niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Mieszkańcy chcą ciszy: Nie chcemy mieć garaży pod oknami!

Dodano: 20 grudnia 2009, 19:49

Jest cicho i spokojnie, a będzie... jak na wojnie – tak mieszkańcy argumentują swoje "nie” miejskiej inwestycji. Budowa ruszyła, ale po protestach budowlańcy przerwali prace.

Chodzi o budowę na zlecenie Urzędu Miasta pięćdziesięciu boksów garażowych. Budowane są zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego. Garaże mają służyć wyłącznie mieszkańcom domów przy ul. Modrzewiowej.

Kiedy jednak robotnicy weszli na plac budowy, rozpętała się burza. Mieszkańcy zaprotestowali.

– Zebraliśmy kilkadziesiąt podpisów – mówi Krzysztof Posyniak, jeden z oponentów budowy, któremu nie podoba się m.in. to, że garaże będą blisko mieszkań. – Do tego roboty były prowadzone nienależycie. Żadnego zabezpieczenia, infrastruktury ani tablicy informacyjnej.

Padają też inne argumenty. – Jestem schorowaną emerytką i rzadko wychodzę z domu. Z okna mam widok na lasek. A oni chcą teraz wyciąć drzewa i postawić paskudne garaże – bulwersuje się starsza kobieta.

Lokatorzy z Modrzewiowej ślą pisma protestacyjne, gdzie tylko się da. Zaalarmowali już panią burmistrz, wojewódzkiego konserwatora zabytków i gminę żydowską. – Ale nikt nam nie chce pomóc – rozkładają ręce.

Burmistrz Poniatowej odpowiada, że chętnie spotka się z mieszkańcami. – Wystarczy, że jedna osoba do mnie przyjdzie i o to poprosi. Dotychczas nikt tego nie zrobił – twierdzi Lilla Stefanek.

Dziwi się też protestom. – Ludzie tyle lat czekali na te garaże. Zapotrzebowanie jest wielkie, bo samochodów ciągle przybywa. Co do drzew, to staramy się ich wyciąć jak najmniej – dodaje burmistrz.

Tymczasem, mieszkańcy dopięli swego. Budowę wstrzymano, bo robotnicy zaczęli ją zbyt blisko jednego z garaży, który stoi tam od dawna. Żeby wznowić prace, potrzebny jest nowy projekt i pozwolenie na budowę.

Według burmistrz Stefanek, na Modrzewiowej mamy do czynienia z konfliktem między mieszkańcami. – Jedni mają garaże, drudzy nie. Taka polska zawiść – uważa.

Protestujący ripostują. – To nie tak. Modrzewiowa to jedna z piękniejszych ulic w mieście, otoczona zielenią. Jak nam tu postawią garaże, skończy się cisza i spokój. Zwiększy się chuligaństwo – przewiduje Posyniak.
Czytaj więcej o:
aga
~gosc~
Tulipan
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aga
aga (30 sierpnia 2010 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jestem mieszkaną Poniatowj od 9 lat i od tylu lat ciągle szukam do kupna garażu na ul. Kraczewickiej lub Szkolnej. I nic...Dwa razy udało mi się znaleźć lecz niestety jeden był powyżej 30 tys(3 lata temu),drugi natomiast 11 tys. z tym ,że akurat w nim był licznik od prądu od pozostałych garaży i trzeba było zbierać osobiście od wszystkich pieniążki za zużyty prąd.(a wiadomo jak ludzie skorzy są do uiszczania opłat).Jak ktoś zamierza sprzedać garaż zaraz kupuje jakiś sąsiad jego lub ktoś z rodziny.Ze znalezieniem garażu w tej części miasta jest koszmar. Dlaczego tu nie powstaną garaże??? Zapotrzebowanie jest ogromne.Na każdym słupie ,drzewie karteczka z ogłoszeniem: kupię lub wynajmę garaż. Może ktoś ,,z góry" zajmie się tym problem?????
Rozwiń
~gosc~
~gosc~ (23 grudnia 2009 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tulipan napisał:
Jak to w życiu bywa ludźmi kieruje głupia zawiść - ja mam ,więc sąsiad już nie musi. Otóż jak się okazuje najbardziej protestują Ci, którzy sami już garaże mają , często stawiane na dziko poza planem zagospodarowania miasta, oprócz tego gołębniki wielkości garażu, nielegalne warsztaty samochodowe, które dziennie odwiedza kilkanaście samochodów. I tu nikomu nie przeszkadza warkot, hałas, spaliny "na tak pięknej i spokojnej ulicy"! A pan Posyniak jako osoba od lat nie pracująca może znalazł sobie sposób na życie - zabawę w protesty, no cóż skoro nie ma nic innego do roboty...

Jak to sie stało, że synny Tulipan wylądował w dużej wiosce Poniatowa? A co z przygożdżoną do stołka nogą - wygoiła się? Ile babek zaliczyłeś?
Dobry z ciebie był /a może nadal jest/ OGIER i OSZUST!
Popieram działania mieszkańców Modrzewiowej sprzeciwiającym się budowie pod oknami garaży. Do odważnych świat należy Panie Krzysztofie!
Dość samowoli budowlanej! Podłe twierdzenie, że i tak w Poniatowej jest dużo drzew, to jak się kilka wytnie to nic sie nie stanie!
Stefankowa już pogubiła się ze wszystkim - nie dziwię się, tak jak większość partyjniaków z PO!
Rozwiń
Tulipan
Tulipan (23 grudnia 2009 o 15:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to w życiu bywa ludźmi kieruje głupia zawiść - ja mam ,więc sąsiad już nie musi. Otóż jak się okazuje najbardziej protestują Ci, którzy sami już garaże mają , często stawiane na dziko poza planem zagospodarowania miasta, oprócz tego gołębniki wielkości garażu, nielegalne warsztaty samochodowe, które dziennie odwiedza kilkanaście samochodów. I tu nikomu nie przeszkadza warkot, hałas, spaliny "na tak pięknej i spokojnej ulicy"! A pan Posyniak jako osoba od lat nie pracująca może znalazł sobie sposób na życie - zabawę w protesty, no cóż skoro nie ma nic innego do roboty...
Rozwiń
Mieszkanka Modrzewiowej
Mieszkanka Modrzewiowej (22 grudnia 2009 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stawiam sprzeciw wszystkim dotychczasowym opiniom na temat budowy garaży przy ul. Modrzewiowej ponieważ uważam, że garaże są bardzo potrzebne.
Na parkingach przed blokami nie ma miejsc parkingowych a samochodów jak wspomniała Pani Burmistrz przybywa.
Na naszej ulicy lasu nie brakuje, a samochody stojące na chodnikach również nie wyglądają estetycznie.
Może ludzie sprowadzający auta z zagranicy kupią sobie garaż, a nie będą zajmować miejsc parkingowych innym mieszkańcom ulicy Modrzewiowej.
A mimo postawionych garaży osiedle będzie i tak piękne, a zwłaszcza nasza ulica nic nie straci na swoim uroku.
Lepiej postawić rząd legalnych garaży, niż każdy oddzielnie ma wycinać po ,,jednym drzewku" i stawiać garaże na dziko.
Ci, którzy najgłośniej oponują mają kilka aut i swój garaż, więc niech przestana protestować.
Rozwiń
ul.1 Maja
ul.1 Maja (21 grudnia 2009 o 19:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
uważam, że mieszkancy Poniatowej z ul. Modrzewiowej maja rację.Wyobraźcie sobie mieszkacie na spokojnej ,cichej zalesionej ulicy,za oknem widok na lasek a tu na całej dlugosci kilku bloków stawiaja wam garaże<ściana>.Widok naprawde powalający,powiedzmy sobie szczerze,poza parkowaniem tam samochodów,bedą odbywaly sie też równiez pewnie popijawy garażowe w co poniektórych garażach, i ten halas za oknem o zgrozo.Pani burmistrz oraz rada miejska która wpadla na taki pomysl(pewnie pod wplywem wspolnych znajomych,który jeden ma duży sklep w p-wa),kolejny jest kierownikiem ,inny pracuje w baknu poszli im na ręke, mozna wymieniac ,bo znam temat. Dlaczego nie rozważono innej lokalizacji, terenu w naszym pięknym miasteczku jest naprawdde dużo,np. garaże wzdłóż drogi która prowadzi od strazy pożarnej za Klubową do boiska,sąsiadywaly by tam tyłem z innymi garażami ale nikomu by nie przeszkadzaly, czy np.na tzw,Cygańskiej polanie,lub za obecną podstawówką.Nie możńa tak ludzim postawic beton za oknami i kazaćim siedzieć cicho bo my tak akurat nie mieszkamy.Dlatego mozewładze P-wa ponownie sie zastanowiąi wezmą pod uwagę zdanie innym mieszkanców a nie tylko swoich wpływowych znajomych i nie tylko, to kosztuje tylko odrobine wyobraźni i wyrozumiałosci,którą mam nadzieję sie wykarzą,pozdrawiam
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!