czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Lubelszczyzna po nawałnicy: Połamane drzewa, domy bez prądu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 sierpnia 2010, 19:34

60 tysięcy ludzi bez prądu i kilkadziesiąt uszkodzonych dachów. Do tego setki połamanych drzew, w tym 670-letni dąb Władek w Karczmiskach. To skutki nawałnicy, która w nocy z poniedziałku na wtorek przeszła nad Lubelszczyzną.

Przez całą noc na naszą pocztę alarm24@dziennikwschodni.pl dostawaliśmy zdjęcia i filmy do internautów z całego województwa. – Na ulicy Krótkiej w Opolu Lubelskim zawaliła się latarnia – relacjonował internauta zadymlol. - W gminie Wólka wieje huraganowy wiatr, który kładzie drzewa do ziemi. Za chwilę przejdzie tu nawałnica – informował z kolei internauta z osiedla Borek w Lublinie.

Najsilniej wiało w gminie Annopol. Nawałnica uszkodziła dachy w 30 budynkach. – Wiatr zrywał blachę, eternit. Niektóre zadaszenia zniszczył całkowicie – mówi Jerzy Kowalczyk z Urzędu Gminy w Annopolu.
– Takich podmuchów nie widziałem u nas od 50 lat – opowiada Zygmunt Tęga z Annopola. – W ciągu kilku minut zerwało mi dach w tartaku i wyrzuciło jakieś 20 metrów dalej.

Żywioł pozrywał też linie energetyczne. W poniedziałek między godz. 21, a 22 bez prądu zostało 60 tysięcy mieszkańców regionu. – Awarie były na bieżąco naprawiane – mówi Włodzimierz Stańczyk, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.

W Karczmiskach gwałtownym podmuchom nie oparł się jeden z najważniejszych pomników przyrody w regionie. – W nocy złamał się dąb Władek, który ma 670 lat – mówi Edward Rudnicki, sekretarz gminy Karczmiska.

Usunięcie z drogi powalonego drzewa zajęło strażakom kilka godzin. – Konar był tak ciężki i gruby, że trzeba było użyć dźwigu – wyjaśnia Ireneusz Kotowski, rzecznik Straży Pożarnej w Opolu Lubelskim.
– To duża strata. Dąb Władek jest porównywalny do słynnego "Bartka”. Na Lubelszczyźnie mamy tylko dwa tak stare pomniki przyrody – ocenia Krzysztof Gorczyca, ekolog z Towarzystwa Dla Natury i Człowieka.
Nawałnica pozrywała dachy także w kilku domach w Dzierzkowicach i Trzydniku Dużym.

– W samym Lublinie interweniowaliśmy 11 razy. Najczęściej chodziło o usunięcie połamanych gałęzi. Drzewo przygniotło też dwa samochody: w Lublinie na ul. Tumidajskiego i w Liśniku Dużym. Tam lekko ranny został dwudziestolatek – informuje Wojciech Miciuła, rzecznik komendanta wojewódzkiego Straży Pożarnej w Lublinie.

Burza, która przeszła w nocy nad Lubelszczyzną wyrządziła największe straty w powiatach: kraśnickim, janowskim, biłgorajskim, tomaszowskim i zamojskim.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
jjj
leśnik
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 sierpnia 2010 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
http://www.youtube.com/watch?v=Y0Z-XrkyxCw
Rozwiń
jjj
jjj (18 sierpnia 2010 o 13:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma szans by odrósł.
Dlatego że zdecydowano że go zetną bo drugi konar stanowi niebezpieczeństwo dla osób mieszkających koło Dęba
Rozwiń
leśnik
leśnik (18 sierpnia 2010 o 09:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='dddd' date='17 sierpień 2010 - 23:56 ' timestamp='1282082170' post='331180']
no swietnie, dziady kalwaryjskie, to o dębie niemal 700-letnim dopiero teraz sie dowiaduje, super, zero promocji regionu, darmozjady z biur promocji
[/quote]

Trzeba było więcej czytać, to byś wiedział, że taki dąb rośnie (rósł). Z tego co wiem, to Władek miał dwa potężne konary, rozgałęziające się tuż przy ziemi, więc jeżeli jeden się odłamał, to jest jeszcze szansa że drzewo odżyje, tylko trzeba będzie może je jakoś podeprzeć, zabezpieczyć, tak jak to uczyniono z "Bartkiem świętokrzyskim".
Póki co radzę ci pojechać do Hniszowa nad Bugiem - tam rośnie drugi z potężnych lubelskich dębów, zwie się Bolko. Tylko pospiesz się zanim nie nadejdzie kolejna nawałnica...
Rozwiń
dddd
dddd (17 sierpnia 2010 o 23:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no swietnie, dziady kalwaryjskie, to o dębie niemal 700-letnim dopiero teraz sie dowiaduje, super, zero promocji regionu, darmozjady z biur promocji
Rozwiń
kata
kata (17 sierpnia 2010 o 22:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszystko spoko, tylko pan Zygmunt z Annopola to się nazywa Dęga, a nie Tęga;D
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!