sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Właśnie wróciliśmy z Bełżyc - opowiadają ratownicy z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Radawcu. - Dziecko miało rozbitą głowę
i pęknięcie czaszki. Wpadliśmy i je zabraliśmy.

Nawet nie wiemy, co się stało...
Nikt też nie wie jak zakończy się spór między pogotowiem a aeroklubem.
Nikt oficjalnie nic nie mówi. Ktoś wspomni o czynszu, ktoś inny o hangarze. - Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze. Ale nic dokładnie nie wiemy - komentują ratownicy. Tymczasem spór pomiędzy Aeroklubem Lubelskim w Radawcu a Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym przybiera na sile.
- Status pogotowia lotniczego, do lotniska i do zabudowań, jest nieuregulowany. A prawo lotnicze zobowiązuje mnie do uregulowania tej sprawy - wyjaśnia Szczepan Bartler, dyrektor aeroklubu w Radawcu. - Pogotowie używa naszego ciągnika do śmigłowców, zasilamy ich wodą z naszych hydroforów. My za to płacimy, a oni nie. Nie chcemy jednak za to pieniędzy za zaległy okres. Chcemy podpisania przez pogotowie umowy o dzierżawie.
Aeroklub chce też zapisu zabraniającego podnajmowania obiektów i prowadzenia działalności konkurencyjnej.
Robert Gałązkowski, rzecznik Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Warszawie nie bardzo chce rozmawiać. - Długo to potrwa? Nie mam czasu... - mówi. - Chcemy działać zgodnie z naszym statutem, który daje nam możliwość działalności gospodarczej, np. wykonywania lotów płatnych. Po drugie nasz status nie jest uregulowany. I to dlatego że nie możemy podpisać umowy.
Aeroklub domaga się miesięcznej opłaty w wysokości 1500 zł za użytkowanie lotniska i jego struktury jako częściowy zwrot kosztów. Pogotowie zgadza się na 1000 zł.
- Jeżeli ktoś chce mieć przywilej korzystania z lotniska, musi partycypować w kosztach. My nie jesteśmy bogatym aeroklubem, nie mamy żadnych dotacji - dodaje Szczepan Bartler. - Jako wyraz naszej dobrej woli, za czas bezumownego użytkowania zaproponowaliśmy 750 zł za każdy miesiąc. Bez odsetek.
Lotnisko jest własnością skarbu państwa. Aeroklub Polski, którego jednostką regionalną jest aeroklub w Radawcu, ma księgę wieczystą na użytkowanie i zarząd lotniskiem. Ponosi wszelkie koszty związane z utrzymaniem obiektu. Pogotowie zaś chce zostać właścicielem hektara ziemi. - Z hangarem i stojanką dla śmigłowców. Ten hangar wybudowany w latach siedemdziesiątych był własnością kolumny transportu sanitarnego. Ziemia wraz z hangarem na własność pozwoli nam inwestować w te obiekty - dodaje R.Gałązkowski.
- Ten hangar nigdy nie należał do kolumny transportu sanitarnego, tylko do skarbu państwa - odpowiada dyrektor Bartler. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!