poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubelskie

Mały procent od wielkich serc

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2007, 21:10

Pomagają samotnym matkom, chorym dzieciom, bezpańskim zwierzętom. Wspierają wielką kulturę i zwykłych ludzi.

W naszym województwie jest około 250 takich organizacji. Do końca kwietnia możemy je wesprzeć jednym procentem z naszego podatku.

- Za pieniądze otrzymane w ubiegłym roku od podatników kupiliśmy telewizor, gry i zabawki dla dzieci z chorobami nowotworowymi. Starczyło też na drobny sprzęt medyczny - wymienia Marzena Samardakiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia na rzecz Dzieci z Chorobami Krwi w Lublinie. - Dla nas to bezcenna pomoc, dla dzieci wielka radość.
Samardakiewicz wylicza, że jeszcze dwa lata temu jeden procent od podatników zasilił kasę stowarzyszenia sumą 7 tys. zł. W ubiegłym roku były to już 22 tys. zł. - Coraz więcej osób rozumie, że lepiej przekazać swój jeden procent dla potrzebujących, niż oddać go państwu - ocenia Samardakiewicz.
I Urzędzie Skarbowym w Lublinie 1150 osób postanowiło do tej pory wpłacić swój jeden procent na wybraną organizację pożytku publicznego. To tylko 7 proc. wszystkich podatników, którzy rozliczyli się z fiskusem. Ale i tak jest lepiej niż w ubiegłym roku. Podobnie wygląda sytuacja w III US Lublinie. Tutaj 1260 osób podzieliło się swoim podatkiem.
- Liczymy, że w przyszłym roku ta grupa znacznie się powiększy, ponieważ ułatwiona będzie cała procedura przekazywania pieniędzy. Za podatnika będą to robili urzędnicy skarbowi - mówi Paweł Malinowski, zastępca naczelnika III US w Lublinie.
Bardzo liczą na to szefowie organizacji, które do tej pory nie mogą pochwalić się znaczącymi wpływami od podatników.
- W ubiegłym roku dostaliśmy 1 tys. zł. W tym roku na konto wpłynęło ok. 700 zł i mam nadzieję, że bilans będzie lepszy niż rok temu - mówi Wioletta Robaczewska, prezes Fundacji "Wszyscy Razem”. - Tym bardziej że te pieniądze przekładają się na szczęśliwe uśmiechy naszych podopiecznych.
Fundacja pomaga dzieciom niesłyszącym i słabo słyszącym. Organizuje dla nich zajęcia, imprezy, wyjścia do kina i teatru, wycieczki. W planach jest hipoterapia. - Jestem pewna, że wiele osób chciałoby nas wspomóc, ale procedury są dosyć kłopotliwe. Poza tym, o naszej działalności wiedzą przede wszystkim rodziny dzieci niedosłyszących. A na reklamę nas nie stać - dodaje Robaczewska.
Inne organizacje postawiły na reklamę i... na razie się przeliczyły. - W tej chwili mamy na koncie 1170 zł z tytułu jednego procentu - mówi Kazimierz Kmieć z Fundacji SOS Ziemi Lubelskiej, która pomaga matkom samotnie wychowującym dzieci i ofiarom przemocy. - Nie pokrywa to nawet kosztów reklamy związanej z naszą akcją. Wierzę jednak, że będzie lepiej. W ubiegłym roku dostaliśmy 7,6 tys. zł od podatników, a reklama kosztowała nas ok. 3 tys.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!