzchni 1410,3 hektarów.

Wciąż nam jednak daleko do minionych czasów. – Kiedyś chmiel był uprawiany na areale ponad 2,5 tys. ha, w większości w naszym regionie. W ciągu kilku ostatnich lat, ze względu na niskie ceny skupu, zmniejszył się prawie dwukrotnie – mówi Józef Piłat, plantator chmielu z Karczmisk.

Duże firmy browarnicze chętnie kupują chmiel uprawiany przez lubelskich plantatorów. – Polski chmiel stanowi zdecydowaną większość naszego zapotrzebowania na ten składnik - ponad 90 proc. My korzystamy głównie z odmian lubelskich chmieli: Lubelskiego, Marynki i Magnum – mówi Joanna Kwiatkowska, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej.

Józef Piłat, chmielarz z dziada pradziada, przyszłość widzi w nowych odmianach. – Mam tu na myśli chmiel Puławski i Magnat, nowe odmiany wyhodowane w Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach – mówi Piłat.

– Dużą szansę na sukces ma odmiana Magnat, którą wyhodowaliśmy w 2012 roku – potwierdza dr Urszula Skomra z puławskiego IUNG. – Jest to odmiana goryczkowa, która moim zdaniem może zastąpić Magnum. W tym roku już do plantatorów trafiło 40 tys. sadzonek, co przekłada się na 20 hektarów plantacji. Być może dobijemy do 30 hektarów.

Chmielarze z Karczmisk eksperymentują też z historycznymi odmianami chmielu. – Są to odmiany Tomyski, Oktawia i Izabella. Syn zebrał już pierwsze szyszki z tych „starych-nowych” odmian. Piwo warzone z ich dodatkiem jest naprawdę smaczne, aromatyczne, zupełnie inne – dodaje Józef Piłat.

Zdaniem piwowarów mogą być one atrakcyjne dla małych, rzemieślniczych browarów. – Warzyłem piwa chmielone Izabellą i Oktawią. Są bardzo ciekawe, bo nadają piwu smak i aromat delikatnych cytrusów, gruszki, białych owoców jak agrest, winogrona, liczi – mówi Michał Pater, członek Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych. – Kilka browarów rzemieślniczych uwarzyło już na nich piwa. Dają lepsze efekty niż te szeroko stosowane jak Lubelski czy Marynka, dlatego uważam, że jest duża szansa żeby w pełni wróciły na rynek.

Wciąż największym konkurentem polskich chmielarzy jest olbrzymi import granulatu chmielowego głównie z Niemiec. W 2013 import granulatu zamknął się w 253 tonach, w 2014 urósł do 1114 ton.

Czytaj więcej o: Sybilla Chmiel Marynka Oktawia
Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 grudnia 2015 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
własnie polscy kupcy obniżają cenę plantatorom za chmiel gdzie te lepsze czasy ?
Rozwiń
Gość
Gość (18 grudnia 2015 o 09:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mają chmiel... znikomą ilość - około 10 g na 100 litrów. Nie zamieszczają tej informacji na etykiecie, bo chmiel nie jest alergenem, a informować muszą jedynie o składnikach, które mogą uczulać.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 17:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to ciekawe KP stosuje chmiel nie koncentraty???? Dlaczego nie ma na takim np. tyskie składu na etykiecie....bo te piwa nie mają chmielu, lub jest to znikoma ilość......
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2015 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polski chmiel najtańszy w Europie! Średnia europejska cena skupu szyszki chmielu 5,5 €, w Polsce to 3,2 €. Taka sytuacja utrzymuje się od szeregu lat. To powód likwidacji niemal połowy upraw chmielu. Sytuacja w naszym chmielarstwie jest dramatyczna. Większość plantatorów rozważa likwidację upraw, a nie ich rozwój. Poszukiwania w nowych odmianach to próba znalezienia swojej niszy na rynku, ale nie jest to wyjście dla wszystkich dotychczasowych producentów. Browarów regionalnych jest tyle ile jest, to 10% rynku piwa. Duże browary nie są zainteresowane tymi odmianami. Zagraniczne koncerny browarnicze, będące właścicielami browarów w Polsce, w surowce zaopatrują się u siebie. Tak więc taki optymistyczny tytuł jest nie uprawniony.
Rozwiń
PIAST
PIAST (1 sierpnia 2015 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PSL - dość już tych podszywających się pod chłopów cwaniaczków którzy pług widzieli tylko na swoich plakatach wyborczych ! PSL to partia urzędnicza 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!