środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Mają z kasą na pieńku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 stycznia 2007, 16:28

Gmina znalazła się pod kreską – przyznaje wójt Baranowa. Żeby jakoś ratować sytuację, radni o połowę obniżyli sobie diety.

Sam wójt także zarabia minimalną dopuszczalną sumę.

O problemach gminy Baranów pisaliśmy kilkakrotnie. Wszystko przez inwestycję jaka tuż przed końcem minionej kadencji została rozpoczęta przez Marka Kuźmę – poprzedniego wójta. W niewielkim Baranowie miał powstać kompleks sportowy z kilkoma boiskami, m.in. do koszykówki oraz kortami tenisowymi. Ówcześni włodarze gminy planowali oddać do użytku obiekty jeszcze przed wyborami samorządowymi. To się jednak nie udało, a teraz z górnolotnymi pomysłami starej władzy musi się borykać nowa.
Najpierw okazało się, że inwestycja została rozpoczęta zbyt szybko i gmina nie postarała się o zgodę na wycinkę drzew. Drwale, którzy zaczęli przygotowywać plac budowy, wycięli tu ok. 200 drzew. Sprawa wyszła na jaw, kiedy mieszkańcy wsi zaalarmowali o sprawie Starostwo Powiatowe w Puławach. Urzędnicy starostwa wzięli się za liczenie strat. Okazało się, że gmina ma zapłacić ponad dwa miliony złotych kary. A to czwarta część rocznego budżetu Baranowa.
Gmina ma teraz nie lada kłopot, bo musi znaleźć w budżecie środki na zapłacenie tak ogromnej kary. – Poprzednia władza nie zadbała nawet o to, żeby się w odpowiednim czasie odwołać, dlatego nie mamy wyjścia. A skoro doszliśmy do wniosku, że musimy oszczędzać, to zaczęliśmy od siebie – mówi Jan Nowak, przewodniczący Rady Gminy.
I tak teraz radny za uczestnictwo w sesji dostanie tylko 100 zł (wcześniej ok. 400), a przewodniczący rady 700 zł (wcześniej 1200). Najmniejszą dopuszczalną prawem stawkę zarabia także wójt – jest to 6010 zł.
Gdzie jeszcze gmina poszuka oszczędności? – Tego na razie nie wiemy. Na pewno nie będziemy chcieli podwyższać podatków, żeby nie uderzać w mieszkańców – zapowiada Nowak.
Gmina stara się, żeby nałożona przez starostwo kara została rozłożona na raty. – Rozmawialiśmy wstępnie ze starostą i jestem dobrej myśli – mówi Robert Gagoś, wójt Baranowa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!