piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Łuszczów - Kijany. Najbardziej zniszczona droga w województwie czeka na remont

Dodano: 4 listopada 2010, 21:44
Autor: Paweł Puzio

Odcinek drogi wojewódzkiej z Łuszczowa do Kijan wygląda jak ser szwajcarski, ale
nie zakwalifikował się do programu schetynówek. Władze gminy chcą zabronić tirom jazdy tą trasą.

Batalia o remont odcinka z Łuszczowa do Kijan trwa od kilku lat. Jest to jedna z najbardziej dziurawych dróg w województwie.

– Na tej trasie są takie wyboje, że strach nią jeździć. Nikt od lat jej nie remontował. Jak pojawiają się krytyczne artykuły w prasie, to drogowcy przyjeżdżają i łatają dziury. A tu trzeba gruntownego remontu, a nie doraźnego łatania – denerwuje się Jan Bryski, kierowca z Łęcznej.

Szansa na remont pojawiała się wraz z programem schetynówek. Powiat lubelski i łęczyński oraz gminy Wólka i Spiczyn postanowiły wspólnie zająć się sprawą.

– Złożyliśmy wniosek na remont tego odcinka drogi. Nasze samorządy razem zadeklarowały wkład własny blisko 2 milionów złotych. Drugie tyle chcieliśmy uzyskać z tego programu. Niestety, nasza droga nie dostała dofinansowania – ubolewa Mirosław Krzysiak, wójt gminy Spiczyn, dla której ta droga jest jednym z głównych połączeń komunikacyjnych.

Ale nie wszystko jeszcze stracone. – Każdy samorząd może wnosić pisemne zastrzeżenia do list rankingowych. Termin mija 7 listopada. Komisja szczegółowo zajmie się każdym wnioskiem i ogłosi wyniki przed 14 listopada – mówi Rafał Przech, rzecznik wojewody lubelskiego, nadzorującego program schetynówek.

Samorządowcy jednak nie wierzą w skuteczność odwołania. – Ta droga jest regularnie rozjeżdżana przez tiry wywożące odpady z Bogdanki. To one są przyczyną ogromnych dziur – mówi wójt Krzysiak. Kierowcy samochodów ciężarowych bardzo często używają tej drogi, aby dojechać do Spiczyna i tym samym skrócić trasę do składowisk pokopalnianych odpadów.

– Dlatego postawimy im tamę. Już wystąpiliśmy z wnioskiem o drastyczne ograniczenie tonażu pojazdów jeżdżących po tej drodze – podkreśla wójt. – Poza tym w Spiczynie i Kijanch mamy nową nawierzchnię, której nie damy im rozjeździć.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że tonaż ma być ograniczony do 7,5 ton. – To jest dobry pomysł, bo ta droga jest nieprzystosowana do ruchu 40-tonowych tirów. Te ograniczenie trzeba wprowadzić jak najszybciej – kwituje Bryski.
Czytaj więcej o:
Gość
kacper
zdesperowany
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (25 grudnia 2012 o 00:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak ma być dobrze skoro wywrotka 4 osiowa ma ładowność 15 ton a transkobet ładuje 30/35 ton tylko inspekcja transportu powinna się wziąć do pracy a potem drogi pozdrawiam
Rozwiń
kacper
kacper (6 kwietnia 2011 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wiadomo, że właściciel firmy budowlanej przy tej drodze, jest w wielkiej komitywie z wójtem, resztę dopowiedzcie sami, tyle w temacie.
Rozwiń
zdesperowany
zdesperowany (10 listopada 2010 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wszystkie drogi sa bardzo złej jakości
a co do tirów -hehe nie patrzą na nic i na nikogo- rujnują wszystko
Rozwiń
hankAA
hankAA (9 listopada 2010 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dwa razy dziennie jeżdżę tą drogą i to jest po prostu masakra! Jest dziura na dziurze załatana wybrzuszonym plackiem asfaltu, po którym się po prostu skacze. Jak jeżdżę transpedami to te stare autobusy, nie dość, że same w sobie warczą, to na tej trasie tak wszystko stuka, że nie da się z nikim pogadać i jeszcze człowiek siedząc w autobusie skacze.
Jeśli chodzi o Transkobety o fakt, że one bardzo demolują tę drogę, ale nie mają innej trasy. Uważam więc, że powinni płacić pewną opłatę za przejeżdżanie tędy. Tylko, żeby nie szło to do kieszeni p. wójta, tylko na nową dobrą, trwałą drogę, która posłuży przez dziesiątki lat, a nie na 2-3 lata. I to budowanie byle jakiej drogi, tylko po to, żeby ludzie zagłosowali na teraźniejszego wójta. Oczywiście wszystkie prace (budowa drogi, budowa chodników, pomalowanie bloku) są wykonywane pod koniec kadencji. Ciekawe dlaczego??
Aha, i jeszcze jedno: Kiedyś Bogdanka wszystko przewoziła torami i było ok, a teraz zmienili środek transportu na tiry i :
- powodują niebezpieczeństwo na drogach;
- niszczą nawierzchnie;
- zanieczyszczają środowisko;
- robią wielki hałas;
- i w niektórych miejscach ściany domów położonych blisko drogi po prostu pękają!
Więc same wady! Nie potrafię znaleźć żadnej zalety. Znaczy... pewnie jest taniej. I tyle!
Rozwiń
uzytkownik drog
uzytkownik drog (8 listopada 2010 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie redaktorze Pawle P. - od kiedy to druga Łuszczów - Kijany jest drogą wojewódzką?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!