poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Lubelski PCK dostał nowoczesny sprzęt do ratowania powodzian

Dodano: 28 września 2010, 11:01

Automatyczne defibrylatory do ratowania życia, radiostacje, namioty, myjki do oczyszczania zalanych domostw marki Chevron – te i wiele innych specjalistycznych sprzętów wartych 80 tys. zł trafiło w ręce ratowników lubelskiego oddziału Polskiego Czerwonego Krzyża.

- Ilość sprzętu wystarczy dla potrzeb średnio zaawansowanej grupy ratowniczej – mówi Borys Poleganow z lubelskiego oddziału PCK. – Otrzymaliśmy też szybko rozkładane namioty, miejsca tymczasowego chronienia, niezbędne przy ratowania ludzi z terenów powodzi – wymienia.

Grupy ratownicze PCK przeszły wykwalifikowany kurs udzielania pierwszej pomocy. – Dzięki temu zdobyli uprawnienia Państwowej Straży Pożarnej do przeprowadzania działań w kryzysowych sytuacjach – zaznacza Borys Poleganow.

Pracownicy lubelskiego PCK będą mogli nieść pomoc nie tylko na teranie Lubelszczyzny. – Często interweniujemy też w odleglejszych miejscach kraju – mówi Poleganow.

- Decyzje co do rodzaju przekazanego sprzętu zapadły przy wspólnych ustaleniach z PCK. – To urządzenia niezbędne przy ratowaniu życia w sytuacjach kryzysowych – kwituje John P Claussen z firmy Chevron.

Czytaj więcej o:
xxx
Paweł
pan
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (3 października 2010 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='pan' date='03 październik 2010 - 10:47 ' timestamp='1286095629' post='356013']
wiesz dlaczego?znajdź mi jednego strażaka który umiał by obsługiwać livepaka?no i tu masz odpowiedz na swoje pytanie.
[/quote]

Drogi "panie" nie rozumiem do końca twojego pytania aczkolwiek spróbuje ci w zadowalający sposób na nie odpowiedzieć. Pytałeś który ze strażaków umiał by obsługiwać lifepacka, otóż w artykule mowa jest tylko mowa o defibrylatorze automatycznym. Defibrylator automatyczny to urządzenie stworzone tak, aby obsłużył je nawet laik. Ma pełną instrukcję na obudowie, wydaje głosowe polecenia jak postępować, sam ocenia rytm bez interpretacji użytkownika i zaleca bądź nie defibrylacje. Nie myl więc defibrylatora automatycznego z półautomatycznym (który zapewne miałeś na myśli" do obsługi którego nie wystarczy kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy o którym tu mowa, tylko minimum dwuletnia szkoła policealna po ukończeniu której uzyskuje się tytuł "Ratownika Medycznego". Po kursie KPP nie ma się uprawnień do obsługi półautomatycznego defibrylatora a defibrylator automatyczny może obsłużyć praktycznie każdy. Na koniec dodam, że w zarówno w Państwowych jak i Ochotniczych jednostkach Straży Pożarnej większość członków ma ukończony kurs KPP i w myśl ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym są "Ratownikami" i mają pełne uprawnienia przysługujące im z tego tytułu. Mam nadzieje że usatysfakcjonowała pana moja odpowiedź.
Rozwiń
Paweł
Paweł (3 października 2010 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obaj macie racje, tylko że xxx większą. Braki w wyposażeniu jednostek straży są nadal duże, nie mówiąc już o stacjach Pogotowia Ratunkowego....
Rozwiń
pan
pan (3 października 2010 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiesz dlaczego?znajdź mi jednego strażaka który umiał by obsługiwać livepaka?no i tu masz odpowiedz na swoje pytanie.
Rozwiń
xxx
xxx (2 października 2010 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam małe pytanko. Jaki jest sens wyposażać taką instytucje jak PCK w specjalistyczny sprzęt ratujący życie jeżeli użyty on zostać może jedynie w sytuacji kryzysowej, podczas gdy jednostki, które bezpośrednio na co dzień ratują czyjeś zdrowie i życie (czytaj Straż Pożarna zarówno Państwowa jak i Ochotnicza) praktycznie nie dysponują takim sprzętem?!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!