niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Najmłodsze mamy to 14-latki. Dlaczego dzieci rodzą dzieci? Z niewiedzy. W rodzinach seks to temat tabu, w szkołach rzuca się tylko hasła – tłumaczą specjaliści.

Najczęściej są w szoku, gdy dowiadują się, że za parę miesięcy zostaną matkami. Do porodu przyjeżdżają w asyście matek. Rzadko towarzyszą im przyszli ojcowie. Jak mówią zgodnie ginekolodzy, takich młodocianych matek jest coraz więcej. – W ostatnim półroczu na nasz oddział trafiło kilkanaście nastolatek. W tamtym roku cztery. Najmłodsza pacjentka miała 14 lat – mówi Jerzy Czarnacki, ordynator oddziału ginekologiczno-
położniczego szpitala w Parczewie. Takie przyszłe młode mamy zazwyczaj nie są przygotowane ani psychicznie, ani fizycznie na poród. Nie wyczekują z utęsknieniem na dzieci. Zdaniem dra Czarnackiego dopiero po porodzie budzi się w nich instynkt macierzyński. – Żadna z młodocianych matek, które do tej pory do nas trafiły, nie zdecydowała się na pozostawienie dziecka na oddziale.
Podobnie jest w bialskim szpitalu. W ciągu kilku miesięcy tego roku lekarze odebrali 14 porodów nastolatek. Przeważały 17-latki. Ale najmłodsza miała 14 lat. – Zazwyczaj młodociane matki, to osoby z rodzin trudnych, bez wsparcia bliskich – mówi Andrzej Kisiel, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego bialskiego szpitala.
Dziewczyny często przez cały okres ciąży nie zaglądają do ginekologa, by sprawdzić czy wszystko w porządku. Wstydzą się albo boją. I wiele z nich stara się zatuszować ciążę do momentu, kiedy jest to możliwe. Tak było w przypadku 17-letniej Barbary z powiatu bialskiego. Dziewczyna nie planowała macierzyństwa. – To była wpadka. Wypiłam za dużo i zapomniałam się.
Młodociane matki trafiają również do Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Jana Bożego w Lublinie. Od stycznia do października odebrano 19 takich porodów. Tu najmłodsze mamy miały 15 lat. Tylko nieliczne zostawiły dzieci w szpitalu, do adopcji. – W tym roku w Lublinie 28 kobiet zrzekło się swych praw do dzieci. Wśród nich były 2 osoby młodociane – mówi Barbara Paczos, dyrektor lubelskiego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego.
Zdaniem Krystyny Oniszczuk, kierownika zespołu położnych parczewskiego szpitala, zachodzenie w ciążę w dość młodym wieku wynika z niewiedzy. – Wspólnie z pracownicą sanepidu prowadzę w szkołach średnich pogadanki na temat antykoncepcji, współżycia. Młodzi ludzie nie mają pojęcia o wielu sprawach. I wcale się nie dziwię, temat seksu jest w wielu rodzinach tematem tabu. A w szkołach, jeśli się już o tym mówi, to często rzuca się tylko hasła.

Jan Oleszczuk wojewódzki konsultant ds. ginekologii i położnictwa Katedry i Kliniki Położnictwa i Perinatologii Akademii Medycznej w Lublinie

- Nastolatki nie są przygotowane psychicznie do urodzenia dziecka. Jeśli ma się 16–17 lat, to nie jest to czas na macierzyństwo. Z punktu medycznego najlepszym okresem jest przedział wieku od 25 do 29 lat. Jeśli chodzi o predyspozycje fizyczne, to różnie z tym bywa. Zazwyczaj w ich przypadku nie można mówić o jakichś skomplikowanych powikłaniach. Ale trzeba przyznać, ze nastolatki jednak częściej niż dojrzałe kobiety rodzą wcześniaki. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!