wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Mamo, tato pożongluj z belfrem

Dodano: 5 stycznia 2007, 18:49

Raport o rodzicach i nauczycielach

Tylko co siódmy nauczyciel gimnazjum ma poczucie, że w większości przypadków może liczyć na wsparcie ze strony rodziców. Pozostali albo w to wątpią, albo są pewni, iż rodzice nie są ich sprzymierzeńcami. Wywiadówki przez Internet, anonimowe skrzynki dla rodziców i żonglowanie podczas zebrań szkolnych to sposoby na rozwiązanie tego problemu.
Jak skutecznie przeciwdziałać przemocy? Najlepiej z rodzicami. Tak zgodnie stwierdzili nauczyciele z ponad trzech tysięcy szkół, którzy wypełnili ankiety "Szkoły bez przemocy". - Bo bez rodziców ani rusz - mówi Krystyna Mocarz, pedagog z Gimnazjum nr 1 w Radzyniu Podlaskim. - Dzięki wspólnej pracy można stworzyć szkołę wolna od przemocy.

Według nauczycieli częstą przeszkodą do wspólnego działania jest roszczeniowa postawa rodziców. - Najgorzej jest na początku, gdy rodzice nie są otwarci na nauczycieli - mówi Mocarz. - Dopiero później zauważają, że chcemy im pomagać, a nie szkodzić.
Opinie zebrane w szkołach są tożsame z wynikami ogólnopolskiego badania opinii społecznej przeprowadzonymi przez CBOS. Nauczyciele pytani o zaangażowanie rodziców przyznawali, że nie jest ono powszechne. Tylko kilka procent twierdziło, że prawie wszyscy rodzice interesują się tym, co dzieje się w szkołach. Takiego zdania był co piętnasty nauczyciel w szkole podstawowej. W gimnazjach i w szkołach średnich tak dobrą opinię o rodzicach mieli pojedynczy nauczyciele.
Nauczycieli zapytano także, czy rodzice są ich partnerami w zwalczaniu przemocy w szkole. Pozytywnej odpowiedzi udzielił co piąty nauczyciel szkoły podstawowej, co dziewiąty w gimnazjum oraz co szósty w szkole średniej lub zawodowej. Najczęściej rodzice wspomagają nauczycieli na wsiach, najrzadziej w wielkich miastach powyżej 100 tysięcy mieszkańców.
Smsy od belfra

Jak nauczyciele komunikują się z rodzicami? - My, wprowadziliśmy zeszyty informacji. Uczniowie noszą je codziennie, a my wpisujemy tam różne uwagi - mówi pedagog z Gimnazjum nr 1 w Radzyniu Podlaskim. - Dzięki temu mama i tata wie, jak ich dziecko sprawowało się w szkole.
Ale niektórzy mają jeszcze inne pomysły na polepszenie kontaktów z rodzicami. W II Liceum Ogólnokształcącym im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Lublinie planowano wprowadzić dodatkowe wywiadówki przez smsy. Przez komórkę przesyłane miały być informacje o tym jak dany uczeń sprawował się w ciągu minionego tygodnia. Żeby nie psuć nastroju na weekend takie smsy planowano wysyłać w poniedziałki. W ciągu miesiąca do rodziców miało docierać pięć smsów. Płaciliby za to 3, 66 zł w miesiącu. Ale rodzice nie podchwycili tego pomysłu. - Nigdy nie zrezygnowalibyśmy z tej tradycyjnej formy kontaktowania się z rodzicami. Ale zamierzaliśmy ją wzbogacić przez wysyłanie wiadomości na telefony komórkowe- mówił Ryszard Kowal, dyrektor II Liceum Ogólnokształcące. - Dlaczego rodzice nie zdecydowali się na smsy? Nie mam pojęcia.
Co innego komunikowanie przez Internet. Elektroniczny dziennik sprawdził się już w prywatnym Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącym im. ks. Kazimierza Gostyńskiego. Dyrektor całkowicie zrezygnował z wywiadówek.

Porzucaj piłeczką na zebraniu

Także ministerstwu edukacji zależało na poprawieniu stosunków na linii nauczyciel - rodzic. Dlatego ogłoszono konkurs "Wywiadówka inaczej”. Nauczyciele musieli opracować trzy scenariusze spotkań wychowawców klas z rodzicami uczniów. Jeden z nich napisał Mirosław Urban i wygrał w kategorii dla klas IV - VI. Wymyślił on skrzynki na anonimowe listy dla rodziców, ćwiczenia podczas wywiadówek i pracę domową zadawaną mamom i tatom. Chętnie wprowadziłby też żonglowanie z rodzicami. Zwłaszcza, że sam jest w tej materii specjalistą - daje lekcje z żonglerki. - Ale nie tylko uczniom. Wielu rodziców tez już do tego zachęciłem - śmieje się Urban. - Może dzięki temu rodzice, uczniowie i nauczyciele znaleźliby wspólny język.
Fot. Maciej Kaczanowski
Mirosław Urban wygrał konkurs na wywiadówkę inaczej

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!