piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Mewa leci na parkiet

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 stycznia 2007, 16:57

Akcje kolejnej spółki z Lubelszczyzny będą notowane na giełdzie w Warszawie

Dziś na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych zadebiutują Zakłady Dziewiarskie Mewa z Biłgoraja. Do wzięcia było 5 mln akcji. Za jedną trzeba było zapłacić 2, 40 zł. Zainteresowanie okazało się tak duże, że indywidualni nabywcy dostaną znacznie mniej akcji, niż by chcieli: średnia stopa redukcji zleceń kupna wyniosła bowiem aż 97 proc. W transzy dużych inwestorów złożono 18 zleceń kupna na 31 105 000 akcji. Redukcja wyniosła 93 proc.

- To ważny moment w historii naszej spółki, do którego szykowaliśmy się od wielu miesięcy - ocenia Józef Kiszka, prezes zarządu. - Pieniądze z emisji zamierzamy przeznaczyć na rozwój naszej sieci sprzedaży i pozyskanie nowych, zagranicznych rynków zbytu. - Chcemy być numerem jeden na polskim rynku bielizny - dodaje Dorota Kenicer, wiceprezes Mewy.

Zakłady Dziewiarskie Mewa istnieją od 1961 roku. W latach siedemdziesiątych firma zatrudniała 4200 pracowników i skupiona była przede wszystkim na produkcji. Po przekształceniu w spółkę akcyjną Mewa weszła do programu NFI, po czym przeszła gruntowną restrukturyzację stając się jedną z najsilniejszych firm projektowo-handlowych w branży bielizny damskiej. W Mewie pracuje dziś 200 osób (głównie projektanci), współpracuje zaś ponad 150 szwaczek, którym spółka podzleca produkcję. Firma postawiła na własne marki: należą do niej w tej chwili LooKat, John Bradley, Szame. Wyroby Mewy można kupić w kilku tysiącach sklepów i kilkudziesięciu hurtowniach w całym kraju. 40 proc. swoich przychodów Mewa uzyskuje z eksportu do krajów europejskich, w tym do Rosji i na Ukrainę. (MAG)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!