środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Miał ukraść policjantowi deski. Został przez niego brutalnie pobity

Autor: (jsz)

Trzech policjantów stanie przed sądem. Odpowiedzą za zbyt brutalne potraktowanie człowieka i fałszowanie służbowej dokumentacji. Wszystko przez kradzież desek, które należały do jednego z mundurowych. Były warte zaledwie kilkadziesiąt złotych.

Śledczy oskarżyli dwóch policjantów z Ostrowa Lubelskiego i jednego z komendy w Lubartowie. Jeden z mundurowych, 36-letni Krzysztof B. przechowywał deski u swojego znajomego. Pewnego dnia deski zniknęły. Policjant nie zgłosił jednak kradzieży, ale postanowił sam poszukać złodzieja.

– Z jego ustaleń wynikało, że za kradzieżą stoją dwaj mieszkańcy sąsiedniej miejscowości – mówi sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Do konfrontacji doszło 2 października 2011 r. Krzysztof B. pił w jednym z barów. Był po cywilnemu. Zauważył, że do lokalu wszedł jeden z podejrzewanych przez niego mężczyzn.

– Bezprawnie pozbawił tego mężczyznę wolności – wyjaśnia sędzia Ozimek. – Szarpał go za odzież i przyciskał do ściany. Wezwał na miejsce patrol policji.

Ofiarą funkcjonariusza okazał się Dariusz T. Miał poobijaną twarz. Nie udało mu się wyjść z baru, bo policjanci go nie wypuścili. Zabrali go do radiowozu.

Policjant, do którego należały deski odpowie nie tylko za pozbawienie człowieka wolności, ale również za tzw. naruszenie czynności ciała i działanie na szkodę interesu publicznego.

Taki zarzut usłyszeli również dwaj pozostali mundurowi. Według śledczych, mieli fałszować służbowe dokumenty. Wpisali, że pobity mężczyzna sam się przewrócił, potykając się o próg. Wersji policjantów przeczą zeznania świadków i opinia biegłego. Mundurowi nie przyznają się do winy.
Czytaj więcej o:
wielokrotnie okradany...
Gość
emeryt
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wielokrotnie okradany...
wielokrotnie okradany... (9 października 2013 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tylu cymbałów przeczytało artykuł i żaden nie zauważył, że w artykule nigdzie nie było napisane, że poszkodowany faktycznie był sprawcą kradzieży. Po drugie, gdyby tak policja mogła sobie bić bezkarnie kogo się jej podoba, to mielibyśmy do czynienia z państwem policyjnym i przypadkową ofiarą któregoś z policjantów oglądających filmy z Rambo mógłby stać się jeden z tych głupków tak zachwalających samosąd. Policjantów obowiązują określone procedury w takich sytuacjach i powinni mieć świadomość, że stoją na straży przestrzegania prawa, więc jeśli sami je naruszają, to kto ma ich pilnować? Co raz częściej mamy do czynienia z przypadkami, że policjanci nadużywają władzy i biją często bezzasadnie ludzi, co stwarza wrażenie, że system naboru do policji źle funkcjonuje, albo inne kryteria niż powinny, decyduja o przyjęciu.


Używasz młota z epitetem „cymbały”, ale sam nie przeczytałeś chociażby mojego postu, gdzie wyraźnie napisałem, ze: „ z artykułu nie wynika”. Pohamuj się więc z obrażaniem….
Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2013 o 21:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tylu cymbałów przeczytało artykuł i żaden nie zauważył, że w artykule nigdzie nie było napisane, że poszkodowany faktycznie był sprawcą kradzieży. Po drugie, gdyby tak policja mogła sobie bić bezkarnie kogo się jej podoba, to mielibyśmy do czynienia z państwem policyjnym i przypadkową ofiarą któregoś z policjantów oglądających filmy z Rambo mógłby stać się jeden z tych głupków tak zachwalających samosąd. Policjantów obowiązują określone procedury w takich sytuacjach i powinni mieć świadomość, że stoją na straży przestrzegania prawa, więc jeśli sami je naruszają, to kto ma ich pilnować? Co raz częściej mamy do czynienia z przypadkami, że policjanci nadużywają władzy i biją często bezzasadnie ludzi, co stwarza wrażenie, że system naboru do policji źle funkcjonuje, albo inne kryteria niż powinny, decyduja o przyjęciu.

Rozwiń
emeryt
emeryt (9 października 2013 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

   A ja napisze tak: można różne rzeczy" robić w myśl różnych zasad i różnych powodów. Ale jak już sie przegina, nagina i naciąga to trzeba to robić z głową", z tzw. pojmą. Np. obrażenia na twarzy czy reszcie ciała "pobitego" (z uwagi na ich wygląd czy mechanizm  powstania) trzeba odpowiednio udokumentować. Od samego przewrócenia się - nie powstanie na twarzy 10  podbiegnięć krwawych"...

     To co zrobili Ci interweniujący policjanci jak i ten najbardziej oskarzony"...brak profesjonalizmu, koleżeńska pomoc, stres. Ale ok. dopuszczam do siebie, że powinni ponieść karę; karę ale nie w takim wymiarze i o takim znaczeniu. Konsekwencją dalszego działania "psełdo wymiaru sprawiedliwości społecznej" a co za tym idzie skazania za przestępstwo ścigane z urzędu - jest zwolnienie tych f-szy ze służby i to bez prawa do emerytury. Co wtedy z nimi, co z ich rodzinami...?

    A ten złodziej od desek" będzie się cieszył, latał po wsi i chwalił...

   

Rozwiń
Amen
Amen (9 października 2013 o 20:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Brawo panowie policjanci! Tak trzymać! Na nasze sądy nie ma co liczyć; utrzymanie więźniów kosztuje społeczeństwo o wiele więcej, niż pomoc państwa dla rodzin, w których jest osoba nieuleczalnie i przewlekle chora; pora skończyć z udawaniem uczciwości przez złodziei. Brawo policja!

Rozwiń
Gość
Gość (9 października 2013 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Też bym takiego złodzieja w łeb walnęła jakby moje deski przytulił.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!