czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Ludzie okupują lubelską toksykologię. Boją się zatrucia grzybami

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 września 2010, 13:14

Coraz więcej osób zgłasza się do regionalnego ośrodka toksykologii w Lublinie. Boją się, że zatruli się grzybami. Tymczasem większość z nich ma zwykłą niestrawność żołądka. – Lęk przed grzybami to już psychoza – mówi dr Leszek Gnyp.

Kolejny pacjent trafił w czwartek na oddział lubelskiej toksykologii z podejrzeniem zatrucia grzybami. Mieszkaniec Janowa Lubelskiego jadł grzyby kilka tygodni temu. Ostatnio źle się poczuł, wymiotował. Ale lekarze stwierdzili u 20-latka... zwykłą niestrawność. To nie jedyny taki przypadek w Lublinie.

– Zdarza się, że w ciągu dnia mamy trzech pacjentów, u których ostatecznie stwierdzamy zwykłą niestrawność – mówi dr Leszek Gnyp, z-ca ordynatora oddziału toksykologii w szpitalu im. Jana Bożego w Lublinie. - Ludzie idą do szpitala, gdy tylko poczują bóle żołądka. Boją się, że to efekt wcześniejszego spożycia grzybów - dodaje lekarz.

Tymczasem koszty leczenia i diagnozowania pacjentów są bardzo duże. Szpitalowi może nie wystarczyć pieniędzy. - Wahają się nawet od 8 do 100 tyś. zł – tłumaczy Jacek Solarz, dyrektor szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. – Najpierw musimy wykonać cały zestaw badań. Często potrzebne są też dializy. Zdarza się, że przygotowujemy taką osobę do przeszczepu wątroby i podajemy serię innych niezbędnych i kosztownych leków.

Sezon na grzyby

W lasach trwa sezon na grzyby. Najwięcej przypadków zatrucia jest w weekendy. W Lublinie do ośrodka toksykologii trafiło już dziewięć osób po zatruciu grzybami, a sześcioro z nich po najgorszym - muchomorze sromotnikowym. Jedna osoba zmarła.

Lekarze przestrzegają, by uważać podczas grzybobrania. Najczęściej ofiarami zatruć padają osoby, którym wydaje się, że dobrze znają się na grzybach. - Czasem zdarza się też tak, że trucizna zaczyna ujawniać się po dłuższym czasie od spożycia. Wtedy nie można zwlekać, tylko zgłosić się do szpitala – mówi dr Leszek Gnyp.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!