niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Marysin podzielony ekspresówką. Mieszkańcy protestują

Dodano: 10 listopada 2014, 06:30

- Nam zrobili przejście "dla żyraf. W Jakubowicach jest podobne i przejeżdżają auta - denerwują się mieszkańcy. Droga S17 podzieliła Marysin zamykając drogę gminną. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpatruje sprawę

- W tej chwili żadnego przejazdu pod drogą szybkiego ruchu nie mamy - żali się Krzysztof Niedźwiedź, mieszkaniec Marysina pod Lublinem. - A naszym zdaniem byłaby taka możliwość.

Pod koniec października mieszkańcy Marysina i Snopkowa w gminie Jastków zwrócili się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych w Autostrad, oddział w Lublinie z oficjalnym pismem. "W związku z pracami wykończeniowymi przy budowanej obwodnicy Lublina (droga ekspresowa S17), odcinek od węzła "Dąbrowica” do węzła "Lubartów”, z przerażeniem obserwujemy, że zamknięta droga gminna (przedłużenie ulicy Szarugi w miejscowości Marysin gm. Jastków) przecięta przez obwodnicę, nie będzie odblokowana za pośrednictwem wybudowanego przejazdu gospodarczego” - piszą w nim. I dodają, że zamknięta droga gminna szerokości 8 m, utwardzona tłuczniem, służyła od wieków jako połączenie Marysina z Jakubowicami Konińskimi i dalej do drogi wojewódzkiej Krasienin-Lublin.

- Pismo podpisało około 160 osób - wylicza Jan Adamek, który także jest zaangażowany w tę sprawę.

Marysin został podzielony na dwie część i odcięty od Jakubowic. Mieszkańcy narzekają, że nie mogą dojechać m.in. do jedynego w pobliżu sklepu spożywczego i informują drogowców, że to skazuje ich na konieczność pokonywania niebezpiecznego odcinka drogi pieszo.

- Nie mamy też jak dojechać do pól. Do drogi wojewódzkiej trzeba jechać ulicą Pastelową. Ciężki sprzęt tamtędy nie przejedzie, bo ta droga jest za wąska - podkreśla Niedźwiedź.

- Około 200 metrów zostało do zrobienia drogi serwisowej, która połączyłaby Marysin z przejazdem w Jakubowicach - przypuszcza Adamek.

Ale takiego połączenia nie ma. W Marysinie nie ma też przejazdu gospodarczego. - Wygląda na to, że tutaj przejście dla zwierząt jest i to chyba dla żyraf, a nie ma dla ludzi - komentuje Adamek.

- Myślę, że spokojnie ciągnikiem można byłoby przez nie przejechać - podejrzewa Niedźwiedź.

- Jest bardzo podobne do tego w Jakubowicach. Więc jak już zostało zbudowane, to dlaczego tego nie wykorzystać? - zastanawia się Katarzyn Herman-Bielecka. - To przejście w Marysinie jest przecież olbrzymie. W Jakubowicach jest wykorzystywane przez samochody.

- Rzeczywiście mieszkańcy mają tam problem - przyznaje Zbigniew Samoń wójt Jastkowa, który również podpisał petycję do GDDKiA. I dodaje: Na etapie uzgadniania drogi S17 wnosiliśmy uwagi. Nie zostały jednak uwzględnione.

GDDKiA nie udzieliła jeszcze odpowiedzi mieszkańcom. - Pismo wpłynęło 27 października a poruszone w nim zagadnienia są w trakcie wyjaśniania - informuje Krzysztof Nalewajko, rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA.

We wspomnianym piśmie mieszkańcy powołują się na opracowaną koncepcję z 2008 r., gdzie jest uwzględniony przejazd gospodarczy w Marysinie.

- Mieszkańcy powołują się na koncepcję przebudowy drogi wojewódzkiej 809, opracowaną na zlecenie Zarządu Dróg Wojewódzkich (ta droga jest obecnie realizowana po zupełnie innym przebiegu) - wyjaśnia Nalewajko.
Czytaj więcej o: s17 marysin
Ricky
bosman
Maciek
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ricky
Ricky (12 listopada 2014 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Grunt, że na ul. Zielnej ma być asfalt!

Rozwiń
bosman
bosman (11 listopada 2014 o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Anty chamie a właściwie CHAMIE - kto cie wychował bucu? :angry:

Rozwiń
Maciek
Maciek (11 listopada 2014 o 01:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

podobnie jest na Sławinku gdzie nowa trasa oddzieliła Szerokie od Sławinka i Sławina 

Rozwiń
Anty cham
Anty cham (10 listopada 2014 o 22:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po 11 września świat się zmienił.Czy pod lubelska hołota to słyszy i widzi!!!!
Rozwiń
Leszek A
Leszek A (10 listopada 2014 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Niestety dla przeciętnego obywatela z map prezentowanych na stronach GDDKiA niewiele wynikało.

Ja byłem przekonany, ze przepust będzie przejezdny, niestety sam przepust i  oba wiadukty dla  dojazdówek były robione na samym końcu prac i ciężko było się domyślić jak ostatecznie to będzie wyglądało. Dopiero kiedy w miejscu naturalnego zjazdu do dolinki w której wykonano przepust zaczęto nawozić ziemię można było się zorientować, że ruchu kołowego raczej tam nie będzie. 

Podobnie niezrozumiały jest brak tych 200 m asfaltu aby połaczyć ul. Szarugi z przejazdem pod węzłem Jakubowice. Sam węzeł - dla mnie laika, ale kierowcy też jest zaprojektowany w sposób co najmniej dziwny, czemu mają służyć ronda przy wjeździe i zjeździe z wiaduktu? Czy zwykła "stokrotka" nie załatwiłaby sprawy w sposób prostszy?

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!