piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Lubelski rolnik w czołówce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 sierpnia 2013, 16:01

Sady zajmują u nas ponad 72 tys. hektarów. Więcej jest tylko na Mazowszu. Na zdjęciu – sad w Bochotn
Sady zajmują u nas ponad 72 tys. hektarów. Więcej jest tylko na Mazowszu. Na zdjęciu – sad w Bochotn

Chociaż lubelskie gospodarstwa są bardzo małe, to ich jakość stawia nas w krajowej czołówce. W uprawach dominują zboża i sady. Produkujemy również sporo warzyw

Stan naszego rolnictwa na tle kraju sprawdzili analitycy Głównego Urzędu Statystycznego. Okazuje się, że pod względem powierzchni pól przeznaczonych pod uprawę, jesteśmy na trzecim miejscu w Polsce. Wyprzedzają nas tylko Mazowsze i Wielkopolska. Ziemia rolna to ponad połowa powierzchni naszego województwa. Pod względem jakości tych gruntów i warunków sprzyjających uprawom jesteśmy w ścisłej czołówce. Podobny poziom osiągają tylko województwa opolskie i dolnośląskie.

Przeciętny rolnik z Lubelskiego ma gospodarstwo o powierzchni 7,7 ha. To bardzo skromny wynik, który stawia nas na jedenastym miejscu w kraju. Daleko nam do województwa zachodniopomorskiego, gdzie statystyczne gospodarstwo liczy ponad 20 ha. W niektórych kategoriach nasi rolnicy są jednak w krajowej czołówce.

– Pod względem powierzchni sadów jesteśmy na drugim miejscu w Polsce – mówi Sławomir Dziaduch z Urzędu Statystycznego w Lublinie. – Tego rodzaju uprawy zajmują u nas ponad 72 tys. hektarów. Więcej sadów jest tylko na Mazowszu.

Rolnicy z Lubelskiego zbierają również sporo zbóż. Średnio 2,6 mln ton rocznie. Daje nam to trzecie miejsce w Polsce. W uprawach tego rodzaju dominują pszenica i owies. Jeśli przeliczymy zbiory na mieszkańca, również otrzymamy dobry wynik. Ponad 1200 kg daje naszemu regionowi trzecią lokatę w kraju. Bardziej wydajni pod tym względem są tylko rolnicy z Opolszczyzny i Wielkopolski.

– Wynik Lubelskiego i tak utrzymuje się powyżej krajowej średniej, która wynosi 741 kg – dodaje Dziaduch.

Sporo rolników w naszym regionie stawia na warzywa. Widać to po statystykach, dotyczących zbiorów. Zbieramy blisko 540 tys. ton warzyw rocznie. Daje nam to czwartą pozycję w kraju. W uprawach dominują kalafiory, pomidory, ogórki i marchewka. Lubelscy rolnicy zbierają blisko 250 kg warzyw, w przeliczeniu na mieszkańca. To dwa razy więcej niż średnia krajowa.

Dobre zbiory przynoszą również uprawy owoców z drzew. To ponad pół miliona ton rocznie. Więcej zbierają tylko rolnicy na Mazowszu. W Lubelskiem produkuje się głównie jabłka i wiśnie.

Jeśli weźmiemy pod uwagę owoce zbierane z krzewów, to nasz regon zajmuje pierwsze miejsce w Polsce. Zbiory kształtują się na poziomie blisko 300 tys. ton. Daje to ponad 130 kg na głowę. W uprawach dominują maliny, porzeczki, agrest i truskawki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Janusz P
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Janusz P
Janusz P (18 sierpnia 2013 o 06:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wieś lubelska mlekiem i miodem płynie......

Tylko rolnik wie ile na polu trzeba się otyrać, w deszcz w 35 stopniowy upał. Za co? Za upokarzające pieniądze: za wyjątkiem obecnego roku maliny i truskawki sprzedawało się niżej kosztów produkcji!!!! Nikt z miasta nie wie jak ciężko wyhodować i zebrać łubiankę malin czy truskawek….. Jestem z Ratoszyna i też zapraszam wszystkich na zarobek w maliny. Daje rękę uciąć, że po tygodniu będziecie płakać i do domu uciekać.


Trzeba było się uczyć, a nie od małego po remizach chodzić i balować na wiejskich zabawach.

Za prostą robotę nikt nie napłaci. Mogłeś być policjantem, nauczycielem, wójtem, starostą , a nawet posłem w Ruchu Palikota. To twój wybór, więc teraz nie lamentuj i ochoczo przewracaj skibę nowym ciągnikiem z unijnym wsadem.

Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2013 o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przerąbana robota kolego, szkoda tam iść.

Cały dzień w słońcu i zarobisz70 złotych.

Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2013 o 17:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wieś lubelska mlekiem i miodem płynie......

Tylko rolnik wie ile na polu trzeba się otyrać, w deszcz w 35 stopniowy upał. Za co? Za upokarzające pieniądze: za wyjątkiem obecnego roku maliny i truskawki sprzedawało się niżej kosztów produkcji!!!! Nikt z miasta nie wie jak ciężko wyhodować i zebrać łubiankę malin czy truskawek….. Jestem z Ratoszyna i też zapraszam wszystkich na zarobek w maliny. Daje rękę uciąć, że po tygodniu będziecie płakać i do domu uciekać.

a ile płacicie za kilogram urwanych malin?

Rozwiń
Karol
Karol (17 sierpnia 2013 o 13:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zaraz posypioł sie komentarze jak tu na wsi jest "dobrze" zapraszam w okolice Chodla do zbioru malin........

Wieś lubelska mlekiem i miodem płynie......

Tylko rolnik wie ile na polu trzeba się otyrać, w deszcz w 35 stopniowy upał. Za co? Za upokarzające pieniądze: za wyjątkiem obecnego roku maliny i truskawki sprzedawało się niżej kosztów produkcji!!!! Nikt z miasta nie wie jak ciężko wyhodować i zebrać łubiankę malin czy truskawek….. Jestem z Ratoszyna i też zapraszam wszystkich na zarobek w maliny. Daje rękę uciąć, że po tygodniu będziecie płakać i do domu uciekać.

Rozwiń
Josef
Josef (17 sierpnia 2013 o 07:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeżeli lubelski ronik w czołówce,to dlaczego warzywa i owoce drożeją ? 0 50% w stosunku do ubiegłego roku.Czy piszący sobie zdaje z tego sprawę ?Co pisze i o czym?Nasze rolnictwo się zwija ,a nie rozwija.Jemy produkty importowane.Nasze są tylko uzupełnieniem!To zasługa "okragłego stołu" i rzadzących złodziei po 1989 roku.Szczegolnie w ym się zasłużyli funkcyjni  gumo filcowi!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!